Pytanie dzisiejsze „co słychać” jest chyba jedno – co myśleć o działaniach naszej policji, która nawet nie drgnęła, aby ochronić ambasadora przed napaścią? Nic nie rozjaśniają mi w głowie durne tłumaczenia ministra spraw wewnętrznych, że przecież ambasadora ostrzegano.
I co z tego?
On może i ma prawo czuć się bezpieczny w kraju, w którym jest akredytowany. Nie chcemy ambasadora, to go wydalić. Ale jeśli jest to naszym psim obowiązkiem jest chronić tak, jak byśmy chcieli, aby chronieni byli nasi ambaadorowie. Także w Rosji.
Co będzie, jeśli teraz ktoś napadnie na naszego ambasadora w Moskwie? Będziemy wrzeszczeć w nieboglosy? Już odebraliśmy sobie takie prawo!
Rozumiem rozjuszenie Ukraińców, ale jeśli mieli demonstrować, to też psim obowiązkiem władz i Warszawy i państwa było wyznaczenie na ich demonstrację odleglego miejsca.
Co się dzieje? Komu zależy na sprowokowaniu Moskwy do odwetu? Chcemy drugej katastrofy smoleńskiej? I rwania włosów z głowy? Kto pozwala na taki chaos? Kto pozwolił policji na taki atak. Przciez widać, że stoją i patrzą, a żaden nie reaguje. A gdyby napadnięto go nożem? Gdyby ktoś strzelił?
Wiesław Rewerski przyznając z wielkim bólem, że to istotnie staje się „państwo teoretyczne”. Jakby ktoś chciał, aby Rosja się odwinęła na nas? I żebyśmy też mieli pozabijane dzieci, a kłopoty gospodarcze można było zwalić nie na pandemie, ale wojne i nie tylko na Ukrainie.
Jestem wstrzasnieta, że minister spraw wewnętrznych najpierw okazał się tak nieudolny, a teraz że tak nieudolny okazuje się premier Morawiecki. Przciez za dopuszczenie do takiego – obfotofgrafowanego i kompromitującego Polskę – incydentu Kamiński powinien być zdjęty ze stanowiska szybciej niż natychmiast.
Tu nie chodzi o lubienie czy nielubienie ambasadora i jego kraju. Tu chodzi o międzynarodowy obyczaj i międzynarodowe prawo.
Czy chcemy dostarczyć Unii jeszcze jakichś powodów do uznania nas za dziki kraj, nie przestrzegający prawa międzynarowowego?
Ktoś coś rozumie?
Fot. MSWiA
Autor: Jolanta Makowska
Absolwentka socjologii UW, doktorantka Instytutu Pedagogiki, dziennikarka i publicystka m.in. Twojego Dziecka, „Przegladu Katolickiego”, „Przegladu Tygodniowego”, „Listu do pani”, redaktorka „Wiadomości o Senacie”, autorka książek dla dzieci, ksiażek wspomnieniowych, varsawianów oraz wielu powieści obyczajowych.
IMHO: to była ustawka uzgodniona z ambasadorem. dobrze wiedział, że ze strony jaczejki Kramka nie grozi mu krzywda. w przeciwnym razie reagowała by ochrona.