We wrześniu 1921 r. odbyły się we Lwowie po raz pierwszy Targi Wschodnie. Ministerstwa Przemysłu i Handlu oraz Spraw Zagranicznych postanowiły zorganizować imprezę wystawienniczą, która umożliwiłaby prezentację dorobku przemysłowego i produkcyjnego. Celem było uczynienie ze Lwowa ogniska handlu Polski z krajami wschodnimi, w szczególności Rumunią, Ukrainą i Rosją sowiecką

25 września 1921 r. Targi Wschodnie odwiedził Naczelnik Państwa. Terroryści z Ukraińskiej Organizacji Wojskowej zaplanowali dokonanie zamachu na Piłsudskiego. Wydawało się to łatwe do przeprowadzenia bowiem Piłsudski nie korzystał z żadnej ochrony. Zamachowiec przedostał się w pobliże samochodu którym jechał Piłsudski i towarzyszący mu wojewoda lwowski Grabowski i oddał kilka strzałów. Szczęśliwie nie trafił Piłsudskiego, lekko ranił wojewodę i zaciął mu się pistolet. Szybka interwencja policji i żołnierzy uchroniła go przez linczem zgromadzonego tłumu. Zamachowiec mimo młodego wieku (miał dwadzieścia lat) w przeszłości ukończył austro-węgierską Akademię Wojskową, był żołnierzem Legionu Ukraińskich Strzelców Siczowych, następnie walczył w szeregach Ukraińskiej Armii Halickiej i Armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. Od 1920 r. działał w UOW. Niedoszły zabójca Marszałka Stepan Fedak był synem znanego adwokata lwowskiego, prezesa Związku Adwokatów Ukraińskich dr Stepana Fedaka.
Według wspomnień żony marszałka Aleksandry, Piłsudski zabiegał o łagodny wymiar kary dla zamachowca. Rzeczywiście za usiłowanie zabójstwa głowy państwa Fedak został skazany na 6 lat więzienia. Do tego nie odbył całej kary – wkrótce zwolniony na skutek amnestii wyjechał do Niemiec.
Zbiegiem okoliczności na kilka tygodni przed zamachem Piłsudski przyjął na kilkugodzinnej audiencji w Belwederze ojca zamachowca, dr Fedaka, który należał do grona polityków ukraińskich (w listopadzie 1918 r. był ministrem do spraw aprowizacji rządu Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej, a w lutym 1919 r. został powołany do rządu Ukraińskiej Republiki jako minister finansów). Marszałek powiedział wówczas: „Jestem przekonany, że tylko ścisły związek między wolną Polską a wolną Ukrainą może zapewnić pokój na Wschodzie i pomyślny rozwój obu bratnich narodów. Ja ze swej strony starałem się doprowadzić do tego, ale wskazówka na zegarze historii stanęła pięć minut przed 12 i godzina waszej wolności jeszcze nie wybiła. Ale mam nadzieję, że to wkrótce nastąpi, czego wam życzę z całego serca”. Zdaje się, że Marszałek nie przekonał swego rozmówcy skoro jego syn chciał Piłsudskiego zabić.

Dodajmy jeszcze, że nie tylko zamachowca polskie sądy potraktowały łagodnie. Spośród dwunastu uczestników spisku oskarżonych o usiłowanie morderstwa oraz zdradę stanu trzech skazano na 2,5 roku więzienia, jednego na półtora roku, a pozostałych uniewinniono. W przyszłości dwaj ze skazanych (Mychajło Matczak, Dmytro Palijiw) jako reprezentacji mniejszości ukraińskiej byli posłami w sejmie RP. Natomiast Palijiw w 1943 r. był jednym z organizatorów ukraińskiej 14 Dywizji Grenadierów SS, której żołnierze dopuścili się licznych zbrodni na Polakach. Służył w niej w stopniu Waffen-Hauptsturmführera der SS.

Zamach w 1921 r. przeprowadzony w trakcie inauguracji targów nie był jedynym takim działaniem ukraińskich bojówkarzy. W 1929 r. podjęli oni próbę wysadzenia w powietrze budynku dyrekcji Targów, natomiast w 1930 r. trybuny targów zostały spalone przez bojówkę Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów
………….


Na zdjęciu: Budowa pawilonów wystawowych Targów Wschodnich, Lwów, lata dwudzieste.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych, nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.