W internecine pojawił się apel, który ludzie wysyłają do posłów oraz senatorów w swoich okręgach wyborczych. – “Bez względu na to jakie barwy partyjne Pan reprezentuje, apeluję do Pana jako Posła Rzeczypospolitej, proszę mieć odwagę – podjąć właściwą decyzję i sprzeciwić się ratyfikacji umowy międzynarodowej o zwiększeniu zasobów własnych UE. Żądam by nadal każdy podatek nakładany na polskich obywateli i każdy dług, który Polska będzie zaciągała zarówno na rynku wewnętrznym jak i na rynkach międzynarodowych pozostawał pod całkowitą kontrolą polskiego Posła i Senatora.” – podkreślają Polacy. – “Dlatego jeżeli poprze Pan ratyfikację umowy o powiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej uznam Pana działanie za zdradę Polskiej Racji Stanu, a Pana jako zdrajcę polskiego interesu narodowego! (…)Apelując do instynktu samozachowawczego Szanownego Posła informuję, że poparcie przez Pana ratyfikacji umowy o zasobach własnych Unii Europejskiej (lub nie wzięcie udziału w głosowaniu, ewentualne wstrzymanie się) spowoduje, że nie tylko uznam Pana za wroga Ojczyzny i Polaków, ale też stanie się Pan moim osobistym wrogiem! Zapamiętam to, i obiecuję że dołożę wszelkich starań by przestał Pan pełnić zaszczytną funkcję Posła Rzeczypospolitej” – deklarują wkurzeni rodacy.

Szanowny Panie Pośle (Szanowna Pani Poseł),

Bez względu na to jakie barwy partyjne Pan reprezentuje, apeluję do Pana jako Posła Rzeczypospolitej, proszę mieć odwagę – podjąć właściwą decyzję i sprzeciwić się ratyfikacji umowy międzynarodowej o zwiększeniu zasobów własnych UE.

Proszę zważyć, że głosując za ratyfikacją wyraża Pan zgodę na nakładanie podatków na polskich obywateli przez zewnętrzny podmiot międzynarodowy – Komisję Europejską! Pozbawia to polski parlament jego wyłącznej zagwarantowanej konstytucyjnie kompetencji!

Nie wyrażając sprzeciwu zgadza się Pan również na to by polscy obywatele brali solidarną odpowiedzialność za 750 mld euro długu wynikającego z Funduszu Odbudowy!

Stanowi to jawne pogwałcenie Konstytucji Rzeczypospolitej – zakazu udzielania gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto.

 

Dlatego ja, polski obywatel, nie zgadzam się by zewnętrzny podmiot międzynarodowy – Komisja Europejska, wbrew zakazom Konstytucji Rzeczypospolitej zadłużała mój kraj, czyli też mnie polskiego podatnika!

 

Stanowczo sprzeciwiam się też by były na mnie nakładane daniny bezpośrednio nie zasilające polskiego budżetu!

 

Żądam by nadal każdy podatek nakładany na polskich obywateli i każdy dług, który Polska będzie zaciągała zarówno na rynku wewnętrznym jak i na rynkach międzynarodowych pozostawał pod całkowitą kontrolą polskiego Posła i Senatora.

 

Uznaję ewentualną ratyfikację rozszerzenia systemu zasobów własnych Unii Europejskiej jako narażenie żywotnych interesów Rzeczypospolitej i jej obywateli.

 

Dlatego jeżeli poprze Pan ratyfikację umowy o powiększeniu zasobów własnych Unii Europejskiej uznam Pana działanie za zdradę Polskiej Racji Stanu, a Pana jako zdrajcę polskiego interesu narodowego!

 

Apelując do instynktu samozachowawczego Szanownego Posła informuję, że poparcie przez Pana ratyfikacji umowy o zasobach własnych Unii Europejskiej (lub nie wzięcie udziału w głosowaniu, ewentualne wstrzymanie się) spowoduje, że nie tylko uznam Pana za wroga Ojczyzny i Polaków, ale też stanie się Pan moim osobistym wrogiem!

 

Zapamiętam to, i obiecuję że dołożę wszelkich starań by przestał Pan pełnić zaszczytną funkcję Posła Rzeczypospolitej.

 

Przy okazji następnych wyborów, w Pana okręgu będę prowadził skierowaną personalnie przeciwko Panu  anty kampanię. Działając zarówno w terenie jak w internecie promował ją będę hasłem –

Każdy, tylko nie on!

 

Środki na te działanie pozyskam w zbiórce publicznej gdzie będę zabiegał o wpłaty głównie u kontrkandydatów z Pana listy wyborczej. Podkreślam, nie będzie to anty kampania przeciwko partii, którą Pan będzie reprezentował w następnych wyborach, a personalnie przeciwko Panu, a skorzystają z niej głównie pana kontrkandydaci z macierzystej listy wyborczej.

