Kolejny raz mogę napisać „a nie mówiłem?”

Kiedy po hybrydowym ataku przeprowadzonym przez „imigrantów”, na granicy ze strony Białorusi UE zaproponowała „wsparcie” polegające na wysłaniu urzędników którzy „będą rejestrować uchodźców”, oczywistym było że celem UE, nie jest żadna pomoc, ale zgromadzenie dowodów na to że uchodźcy właśnie tędy trafili do UE. Pisałem że ci wszyscy którzy twierdzą że „przecież oni nie chcą do Polski tylko do Niemiec więc nie należy się nimi przejmować tylko ich wpuszczać” piszą bzdury, bo prędzej czy później będą do Polski cofani na nasz koszt.

Okazuje się że WŁAŚNIE TAK JEST.

Kiedy publikowałem pisma urzędu do spraw cudzoziemców o tym że należy się przygotować na gwałtowny wzrost „uchodźców” oraz na ew zamieszki, żeby przygotować Policję oraz WOJSKO do ew tłumienia tych zamieszek. Żeby przygotować miejsca do ich tymczasowego pobytu. Czyli rząd Tuska PRZYGOTOWUJE SIĘ NA DRAMATYCZNY NAPŁYW UCHODŹCÓW, zarzucano mi „publikowanie fejków” i straszono „odpowiedzialnością karną, za publikowanie sfałszowanych dokumentów”.

Okazuje się że dokumenty jednak nie były sfałszowane.
Teraz będziemy zbierać owoce naiwności wyborców, głupoty, słabości i nieudacznictwa polityków.

Oczywiście jest możliwość ratunku, tylko nikt o tym nie mówi, nikt nie próbuje znaleźć racjonalnego rozwiązania.

Co wg mnie można zrobić.

Pierwsza rzecz to zobowiązanie każdego z „uchodźców” do podania prawdy w dokumentach, z zastrzeżeniem że jakiekolwiek kłamstwo, będzie skutkować natychmiastowym wydaleniem.

Warunkiem zgody na pobyt jest zgoda na wydalenie do kraju trzeciego który nie jest objęty wojną, w przypadku złamania prawa, lub sfałszowania informacji w dokumentach, lub niewypełnianie nałożonych na nich zobowiązań, np dotyczących podawania miejca pobytu, czy meldowania się w straży granicznej itd.

Kolejną sprawą jest podpisanie z innymi krajami umowy na relokację wyrzuconych z Polski „uchodźców” niestety.

Poza pustymi deklaracjami państwo polskie nie robi NIC.

Podobnie opozycja poza pustymi deklaracjami typu „W 72 godziny wyrzucimy” kompletnie nic się nie dzieje.

Nie ma żadnych propozycji zmian w prawie, nie ma podpisywania umów z krajami do których można odesłać „uchodźców” łamiących prawo, nie ma nawet pomysłu i propozycji jaką i z kim taką umowę podpisać. Znów wszystko kończy się na gadaniu.

ZA TO WSZYSTKO BEDZEMY PŁACIĆ MY I NASZE DZIECI.
Polecam materiał z kanału Zero ktory o tym mówi.