No tak – kiedy Niemcy są niewydolne, to kto jest winny? Polska!
Zauważcie, że kiedy polscy konserwatyści mówili, że nie ma żadnego sensu, żeby Unia Europejska narzucała państwom członkowskim karkołomne wręcz tempo odchodzenia od paliw kopalnych, gdyż zaoszczędzone w Europie emisje CO₂ i tak zostałyby dodatkowo wyprodukowane w Azji, to spotykało się to z powszechnym oburzeniem.
Teraz jednak niemiecki minister finansów mówi:
„Powinniśmy przestać marzyć o odejściu od energetyki węglowej do 2030 roku, gdyż cel ten i tak nie przyniósłby niczego klimatowi, ponieważ zaoszczędzone w Niemczech emisje CO₂ i tak zostałyby dodatkowo wyprodukowane na przykład w Polsce.”
I co? Ano – teraz wszystko jest w porządku!
Niestety – zdurniała polska lewica liberalna jest tak uzależniona od kompradorskich siatek mentalnych, że nie jest w stanie zrozumieć oczywistości:
Niemcy, co by o nich nie mówić, mają ogromny talent „ubierania” własnego interesu narodowego w umoralniające szatki.
Kiedy byli pewni, że będzie do nich wiecznie płynąć tani gaz z Rosji, a oni jak ten pączek w maśle będą wraz z Rosjanami dzielić Europę, to z największym zaangażowaniem forsowali najbardziej radykalne cele ekologiczne, których wykonanie musiało oznaczać pełne uzależnienie państw UE od woli politycznej Moskwy i Berlina.
Dziś, kiedy ten plan się rypnął – okazuje się, że wszystkiemu znowu winna jest Polska.
Tak – Polska robi z Niemcami interesy, tak samo, jak USA robi interesy z Chinami, ale jednego nie wolno nigdy zapominać:
NIEMCY NIE SĄ NASZYMI PRZYJACIÓŁMI.
Zasadniczo – Niemcy, to nasz wróg. Nie zmarnują żadnej okazji, żeby nam przypierdolić.
Zostaw komentarz