 

„Wielkie okazje nie trafiają się małym ludziom.”

(Jak mawiała Św. P. Agnieszka Fatyga)

 

Dlatego wierzę, że znajdzie Pan odwagę by odłożyć na bok partyjne interesy i skorzysta z okazji by stać się wielkim.

 

Jako polski parlamentarzysta ma Pan obowiązek stanąć w obronie interesów Rzeczpospolitej i Polaków

sprzeciwiając się ratyfikacji umowy

o zasobach własnych Unii Europejskiej!

 

Uzasadnienie

 

Aspekty prawne

 

Ad. 1, Ad.2

Na podstawie Konstytucji Rzeczypospolitej:

 

Art. 90. Przekazanie uprawnień organizacji międzynarodowej

  1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.

 

  1. Ustawa wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.

 

  1. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum ogólnokrajowym zgodnie z przepisemart. 125referendum ogólnokrajowe.

 

W związku z możliwym przekroczeniem mandatu społecznego, przekazaniem pozatraktatowych kompetencji władczych Komisji Europejskiej należących do konstytucyjnie obwarowanych uprawnień polskiego parlamentu (nakładanie podatków oraz zadłużania skarbu państwa) należałoby rozważyć skorzystanie z dyspozycji z art. 125 w związku Art. 90 ust. 3.

 

Prawne następstwa ratyfikacji przedmiotowej umowy międzynarodowej, rozszerzenia systemu zasobów własnych Unii Europejskiej (UE) wykraczają poza mandat udzielony przez obywateli w referendum akcesyjnym do Unii Europejskiej.

 

Ad. 3

 

Art.  217.  Podatki i inne daniny publiczne

 

Nakładanie podatków, innych danin publicznych, określanie podmiotów, przedmiotów opodatkowania i stawek podatkowych, a także zasad przyznawania ulg i umorzeń oraz kategorii podmiotów zwolnionych od podatków następuje w drodze ustawy.

 

Dyspozycja powyższego artykułu wskazuje wyłączną możliwość nakładania podatków drogą ustawową. Pozostaje to w sprzeczności z brakiem określenia w ustawie ratyfikującej umowę  sposobu poboru, konstrukcji i wysokości stawek podatkowych dla ustanawiających jako zasób własny UE np.: „podatku cyfrowego” czy podatku od transakcji finansowych, (brak nawet skonkretyzowanego projektów konstrukcji podatku; progów podatkowych, wysokości stawek, zwolnień itp.).

 

 

 

Ad. 4

 

Art. 216. Finanse publiczne

  1. Zaciąganie pożyczek oraz udzielanie gwarancji i poręczeń finansowych przez państwo następuje na zasadach i w trybie określonych w ustawie.
  2. Nie wolno zaciągać pożyczek lub udzielać gwarancji i poręczeń finansowych, w następstwie których państwowy dług publiczny przekroczy 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto. Sposób obliczania wartości rocznego produktu krajowego brutto oraz państwowego długu publicznego określa ustawa.

 

Solidarna odpowiedzialność za zadłużenie wynikłe z długu zaciągniętego na rzecz zasilenia Funduszu Odbudowy w wysokości 750 mld euro stanowi formę poręczenia w kwocie przekraczającej 3/5 wartości rocznego produktu krajowego brutto w sposób jawny łamiąc zakaz konstytucyjny zawarty w Art. 216 ust. 3.

 

 

Ad. 5

 

Brak pozytywnego rozstrzygnięcia zapowiadanej skargi Polski na rozporządzenie o warunkowości (zwanego też „fundusze za praworządność”), powoduje ryzyko arbitralnego wstrzymania przez Komisję Europejską i Radę  wypłaty środków zarówno z Funduszu Odbudowy jak i kwot wynikających z perspektywy finansowej UE 2021-2027.

 

Rozporządzeniu zarzuca się modyfikacje zawartych Traktatów oraz niepraworządność!

 

Rozporządzenie jest niezgodne z prawem traktatowym ponieważ;

 

Rada UE przyjęła je kwalifikowana większością na podstawie przepisu traktatowego przewidzianego do wydania rozporządzenia wykonawczego do budżetu rocznego. Zgodnie z praktyką prawodawczą podstawą prawną rozporządzenia o funduszach za praworządność powinien być przepis traktatowy, na mocy którego wydawane są unijne akty prawne przyznające przedmiotowe fundusze. Wydanie takiego rozporządzenia wymusza zastosowanie trybu jednomyślności, a nawet można wnioskować że przyjęcie takiego przepisu wymagałoby  ratyfikacji przez wszystkie państwa członkowskie.

 

Omawiane rozporządzenie jest konkurencyjne wobec art. 7 TUE przez co de facto modyfikuje Traktat!

