Z danych z systemu rejestracji na szczepienia przeciwko COVID-19 wynika, że ponad połowa (sic!) Polaków w ogóle nie zapisała się na szczepienie. Innymi słowy biorąc pod uwagę to, że prędzej czy później grozić nam będzie nie wariant brytyjski, ale dużo bardziej zakaźny wariant indyjski czeka nas taka IV fala, że III przy niej to będzie luzik. Mówiąc krótko dzięki tryumfowi ciemnoty, zabobonu, polskiego „wiedzenia lepiej” (u nas każdy jest przecież lekarzem i wie lepiej niż jacyś tam lekarze) i rozumienia wolności na prostacki, korwninistyczno – „wolnościowy” sposób w chwili, gdy pandemia na Zachodzie wygaśnie, w Polsce ludzie nadal będą umierać. Ci zaś, którzy się zaszczepią mogą w razie innych chorób nie móc trafić do szpitali, bo te będą zajęte przez chorych na COVID-19.
Wnioski:
1. GRU i SVR osiągnęły historyczne zwycięstwo. Okazało się, że lata inwestowania w skrajne, niszowe środowiska antyszczepionkowe jednak miało sens. Swoją drogą z czysto profesjonalnego punktu widzenia – chapeau bas. Wy pabiedili.
2. Sojusznikiem rosyjskich służb w tej sprawie okazała się część polskiego Kościoła Katolickiego, którego stanowisko ws. szczepionek Astry nie współbrzmiało z głosem Stolicy Apostolskiej, która jednoznacznie zalecała szczepienie.
3. Wszyscy publicyści, politycy i osoby publiczne, które szczują przeciwko szczepionkom, a same się po cichu szczepią powinny zostać publicznie z imienia i nazwiska nazwane hipokrytami.
4. W mojej ocenie należy pilnie wprowadzić akcję promocyjną na skalę zupełnie inną niż dotychczas. Wyobrażam sobie filmy reklamowe, w których występują obok siebie mądry biskup, polityk Partii Razem, pułkownik z WSI i lustrator. Ganz egall, byle działało.
5. Równocześnie jestem zdania, że za brak szczepień powinny być wprowadzane ograniczenia nie tylko dot. podróży zagranicznych. Tego oczywiście rząd nie zrobi z obawy przed przegraną w wyborach, ale to należałoby zrobić.
6. Wiele razy pisałem, że pieniądze wydane na granciki na zwalczanie rosyjskiej dezinformacji (czyli na pisanie wielce uczonych tekstów o tym, że należy zwalczać rosyjską dezinformację) to pieniądze wyrzucone w błoto. Miałem rację. Systemu zwalczania dezinformacji jak nie było, tak nie ma.
7. Dokładnie teraz widać czemu zniszczenie wiarygodności mediów publicznych przez kierownictwo tych mediów jest zbrodnią. Nawet jeśli bowiem media publiczne chciałyby coś w sprawie szczepionek zrobić to i tak nikt ich już na serio nie traktuje.
Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u)
Widać, że p. Jurasz to hipochondryk z koronawirusową fobią i obłędem 19 w oczach, słuchający głosów z telewizora , nie mający pojęcia o czym mówi. W dodatku zamordysta chcący karać ludzi za to, że nie chcą brać udziału w tym skandalicznym eksperymencie medycznym. Po co się hamować? Najlepiej tych co nie chcą się „szczepić” rozstrzelać na miejscu, bo mogą zarazić zaszczepionych. Zwracam nadto uwagę, że nazywanie „szczepionką” testowego preparatu chemiczno- genetycznego to nadużycie. Ciekawe dlaczego Pressmania akurat ten post p. Jurasza z Facebooka zdecydowała się opublikować? Chyba tylko po to, by go zdyskredytować…