Przecież ślepa! –Partactwa nie widzi!
I dlatego się wcale nie wstydzi,
Że Brama z wiejska zwana Złotą
Jest nieprawdopodobnie spieprzoną!
Minister w dodatku bardzo głucha
I pasjonatów w ogóle nie słucha
Woli słuchać tych z tytułami
Bo na ogół są bardzo znani!
Choć mówią, cóż z tytułu profesora
Jak leniwa i niedouczona głowa.
W Gdańsku była Instytutu Kultury dyrektorem
Z Jackiem Friedrichem też orłem.
Choć go rozumiem, kurza ślepota
Z niemieckim miał i ma duże kłopoty!
Zresztą wiedza to nie wszystko,
Ważniejsze jest stanowisko
A jeszcze ważniejsze są układy.
Bo dzięki nim dotrze się do kasy.
A kultura, to bzdura!

M Om

Przecież ja tu nic nie widzę!

Gdańsku przechodzą wszystkie przekręty
Bo oportunizm ma tu mocne fundamenty!
Tu jedna ręka nawet cudzą nogę myje,
Dlatego ja już się niczemu nie dziwię

I powiem Wam z serca „bulem” szczerze,
Że w lepszą przyszłość w Polsce nie wierzę!
Bo dali wzór jednoznaczny komuniści
Kogo popierać, a kogo należy zniszczyć!

Franciszek Krzysiak – dysydent, który patrzył na prace pani minister już ponad 20 lat temu i nie napisał dobrej recenzji o książce której współautorka była pani Omilanowskiej! Mamy z sobą na pieńku. Winna mnie przeprosić!