 

Tworzy nową procedurę niezgodną z art. 7 Traktatu UE, ponieważ sankcjonuje uogólnione, trwałe, a nie tylko konkretne uchybienia praworządności. W treści omawianego aktu prawnego – art. 3 lit. a – r ustanowiono przesłankę uogólnioną (a nie jednostkową inaczej konkretną) „zagrożenia niezawisłości sądownictwa”.

 

W omawianym akcie prawnym zawarto też otwarty katalog naruszeń wyrażony poprzez zwroty „inne sytuacje” (art. 4 ust. 2 lit. h) i „może wskazywać” (art. 3 in pr. ) wprowadzając przez to niepewność prawną. Polega to na tym, że upoważnia instytucje Unii zastosuje uznaniowość już na etapie uruchomienia procedury rozporządzenia (a nie na etapie podejmowania decyzji o uruchomieniu tejże procedury). Wprowadzona tak warunkowość fakultatywna jest sprzeczna z utrwalonym orzecznictwem luksemburskim.

 

Ad. 6

 

Narażenie żywotnych interesów Rzeczypospolitej i obywateli.

Konsekwencje gospodarcze ratyfikacji umowy.

 

W najbliższych tygodniach będzie Pan uczestniczył w kluczowym dla mnie jak i wszystkich obywateli Rzeczpospolitej głosowaniu ratyfikującym decyzję Rady Europejskiej z dnia  14 grudnia 2020 r. dotyczącej rozszerzenia systemu zasobów własnych Unii Europejskiej. Aby ustalenia tej umowy weszły w życie konieczne jest uzyskanie poparcia ⅔ głosów Posłów oraz Senatorów. Wedle powszechnego przekonania umowa ta dotyczy przede wszystkim uruchomienia środków z Funduszu NEXT Generation zwanego też Funduszem Odbudowy.

 

Zgodnie z końcowymi ustaleniami szczytów Rady Europejskiej wartość Funduszu została ustalono na wspomnianą wcześniej łączną kwotę zobowiązań – 750 mld euro z czego; 360 mld to „bezwrotne” granty, a 390 mld euro. to pożyczki.

 

Według kalkulacji Komisji Europejskiej (dalej Komisja) Polska w ramach instrumentu stanowiącego największą część Funduszu czyli środków Odbudowy i Zwiększania Odporności (Recovery and Resilience Facility – Fundusz RRF) ma pozyskać w sumie ponad 58,1 mld euro, a z tego ma przydzielone 23,9 mld euro w postaci grantów, a 34,2 mld euro w formie pożyczek gdzie ok. 70 proc. tej kwoty (18,9 mld euro) będzie nam przekazane przez KE do końca 2022 r, a 4 mld euro. do końca 2023 r.

 

Co istotne tzw. znaczone pieniądze stanowią aż 57% przyznanych środków; najmniej 37 procent środków z Fundusz RRF ma zostać przeznaczonych na ochronę klimatu, 20 procent – na cyfryzację, a reszta – na zreformowanie systemu opieki społecznej i publiczny system ochrony zdrowia. Oczywiście potrzebujemy czystego powietrza, źródeł energii odnawialnej, cyfryzacji usług publicznych, reformy służby zdrowia, podnoszenia innowacyjności przedsiębiorstw itp., ale czy nie powinniśmy realizować planów rozwojowych zgodnie z suwerennie określonymi priorytetami uwzględniając rzeczywiste potrzeby społeczne biorąc pod uwagę budowanie konkurencyjności polskiej gospodarki?

 

Zgodnie z przedstawionymi założeniami Krajowego Planu Odbudowy (26.02.2021) środki mają być wydatkowane na następujące cele;

transformacja energetyczna – 28,6 mld zł na „zieloną” energię,

elektromobilność – 27,4 mld zł,

na zwiększenie dostępności służby zdrowia 19,2 mld zł,

na transformację cyfrową 13,7 mld zł,

na podniesienie produktywności i odbudowę konkurencyjności polskiej gospodarki -18,6 mld zł,

inne np.: edukacja, redukcja ubóstwa i wykluczenia społecznego.

 

Niestety prawie nikt nie podejmuje publicznej debaty dotyczącej kalkulacji kosztów; politycznych, ekonomicznych, społecznych i geopolitycznych wiążących się z zaakceptowaniem warunków skorzystania z wspomnianego Funduszu.

 

Przyjrzyjmy się ryzykom, warunkom i kosztom jakie Polska będzie musiała ponieść chcąc skorzystać z omawianego Funduszu.

 

Spłata całego długu wynikłego z Funduszu ma być realizowana solidarnie i potrwać najdalej do 31 grudnia 2058 roku. Oznacza to, że Polska odpowiedzialność dotyczy całego zadłużenia, czyli 750 mld euro, plus odsetki. Gro środków na spłatę zadłużenia ma być pozyskane z nowych unijnych opłat i podatków nakładanych na obywateli Unii, które mają zasilić tzw. zasoby własne Unii Europejskiej.

