Od wybuchu wojny na Ukrainie pojawiło się wiele komentarzy na temat polityki węgierskiej także na naszych łamach, jak też redaktor pułkownik Piotr Wroński w swoich audycjach nie raz do tego nawiązywał, więc ja także przedstawię swój punkt widzenia na ten temat.

Co do drugiej kwestii konieczności powstania dobrej prawicy paneuropejskiej, bo to jest właściwa droga do prawidłowej reformy unii, by mogła wrócić do właściwych źródeł mój zeszłoroczny artykuł pt. „Unia wczoraj, dziś i potem” w dużej mierze nakreślił mój punkt widzenia na tę kwestię, ale jako, że pan Wroński choćby w ostatnich dniach poświęcił temu uwagę mówiąc słusznie, że reforma unii, a nie polexit musi być tym odpowiednim kierunkiem we współczesnym czasie warto jeszcze coś dopowiedzieć.

Wielu właśnie od momentu ataku Rosji na Ukrainę potępia w czambuł Węgry i premiera Victora Orbana z całym rządem za podejście do tego tematu i krytyka ta w odróżnieniu do tego, co było wcześniej jest wyraźna także na prawicy. Ja nigdy nie byłem ani bezkrytycznie zapatrzony w Victora Orbana, ani też nie potępiałem wszystkiego, bowiem jak popatrzymy na cały okres na wszystkie dotychczasowe kadencje Fideszu i premiera Orbana, to ten rząd ma wiele osiągnięć w polityce wewnętrznej i wiele spraw rozwiązał jeszcze lepiej, niż PiS.

Osobiście należę do tych, którzy nie oburzają się aż tak na to wszystko, co robią Węgrzy. Na czym więc polega problem, że tak wielu w naszym kraju się oburza mam na myśli przede wszystkim zwykłych ludzi, a w mniejszym stopniu polityków. Otóż ludzie popełniają ten błąd, że kopiują jeden do jednego uwarunkowania realia polityki węgierskiej zestawiając to wszystko z sytuacją naszego kraju to jest właśnie ta istota sprawy.

O tym, że jest to podejście błędne wiele powiedział Krzysztof Bosak w wywiadzie dla Świat Rolnika TV w kwietniu zaraz po kolejnym zwycięstwie Fideszu i ja ten wywiad również obejrzałem z wielkim zainteresowaniem, albowiem dokładnie przedstawiono tam meandry węgierskiej polityki, co właśnie sporo wyjaśnia.

Na pewno premier Orban ze swoim zapleczem nie jest bez wad, o czym Krzysztof Bosak wyraźnie wspomniał wskazując choćby na to, że Węgry też kroczyły w koronapropagandzie, ale jest tam jednak konstruktywna opozycja z prawej strony.

Druga sprawa, czyli reforma unii. Jasne jest, że postulowanie dziś polexitu nie jest właściwe to ciągle jeszcze nie ten czas trzeba właśnie robić wszystko, by uzdrowić unię tworząc tę paneuropejską formację prawicową. Nawet premier Orban też nie mówi o exicie swojego kraju, lecz o reformie unii.

We wzmiankowanym zeszłorocznym artykule przypomniałem historyczną próbę tego typu, czyli ruch Libertas i jak mówię warto o tym pamiętać wyciągając wnioski, czemu wtedy nie wyszło, ale można sądzić, że współcześnie są większe szanse na taki byt polityczny, niż to było wtedy. Taką przesłanką jest choćby nasza jedność solidarność z holenderskimi rolnikami, z którymi jak wiadomo oprócz nas solidaryzują się także rolnicy w kilku innych krajach.
Oby pojawiły się ku temu wszelkie pozytywne impulsy, choćby prognozowana zmiana władzy we Włoszech, czy te dobre niemieckie środowiska konserwatywne z tych zachodnich landów i tym podobne grupy w poszczególnych państwach czy to sprawujące władzę, czy też wywierające pozytywne oddziaływanie na opinię publiczną.

Warto jeszcze odnieść się do pewnego aspektu brexitu, mianowicie w naszym kraju praktycznie nic nie mówi się o tym, nawet po naszej stronie i jedynie właśnie radio KChT jest tym środkiem przekazu dla Polaków zlokalizowanym akurat w Wielkiej Brytanii rzetelnie mówiącym o tym wszystkim, co jest z tym związane.