Jeśliby ktoś by myślał, że była to cenzura peowska, to się grubo myli. Dwa wadowickie lokalne portale (znowu znajdą jakiś temat, by mi kiedyś dołożyć, ale nic to) zrelacjonowały uroczystości przy pomniku „Solidarności”.

Jeden (wadowiceonline.pl) opisał kpiąco jak to noszący nazwisko przywódcy PiS, czyli poseł Filip Kaczyński, „pożalił się …”, mówiąc: „Zadajmy sobie pytanie, czy chcieliby żyć w takim państwie, gdzie torturuje się księży? Czy chcieliby żyć w takim państwie, gdzie siłą przejmuje się media? Czy chcieliby żyć w takim państwie, gdzie odbiera się największej opozycyjnej partii środki, po to by nie mogła funkcjonować w sposób należyty? To chciałem pozostawić pod państwa refleksję”.

Właściciel konkurencyjnego portalu podał (wadowice24.pl), że było to mocne przemówienie. Moim zdaniem było – jak na tego posła standardowe, czyli nijakie.

No i teraz o cenzurze ich obu.

Na wadowiceonline.pl skomentowałem przemówienie Filipa Kaczyńskiego, że nie pasują te jego słowa do faktu, iż jego dziadek został tewusem („Działacz”, a wcześniej „Sęk”) w czasie, gdy komuniści zabili księdza Jerzego Popiełuszkę. I, że Filip powinien „przeprosić za dziadka”. Po ok. dwóch godzinach, gdy mój komentarz był dobrze oceniany, redaktor Guzik (może lepiej; guzik) usunął go ze swojego portalu. Ciekawe na czyje polecenie: wnuczka, czy jego mamusi?

Tu dodam jeszcze, że te słowa, wypowiedziane przez posła Filipa, nie pasują do jego filmiku, który w obronie podwójnego tewusa (Jan Klącz) przygotował jego wnuk (Filip Kaczyński. Bo tym filmikiem wnuczek utożsamiał się z działalnością dziadka.

A teraz o cenzurze na wadowice24.pl
– ta dotyczy nie tyle mojego analogicznego wpisu, przynajmniej na razie go redaktor Płaszczyca nie usunął, ale zdjęcia ilustrującego przebieg uroczystości. Nie ma na nim trzech postaci: Stanisława Kotarby, obecnie dyrektora biura poselskiego posła PiS Mariusza Krystiana, a wcześniej szefa powiatowych struktur PO. Nie ma także obecnego szefa tych struktur – Sebastiana Mlaka, nota bene człowieka, który nigdy się swojej tożsamości nie wypierał. Nie ma też na zdjęciu, na portalu Płaszczycy, postaci Hajnosza, obecnego i poprzedniego z nadania PiS-u przewodniczącego Rady Miejskiej w Wadowicach, a kiedyś asystenta szefa wadowickich struktur PO, czyli Stanisława Kotarby. Proszę porównać analogiczne zdjęcie na portalu Guzika. Czy była to cenzura prewencyjna czy tez post factum, to już inna kwestia.

Aktualizacja: A jednak Płaszczyca usunął mój komentarz.

Foto: Powiat Wadowicki

Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.