Tekst artykułu porusza bardzo istotne i niestety coraz bardziej palące kwestie w relacjach polsko-ukraińskich. Oceniając go „po ludzku” i zgodnie ze stanem faktycznym, trudno nie przyznać, że wiele z zawartych w nim spostrzeżeń to gorzka, ale potrzebna prawda!

🇺🇦 Ukraina i przemysł zbrojeniowy 👉 bez Polski

Faktem jest, że Ukraina ogłosiła plany współpracy z szeregiem krajów europejskich w zakresie wspólnej produkcji uzbrojenia, w tym z Danią, Norwegią, Niemcami czy Wielką Brytanią. Brak Polski na tej liście, mimo ogromnego zaangażowania w pomoc Ukrainie od 2022 roku, rzeczywiście może być postrzegany jako symboliczny policzek. I nie chodzi tu wyłącznie o emocje, ale o twardy interes państwowy. Jeśli nie jesteśmy brani pod uwagę przy projektach zbrojeniowych, oznacza to, że nie mamy realnego wpływu na jeden z kluczowych obszarów regionalnego bezpieczeństwa, mimo że jesteśmy krajem frontowym i NATO-wskim hubem logistycznym dla Ukrainy.

🇵🇱 Polska pomoc 👉 realna i bezprecedensowa

Nie ma wątpliwości, że Polska zrobiła więcej niż ktokolwiek inny na pierwszym etapie wojny. Od udostępnienia infrastruktury po bezprecedensowe przyjęcie uchodźców. Był to ogromny wysiłek społeczeństwa, samorządów i państwa. Ale, co również jest prawdą, zbyt często robiliśmy to bezwarunkowo, licząc na „braterską wdzięczność” zamiast realnych gwarancji wzajemności. Zabrakło kalkulacji kosztów i korzyści oraz negocjacyjnego podejścia do wsparcia.

⚠️ Błędy polskiej dyplomacji

Zdecydowanie trzeba zgodzić się z tezą, że polska dyplomacja, szczególnie po 2022 roku, prowadziła politykę „ust ustępujących”, bez twardych oczekiwań w zamian. Współpraca przemysłowa, energetyczna, historyczna, wszędzie tam Polska mogła żądać konkretnych ustaleń, a zamiast tego zadowalała się pustymi deklaracjami. Brak obecności w kluczowych projektach zbrojeniowych to tego bolesny symbol.

🕊️ Wątek historyczny i tożsamościowy

To również nie jest kwestia marginalna. Milczenie Ukrainy wobec polskich postulatów pamięciowych (jak Wołyń) oraz działania uderzające w mniejszość polską (szkoły, ustawy) są niepokojące. Brakuje równowagi. Ukraina nie traktuje Polski jak partnera, którego trzeba słuchać i z którym należy się liczyć. Częściowo dlatego, że wie, że Polska „i tak pomoże”.

💬 Ukraina realizuje swoje interesy według logiki geopolitycznej, wybierając partnerów wpływowych i pragmatycznych. Polska, choć okazała ogromne serce i zaangażowanie, nie zadbała o mechanizmy, które dawałyby jej twarde miejsce przy stole. To nie zdrada, ale polityka w której Polska musi przestać grać rolę dobrego wujka, a zacząć być asertywnym aktorem broniącym swoich interesów.

🔄 Co dalej?

Ministerstwo Spraw Zagranicznych i Kancelaria Premiera powinny:

1️⃣. Natychmiast przeprowadzić przegląd polityki wobec Ukrainy;

2️⃣. Powołać zespół ds. wymiernych interesów Polski w kontekście wojny i odbudowy Ukrainy;

3️⃣. Wstrzymać pewne formy pomocy, jeśli nie będą one objęte umowami dającymi Polsce konkretne korzyści (np. udziały w projektach odbudowy czy produkcji).

Bez tego nadal będziemy głównym sponsorem bez wpływu. A tego żadne społeczeństwo, nawet najbardziej solidarne, na dłuższą metę nie zaakceptuje.

https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32046128,ukraina-wyprodukuje-bron-z-europejskimi-krajami-dluga-lista.html