Czy zastrzelenie kibica w Knurowie podczas interwencji Policji świadczy o braku wyszkolenia tejże? A może …. ?  To kolejny w tym roku przypadek użycia broni gładkolufowej przeciwko ludziom.

Wg policji co prawda częściowo usprawiedliwiony.

Andrzej Gąska, rzecznik katowickich stróży prawa zaznaczył, że podczas meczu „doszło do awantury stadionowej”, w trakcie której w stronę policjantów również „poleciały niebezpieczne przedmioty”. Według podinspektora Gąski policjanci „oddali salwy w kierunku atakujących” po wcześniejszym ostrzeżeniu. (za:Onet.pl)

Przypomnijmy, że 3 miesiące wcześniej (3 lutego) doszło do użycia przez policję broni gładkolufowej pod siedzibą Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Również wtedy policja upowszechniała wersję o rzekomo obecnych w tłumie „pseudokibicach”:

– Przed budynkiem zebrała się grupa 500-700 osób. Najpierw w stronę policjantów poleciały butelki, race i petrady, a następnie grupa protestujących zaatakowała policjantów i próbowała się wedrzeć do środka. Dowodzący akcją podjął decyzję o użyciu broni gładkolufowej. Oddana salwa ostudziła zapał napastników. Z naszych obserwacji wynika, że wśród atakujących byli pseudokibice – mówił Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji. (PAP)

Tymczasem przepisy zezwalające na użycie broni gładkolufowej zakazują strzelania poniżej pępka i w głowę. Broń ta ma bowiem obezwładniać, a nie zabijać. Tymczasem skala „burdy stadionowej” była niewielka:

Prawie puste trybuny, trochę biegających ludzi po murawie. Jakie, u licha, leciały „niebezpieczne przedmioty” w kierunku policjantów? Trawa wyszarpana z murawy wraz z korzeniami?

Poza tym na filmie widać wyraźnie, że policjanci zachowują się niczym na polowaniu – oddają pojedyncze wystrzały do ludzi na murawie. Tak wygląda stan zagrożenia, czy może raczej stan bezsilności ludzi, którzy nie wiedzą, co zrobić, żeby przywrócić porządek?

Na tym filmie widać wyraźnie, że policjanci byli wystarczająco wyposażeni w środki obronne; mogli wytrzymać nawet grad kamieni.

https://www.youtube.com/watch?v=klJAM7Cmrcc#t=29

Pomocy rannemu udzielili kibice.

Czy zatem mogą dziwić nocne zamieszki w Knurowie?

Policyjnym frustratom wyposażonym w broń trzeba powiedzieć STOP.

ZOMO atakuje ludzi

Nie może bowiem tak być, że człowiek, który we własnej obronie zabija napastnika, staje przed sądem oskarżony o zabójstwo, gdyż przekroczył granice obrony  koniecznej zdaniem jakiegoś prokuratora, i jednocześnie śmierć może być karą za bieganie po murawie stadionu! Skoro policja sobie nie radzi, to trzeba w….dolić na zbity ryj tych, którzy doprowadzili ją do tego stanu!

Ile jeszcze będzie ofiar do końca tego roku?

Przecież czekają nas kolejne, i to spore, demonstracje, po nadchodzących wyborach. Tymczasem Dziewulski już rozmywa odpowiedzialność za śmierć człowieka:

– Moim zdaniem nie da się ustalić, kto oddał feralny strzał. Nie można zidentyfikować dokładnie określonego egzemplarza broni – zaznaczał Jerzy Dziewulski, były antyterrorysta. – Strzał nie mógł przebić szyi. Policjant nie mógł mierzyć w tętnicę szyjną lub głowę. Jednak strzał w krtań mógł spowodować zatrzymanie oddechu – dodał. (za Onet.pl)

Jednak na filmie widać, że funkcjonariusze strzelali pojedynczo, niczym na polowaniu. Można więc ustalić, kto oddał śmiertelny strzał. Przeraża mnie jednak co innego: – jeśli w Knurowie, a trzy miesiące wcześniej w Jastrzębiu, funkcjonariusze mieli tylko poligon z ostrą amunicją?