Badanie dotyczące tego, kogo Polacy widzieliby obecnie w roli premiera (czytaj tutaj) jasno pokazuje, że DT ma teraz przed sobą dwa scenariusze:
1) Trwania w okopach w roli premiera.
Przy odrobinie szczęścia uda się tam przetrwać nawet dwa lata, pacyfikując kolejne bunty w szeregach coraz bardziej trzeszczącej kordonowej koalicji. W fazie schyłkowej może to przypominać ostatni etap rządów PJK, który na prawo i lewo rozdawał stanowiska rządowe i te jeszcze fajniejsze w ssp, byle tylko utrzymać większość dla rządu p.o. premiera MM.
2) Potrząśnięcia kordonową koalicją poprzez renegocjowanie umowy koalicyjnej i wysunięcie RS na premiera przy pozostawieniu sobie funkcji przewodniczącego PO. I to jeszcze przed zaprzysiężeniem KN, tak aby nowego prezydenta przywitał już nowy premier.
Takie rozwiązanie nie daje oczywiście jakichkolwiek gwarancji, że uda się uniknąć rdzewienia antypisowskiego kordonu, ale daje przynajmniej jakąś szansę na przełamanie impasu w jakim znalazł się obóz rządzący po zwycięstwie KN w igrzyskach prezydenckich.
Oczywiście nie mam wątpliwości, że DT będzie realizował scenariusz nr 1 tak długo, jak długo pozwoli mu na to układ sił. Ten ostatni jednak nie jest – na szczęście – dany raz na zawsze i mam nadzieję, że z czasem świadomość katastrofalnych konsekwencji trwania przy nim zacznie docierać do coraz większej liczby polityków KO. Im później to nastąpi, tym gorzej dla całego obozu liberalno-demokratycznego.
Autor: prof. Antoni Dudek
Polski politolog i historyk, profesor nauk humanistycznych, członek Rady Instytutu Pamięci Narodowej, profesor zwyczajny Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.
Zostaw komentarz