„Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej wręczył w dniu 15 lipca br. Javierowi Domingo Fernándezowi Gonzálezowi, Szefowi Protokołu Dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej, demarche, w którym strona polska wyraża oburzenie niedawnymi, niedopuszczalnymi wypowiedziami biskupów Długosza oraz Meringa” – przekazał resort w wydanym oświadczeniu.
W treści protestu czytamy, że wypowiedzi obu hierarchów zawierają „krzywdzące i niedopuszczalne słowa, które godzą w fundamentalne zasady godności człowieka, a także suwerenność rządu Rzeczypospolitej Polskiej” i wywołały „głębokie oburzenie” ministerstwa.
MSZ przywołał słowa bp. Wiesława Meringa z 13 lipca, w których duchowny stwierdził, że „rządzą nami ludzie, którzy określają się jako Niemcy”. Resortowi nie spodobały się również stwierdzenia, że „granice naszego kraju są zagrożone zarówno od zachodu, jak i od wschodu” oraz użyte przez duchownego wobec obecnego rządu określenie „polityczni gangsterzy”.
Bp. Mering stwierdził ponadto, iż „jak świat światem, mówił w XVIII wieku jeden z polskich poetów, Wacław Potocki, nie będzie Niemiec Polakowi bratem”.
Z kolei biskup Antoni Długosz podczas tej samej uroczystości powiedział, że przyjmowanie migrantów nie mieści się w porządku miłosierdzia. Modlił się również za członków Ruchu Obrony Granic, powołanego przez Roberta Bąkiewicza. – Dziś chcemy modlić się za obrońców naszych granic, tych w mundurach, ale również wolontariuszy z Ruchu Obrony Granic – mówił biskup.
„Takie wypowiedzi biskupów, którzy działając jako przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski i tym samym reprezentujący Kościół katolicki, podważają dobre stosunki polsko-niemieckie, oczerniają rząd i oznaczają wyraźne poparcie dla środowisk nacjonalistycznych” – napisano. MSZ dodało, że wypowiedzi bp. Meringa podważają również zapisy Konkordatu oraz „pozostają w głębokiej niezgodności z nauczaniem Kościoła katolickiego i historycznym doświadczeniem pojednania polsko-niemieckiego po II wojnie światowej”.
KOMENTARZ
MSZ Radosława Sikorskiego powinno odczepić się od słusznych słów ważnych polskich duchownych. Są oni obywatelami Polski i mają prawo oraz dodatkowo obowiązek zabierać głos w czasie, gdy goście Angeli Merkel – „inżynierowie”, „lekarze”, itd. – są transportowani na nasze terytorium przez stronę ich zapraszającą. Do tego stanowią realne zagrożenie dla polskich rodzin.
Po prostu, MSZ próbuje oczernić Kościół w Polsce i śle donosy do Leona XIV, jak kiedyś władze PRL do Jego poprzedników. Taka sama retoryka wręcz poraża! Wówczas pisano o „bratnim ZSRR”, „demokracji ludowej” i nacjonalistycznych warchołach. Brzmi znajomo?
Wypada przeprosić Ojca Świętego Leona XIV za donos zaakceptowany przez Sikorskiego na polskich duchownych!
Na foto: Bp. Wiesław Mering i śp. Ojciec Święty Franciszek.
Autor: Paweł Czyż
Wiceprezes Zjednoczenia Chrześcijańskich Rodzin, radny Rady Powiatu w Gołdapi.
Zostaw komentarz