Rosja stopniowo strategią salami przejmuje stopniowo kontrolę nad Gruzją. Od rosyjskiej inwazji z 2008 r. poprzedzoną biernością Berlina i Paryża wobec gróźb Putina przedstawionych rok wcześniej w Monachium i kilka miesięcy później powtórzonych w Bukareszcie podczas szczytu NATO, minęło już 16 lat. Nieudana jak się wydawało wówczas rosyjska inwazja (w praktyce jej skutkiem była skuteczna aneksja dwóch gruzińskich regionów – Osetii Południowej i Abchazji) na Gruzję nie doprowadziła do pełnej kontroli nad Tbilisi. Jednak stopniowo od 2012 r., kiedy powiązana z Rosją gruzińska partia „Gruzińskie Marzenie” pod wodzą Bidzina Iwaniszwilego – gruzińskiego miliardera związanego z Moskwą wygrała wybory parlamentarne. Był to ostateczny koniec rewolucji róż z 2003 r., na skutek której władzę w kraju objął prozachodni polityk – Michael Saakaszwili, który niestety w 2008 r. dał się Rosji sprowokować. Dzisiaj Saakaszwili jest systemowo niszczony przez obecne władze gruzińskie, które realizują politykę zgodną z linią Moskwy.
Ostatnie wybory parlamentarne w tym kraju według oficjalnych wyników zwyciężyła zdecydowanie partia „Gruzińskie Marzenie” osiągając ponad 53% głosów. Partia Gruzińskie marzenie deklaruje realizowanie „pragmatycznej” polityki względem Rosji, która oznacza nic innego niż cicha współpraca z Moskwą i realizowanie rosyjskich interesów w Gruzji. Czego przejawem było przygotowanie słynnej „ustawy o agentach zagranicznych”, która była kopią analogicznej ustawy wcielonej w życie w Rosji. Sprzeciw wobec ustawy wyraziła obecna Prezydent Republiki Gruzji Salome Zourabichvili, która wcześniej popierała Maię Sandu w Mołdawii – prozachodnią polityk, która wygrała wybory prezydenckie w 2020 r. i aktualnie walczy o reelekcję.
Moskwa liczy na to, że Gruzja na stałe trafi w orbitę jej wpływów podobnie jak liczny na to, że Mołdawia pozostanie pod kontrolą Rosji. Rozstrzygnie się to niewątpliwie w dniu jutrzejszym, kiedy w Mołdawii odbędzie się druga tura wyborów prezydenckich. Jednak co istotne, wniosek jaki musi wyciągnąć każdy kraj postsowiecki uznawany przez Moskwę jako jej strefa wpływów (to był i nadal pozostaje jeden z zasadniczych celów rosyjskiej polityki Prezydenta Władimira Putina) dotyczy tego, że polityka rosyjska jest zawsze długookresowa. Rosjanie mają dużą zdolność do adaptacji i przystosowania do zmiennych warunków politycznych. Potrafią przechodzić od strategii ofensywnej do defensywnej aż do realizacji celu. Przykład Gruzji powinien być znakiem ostrzegawczym dla krajów byłego ZSRR w których Rosja może mieć zdecydowanie większe możliwości oddziaływania niż kraje, które tak jak Polska nie były częścią ZSRR i pomimo obecności po wschodniej stronie Żelaznej Kurtyny nie prowadziły tak zdecydowanej polityki sowietyzacji. Ponadto, Moskwa może skutecznie wykorzystywać zmieniające się nastroje społeczne tak jak miało to miejsce w 2012 r., kiedy Saakaszwili w Gruzji utracił de facto społeczne poparcie ze względu na trudną sytuację ekonomiczną w tym kraju. Przykład Gruzji powinien być znakiem ostrzegawczym dla Ukrainy na przyszłość oraz Państw Bałtyckich w których Rosjanie są silną i liczną diasporą. Kreml poprzez działania aktywne swojego wywiadu i przede wszystkim dezinformację może dezorganizować sytuację społeczną w tych krajach i destabilizować wewnątrz te kraje wykorzystując narrację o „prześladowaniach rosyjskiej mniejszości”.
Przykład Gruzji, ale też Mołdawii pokazuje także wyraźnie to, że Moskwa nigdy nie odpuszcza, lecz dostosowuje narzędzia i swoją politykę do sytuacji. Dlatego jeśli Rosja się nie rozpadnie będzie stanowiła niezależnie od tego, czy zdoła lub nie podporządkować całą Ukrainę, stałe zagrożenie w regionie Europy Środkowo-Wschodniej do czego Polska musi przywyknąć i stworzyć własną niezależną od UE, NATO i przede wszystkim relacji z Amerykanami politykę wschodnią.
Potrzebujemy stworzenia naszego wywiadu wschodniego z prawdziwego zdarzenia bo ten który obecnie mamy jest dysfunkcjonalny i nie przynosi żadnych istotnych informacji. Potrzebujemy kształcenia ekspertów ds. wschodnich, w tym ekspertów i analityków znających dobrze Rosję i wiele innych działań, które powinno podjąć państwo polskie, a tego nie zrobiło przez całą III RP. Skutki są tego takie, że nasza polityka wschodnia de facto nie istnieje, a Rosja na wielu kierunkach z najważniejszym białoruskim odnosiła do 2022 r. sukcesy.
Jeśli podoba ci się moja aktywność analityczna i kontent, jaki tworzę, to możesz mi postawić kawę różnych rozmiarów. W ten sposób wesprzesz moją twórczość, co pozwoli mi w przyszłości rozwinąć cały projekt
Zostaw komentarz