W NATO realizowana jest koncepcja Nuclear Sharing (nuklearne dzielenie się) udostępnianie głowic jądrowych państwom zrzeszonym w NATO, które ich nie posiadają.
Bronią jądrową w NATO dysponują USA, Wielka Brytania, Francja. Uczestniczą w programie Nuclear Sharing Włochy, Turcja, Niemcy, Belgia, Holandia, Kanada.
Polska też powinna uczestniczyć w Nuclear Sharing.
Jak zwykle w przypadku tzw. kontrowersyjnych spraw decyzje są podejmowane z trudem, możemy to prześledzić chociażby w przypadku przekazywania uzbrojenia Ukrainie. Ileż to razy słyszeliśmy, że jakiegoś rodzaju uzbrojenia nie można przekazać; nie wolno było uzbrajać Ukraińców w broń „ofensywną”, w czołgi, rakiety dalszego zasięgu, teraz toczą się spory, czy można przekazać samoloty bojowe… .
Putin zapowiedział rozmieszczenie rosyjskiej taktycznej broni jądrowej na Białorusi. Przechwala się tym Łukaszenka przeprowadzający atak na polską granicę sprowadzanymi z Afryki i Azji migrantami. Na Białorusi mają się też pojawić najemnicy przestępcy wojennego Prigożyna (Grupa Wagnera). Łukaszenka już usiłuje straszyć Polskę rosyjskimi głowicami.
Broń nuklearna USA i ZSRS sprawiła, że nie wybuchła III wojna światowa. Trwała „zimna wojna”, która nie przekształciła się w wojnę „gorącą” nawet wtedy, gdy ZSRS przegrywał, rozpadał się. Sowiety nie odważyły się użyć atomu. Broń nuklearna jest natomiast świetnym narzędziem straszenia kogoś tej broni pozbawionego. Robi to Putin. Polska w Nuclear Sharing skutecznie odstraszy atomowych szantażystów z Moskwy i Mińska.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych, nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz