Kilka lat temu zrobiłam sobie podróż sentymentalną 😉 do Zakopanego. Z aparatem fotograficznym obeszłam wszystkie ukochane miejsca z dzieciństwa, ścieżki i uliczki. To była bardzo bolesna podróż i bardzo, bardzo smutna ….

To, co widzimy na zdjęciu, to willa „Modrzejów”, położona w ślicznym lasie, na zboczu Antałówki, z wytyczonymi żwirowymi ścieżkami i ławeczkami z przecudnym widokiem na Tatry – ten las był za domem, w którym mieszkała Babcia. Las był miejscem zabaw, rosły w nim lilie złotogłów, pachnące maliny, całe pola borówek /po polsku: czarnych jagód 🙂 / i poziomek. Spływały potoczki z małych źródełek, które biegałam oglądać po deszczach, bo wtedy tworzyły małe wodospady. „Modrzejów” był wtedy pensjonatem ZNP, ale jego historia, to historia Zakopanego, a nawet Polski.

Śliczny budynek wybudowała w 1891 roku nasza najsłynniejsza aktorka teatralna Helena Modrzejewska. Jego otwarcie było wielkim wydarzeniem kulturalnym, ale również patriotycznym /były zabory/, spotykała się w nim elita intelektualna, bywał dr Tytus Chałubiński, Ignacy Jan Paderewski, Stanisław Witkiewicz, Henryk Sienkiewicz, Adam Chmielowski /poźniejszy św. brat Albert Chmielowski założyciel pustelni na Kalatówkach i zakonu albertynów/, słynny bajarz i skrzypek Jan Krzeptowski-Sabała,który wraz z Modrzejewską był ojcem chrzestnym Stanisława Witkiewicza syna, czyli Witkacego ….

Na otwarcie pensjonatu przyjechał Ignacy Jan Paderewski i na cześć gospodyni zaimprowizował krakowiaka, który został zapisany i przeszedł do historii muzyki, jako „Krakowiak fantastyczny” – grany jest we wszystkich salach koncertowych na świecie, a powstał …..na zboczu Antałówki.
Modrzejewska mieszkała w Zakopanem razem z rodziną, wypoczywała i dawała charytatywne i patriotyczne przedstawienia. To ona założyła i finansowała w Zakopanem słynną Szkołę Koronkarską, która jako ZSZ Tkackich i Odzieżowych istnieje do dziś.

Buldożery zniszczyły kawałek naszej historii, obiekt, który mógł służyć przechowywaniu pamięci o przeszłości, o słynnych Polakach, mógł przyciągać turystów ze Stanów Zjednoczonych, którzy uważają Modrzejewską za największą aktorkę dramatyczną wszechczasów. Dopuszczono do wieloletniej dewastacji, a teraz w w tym miejscu powstanie ….. kolejny hotel wybudowany przez warszawską spółkę….

Moja podróż sentymentalna była bardzo bolesna, umierają stare zakopiańskie domy, popadają w ruinę koronkowe, drewniane wille projektowane przez wybitnych architektów zakopiańskich. Ginie styl zakopiański rozsławiony przez Stanisława Witkiewicza, uważany za styl narodowy. Na zdjęciach mam fragmenty drewnianych balustrad, balkonów, cudne szerokie okapy, rzeźbione lilie złotogłów, parzenice i dziewięćsiły na drewnianych panelach elewacji budynków. Nie ma małych knajpek, nie ma „Dziurki”, w której można było spotkać Młynarskiego, Koftę. Nie ma „Kmicica” – jak śpiewali Skaldowie:

„Pędzi, pędzi kulig niczym błyskawica,
Hej, porwali te panny prosto od Kmicica.
Pa pa pa pa pa pa pa ….
Zbójnik od Kmicica, zbójnik szarooki,
Hej, z wierzchu baranica, a pod spodem smoking.
Pa pa pa pa pa pa pa …”

w którym grywał na fortepianie znany w Zakopanem instruktor narciarstwa z …… Antałówki.

Nie ma „Stasina”, „Stefy”, „Warszawianki”,”Czarnej Owcy” – domy są dewastowane lub nagle płoną. Zakopane straciło swój klimat, atmosferę przeszłości, swoją niepowtarzalna aurę, która przyciągała tu wybitnych artystów, intelektualistów, tysiące turystów. Zamiast tego mamy miasto zabudowane pokracznymi gargamelami, w pseudo zakopiańskim stylu, w których mają się zmieścić miliony przynoszących zysk gości.

Jeszcze są miejsca, gdzie można zobaczyć stare Zakopane – ale jest ich niewiele. Żałuję, że nie pojechałam do Zakopanego wiele lat wcześniej, żeby zrobić fotograficzna dokumentację wspaniałej przeszłości i radosnego dzieciństwa. Nie zdążyłam.

Fot. Marek Podmokły / Agencja Gazeta