 

Obciążenia te w niespółmierny sposób obciążą Polskę czyli de facto nas – polskich obywateli.

 

Do nowych unijnych danin należeć będą;

 

– podatek od transakcji finansowych (w sposób naturalny zostanie on przerzucony na klientów banków i innych instytucji finansowych),

– wkład finansowy związany z sektorem przedsiębiorstw (tzw. podatek od plastiku, „Plastic Tax” – 0,8 euro za kilogram nie niepoddanych recyklingowi odpadów),

– zasobem własnym ma się stać też tzw. opłata cyfrowa (konstrukcji tego podatku nie znamy, być może przyjmie on formę podatku obrotowego pobieranego od międzynarodowych gigantów internetowych).

 

Największymi obciążeniem dla budżetów polskich obywateli będą; graniczny podatek węglowy (CBAM – ang. Carbon Border Adjustment Mechanizm) oraz środki pozyskiwane przez Komisję z systemu handlu emisjami CO2. Polska zgadzając się na przystąpienie do EU ETS (Europejski System Handlu Emisjami) naraża polskich obywateli na trudne do oszacowania koszty wynikające ze spekulacyjnego ustalania cen praw do emisji gazów cieplarnianych. Wskazuję, że 12 lutego 2021 ceny uprawnień do emisji dwutlenku węgla w UE osiągnęły rekordowy poziom 40 euro za tonę (obecnie, na dzień 22 lutego 37 euro/tona), a to oznacza ponad 40% wzrost w stosunku do średniej ceny z roku 2020 r. Przekłada się to, tylko na przestrzeni ostatniego roku na ponad 20% wzrost kosztów wytwarzania energii elektrycznej w instalacjach węglowych!

 

Należy mieć na uwadze, że w 2020 r. udział węgla w miksie energetycznym wynosił 72 proc z czego ok. 30 proc. całości wytwarzana jest w blokach energetycznych zasilanych węglem brunatnym, któremu towarzyszy przeciętnie dwa razy wyższa emisja CO2 niż przy produkcji energii w elektrowniach opalanych węglem kamiennym.

Zgodnie z decyzją Rady z dnia z 14 grudnia 2020 r., polityką „Zielonego Ładu” Polska będzie zobowiązana do ograniczenia emisji CO2 o 55% do 2030 roku! (Poprzednia projekcja ograniczenia wynosiła 40%, podwyższenie celu redukcji o 15%! Zakomunikowano to Polsce między lipcowym i grudniowym szczytem Rady Europejskiej).

 

Próbując oszacować koszty transformacji energetycznej, zgodnie z przyjętym przez rząd dokumentem – Polityka energetyczna Polski do 2040 (dotychczas nie opublikowany), na transformację energetyczną będziemy musieli przeznaczyć ponad 1 600 mld zł. W samym sektorze paliwowo-energetycznym konieczne inwestycje to ok. 867–890 mld zł, zaś w innych sektorach (przemysł, gospodarstwa domowe, usługi, transport i rolnictwo) kolejne ok. 745 mld zł. Tylko na obszar wytwarzania energii elektrycznej popłynie 320–342 mld zł, z czego ok. 80 proc. zostanie przeznaczonych na moce bezemisyjne, tj. odnawialne źródła energii i energetykę jądrową. Abstrahując od życzeniowych założeń (np. wybudowania pierwszego bloku elektrowni atomowej do 2033 roku – dotychczas w Europie nie zbudowano żadnego bloku elektrowni atomowej w tak krótkim czasie) i przyjmując, że transformacja energetyczna Polski będzie przebiegała zgodnie z założeniami proste wyliczenie – 1 600 mld zł (z PEP2040 koszt transformacji energetycznej) podzielone przez 38 mln polskich obywateli daje nam ponad 42 tyś. zł na mieszkańca (to z uwzględnieniem emerytów i dzieci – zgodnie z umową społeczną jest to koszt dla budżetu), a biorąc pod uwagę osoby aktywne zawodowo (ok. 17 mln), czyli tych którzy głównie zasilają budżet podatkami, daje to kwotę ponad 94 tys zł na każdego pracownika! Tak – to będzie oznaczało stopniowy, ale końcowo horrendalny wzrost cen energii dla polskiego odbiorcy, konieczność zakupu energii od Niemiec i Szwecji, zamknięcie kopalń, masowe zwolnienia w sektorze wydobycia surowców energetycznych oraz konieczność zakupu za setki miliardów euro „zielonych technologii” od Niemców, Włochów i Francuzów.

 

Oczywiście Pan Poseł zauważy, że to nie takie proste, sprawa jest skomplikowana, dużo bardziej skomplikowana