Druhna Szarych Szeregów pani Hanna Szczepańska powiedziała dziś znamienne słowa: generał Anders wysłał do Polski, po zakończeniu działań wojennych, swojego największego bohatera, aby ratował ducha narodowego.

Zofia Pilecka przed więzieniem Rakowickim 25 maja 2015 rokuPrzed więzieniem na Rakowieckiej w Warszawie po 21: 00 zebrały się tłumy. Kiedy w ich kierunku zbliżała się Zofia Pilecka-Optułowicz z rodziną, odmawiano różaniec. Szczuplutką, kruchą kobietę poznali wszyscy. Rozszedł się szmer. Rozstąpiono się, żeby mogła podjeść bliżej córka Rotmistrza Witolda Pileckiego, o której ojciec zwykł mawiać: moja generałka.

Zofia Pilecka z portretem ojca rmt. Witolda PileckiegoTo ona, mimo swojej delikatnej natury, potrafiła przenieść przez czasy stalinowskiego reżimu, lat zniewolenia narodu, pamięć o bohaterze wszechczasów. Przenieść i ocalić od zapomnienia.

Co musiała czuć, stojąc latami samotnie pod bramami więzienia, wypłakując oczy po ukochanym ojcu, którego zabito strzałem w tył głowy? Czy w tej samotnej ciszy słyszała głosy mordowanych polskich oficerów, których zadaniem było bronić ojczyzny i granic a nie umierać w kwiecie wieku?

Dziś towarzyszyły jej poczty sztandarowe, członkowie Rajdu Katyńskiego, grupy rekonstrukcyjne, tłumy Warszawiaków.

Dzisiaj dziękowała stojącym za obecność, modlitwę, pamięć. Na tle jasnych ścian odcinała się wiązanka biało-czerwonych kwiatów. Dar Prezydenta – Elekta pana Andrzeja Dudy, który dzień po wybraniu go przez naród, pokłonił się bohaterstwu Rotmistrza i jego misji – ratowania ducha narodowego.

Kiedy śpiewano kolejną zwrotkę hymnu narodowego wszyscy czuli nie tylko podniosły nastrój, poczucie tożsamości, ale właśnie Ducha, który odnowi oblicze tej ziemi.

Wśród składających kwiaty pojawił się dziadek z wnuczkiem. Młodzieniec skinął głową przed tablicą upamiętniającą miejsce zamordowania bohatera narodowego, skromnego Rotmistrza, który nie wahał się wejść do obozu niemieckiego w Oświęcimiu, żeby dać świadectwo. To, z pobożnym namaszczeniem pochylenie głowy przed murem, skoro po 67 latach nie można wyprawić Rotmistrzowi należytego pogrzebu, jest dowodem, prawdziwości słów, które dziś powiedziano: winniśmy mu pamięć, prawdę i modlitwę. 

Prawo jest Jedno
Dla wszystkich
I Tyś Je doskonale znał.
Dokonało się w Tobie
Uniosłeś Skrzydła –
Ramiona dla nas wszystkich
Choć oporny z nas Naród
Idziemy. Z Tobą wciąż.
Tyś Mistrz Czerwony
Ostemplowany. Pierwszy
Do Kraju tego płyniemy
Wybierając Rzeczy–Wistości Miecz.
A Ty — nie masz nawet Kamienia.

wSk    Warszawa, 13. 02. 2015r.

Fot. Marcin Rola

Spotkanie z córką rotmistrza Pileckiego z zajeżdzie u Mikulskich część I.

Spotkanie z córką rotmistrza Pileckiego z zajeżdzie u Mikulskich część II.