Rozpoczął się kolejny sezon turystyczny w Malborku, a wraz z nim wznowiła swą działalność sławna restauracja-bar „Podgrodzie Heksy”. Od wielu lat funkcjonuje niedaleko mostu dla pieszych, tuż nad brzegiem rzeki Nogat i zarówno wśród turystów jaki i stałych bywalców cieszy się zasłużoną sławą. Zapracowała sobie na to jakością potraw i miłą obsługą.

Dużym plusem jest przepiękny widok na rzekę na której pojawiło się nowe sitowie i odgłos wodnego ptactwa szybującego w powietrzu lub tnącego wodną toń. W tym roku „Podgrodzie” rozpoczęło swą działalność równocześnie z organizowanym „Jarmarkiem staroci” przy malborskim zamku, co znakomicie wkomponowało się w potrzeby kulinarne turystów, którzy robiąc sobie przerwę na szukanie ciekawych obiektów kolekcjonerskich szukali miejsca wytchnienia.

Ja z mężem również udałam się do „Heksy” na obiad. Mimo, iż trwają jeszcze prace wykończeniowe zaplecza, kuchnia funkcjonowała znakomicie. Tak jak w ubiegłym roku oferta kulinarna była bogata. Do wyboru był szeroki asortyment dań: flaki, fasolka po bretońsku, bigos. Kto chciał mógł zamówić pyszności kiełbasę, kaszankę, golonkę lub kiszkę ziemniaczaną. Wszystko świeże i ładnie podane. Gdy do tego doda się rożnorodność napoi oraz sympatyczną obsługę, to cóż więcej potrzebne jest głodnemu i spragnionemu turyście. Kto chce się tylko napić chłodnych napoi może to zrobić zarówno przy stole jak i siedząc w jednym z licznych rozstawionych nad samym brzegiem wygodnych leżaków.

W znajdującym się naprzeciwko lady namiocie można nabyć przedmioty wzorowane na historycznym rzemiośle: gliniane garnki i kubki, ciekawą biżuterię, wyroby ze skóry, stroje historyczne. Kto chce może zamówić sobie suknię lub ubiór z epoki u właścicielki pani Ani, która szyje je sama lub z mamą.

Każdy kto chociaż raz zawita do „Podgrodzia Heksy” i skorzysta z oferty będzie tu wracał, bowiem takiego miejsca nigdy się nie zapomina.

Foto: Liliana i Zdzisław Borodziuk