Zwolennicy koalicji 13 grudnia rwą włosy z głów. Pisze taki jeden na portalu X: „Thomas Rose – ‘zagorzały syjonista i ortodoksyjny żyd’ wg Indianapolis Monthly, były szef „Jerusalem Post” zostanie ambasadorem USA w Polsce.” Co gorsza ten zagorzały syjonista: „Krytykował rząd Tuska”. A przecież już za czasów tow. Gomułki w 1968 r. aktyw proroczo wołał „Syjoniści do Syjamu”.

I Thomas Rose ambasadorem USA rzeczywiście w Polsce został.

Takich przypadków nie byłoby, gdyby zachowując poddanie brukselskie udało się odbudować związki z Wołodzią.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.