Dziennikarze przeróżnych gazet w wielkim strachu donoszą o manewrach rusko-białoruskich za naszą wschodnią granicą, USA i Wielka Brytania prężą muskuły, telewizje wszelkiej maści lamentują o rzekomej groźbie wojny, a w Bielsku-Białej ruskich się nie boją i jak co roku zorganizowano manewry armii sojuszniczych pojazdów wojskowych, zabytkowych.
Defiladę otworzyła orkiestra paradna szkockich dudzistów, a potem, to już sami zobaczycie na załączonych fotografiach.

W godzinach popołudniowych odbyła się na Błoniach Bielska-Białej nie mająca nic wspólnego z prawdziwą historią regularna bitwa wojsk USA, Anglii, Szkocji, ZSRR, Szkocji i Polski przeciwko hitlerowcom o Cygański Las, w wyniku której wojsko niemieckie zostało pokonane i zatopione w błocie. Jednak wkrótce po bitwie nastąpił nowy sojusz i „Niemcom” w obłoconych mundurach też ktoś postawił piwo.

Operacja „Południe” to największy w Europie zjazd zabytkowych, ale sprawnych technicznie pojazdów wojskowych ze wspaniałymi grupami rekonstrukcyjnymi z przeróżnych armii.
Byli tam również ruscy i nikt się ich nie bał, bo jak wypili po kielichu, to stwierdzili, że Putina nie lubią i wolą pracować w Polsce na czarno niż brać udział w manewrach na Białorusi.

Refleksje napisał i zdjęcia wykonał
szeregowiec Rajmund Pollak