Dzierżawca gminnej oczyszczalni ścieków w gminie Dobra wylewał przez lata na grunt rolny miliony litrów nieoczyszczonych toksycznych ścieków spod wysypisk śmieci gminy Szczecin kasując z gminy Szczecin miliony złotych a lokalny Sąd orzeka: NIEWINNY!!

Nie tylko w Warszawie doszło do wielkiego skażenia środowiska naturalnego. Miliony litrów nieoczyszczonych toksycznych ścieków spod miejskich śmieciowisk miasta Szczecina wylewanych było przez blisko 13 lat wprost na grunt rolny sąsiedniej gminy Dobra za przyzwoleniem lokalnych władz samorządowych, z wykorzystaniem infrastruktury opuszczonej jednostki wojskowej, powierzonej w opiekę Wójtowi Gminy Dobra. Do wód gruntowych i podziemnych spłynęły niewyobrażalne ilości trujących substancji, zaś sprawca – lokalny dzierżawca gminnej oczyszczalni w Redlicy czerpał z tego milionowe zyski kasując nienależne opłaty za nieprzeprowadzone ich oczyszczanie. Lokalny prokurator nie widział przestępstwa i trzykrotnie umarzał postępowanie.

Na układy nie ma rady

Lokalny sąd orzekając na podstawie oskarżenia wniesionego na własny koszt przez właścicielkę zanieczyszczanego gruntu, mimo, że przedstawionych zostaje szereg niepodważalnych dowodów na fakt i zakres popełnionego czynu oraz poplecznictwo ze strony władz gminy uniewinnia oskarżonych a wyrok ten podtrzymuje sąd odwoławczy nie dokonując pogłębionej analizy przepisów na których oparto oskarżenie. Pominięto, że przepis ten wyraźnie wskazuje, że nie konkretny skutek zanieczyszczenia ale stopień dotkliwości zanieczyszczenia, jego zdatność do wywołania niebezpieczeństwa zagrożenia dla życia i zdrowia człowieka oraz obniżenia jakości wód, ziemi i powietrza stanowi istotę przesłanki świadczącej o karalności czynu.

Przesłanki te nieuwzględnione przez sąd znajdują pełne pokrycie w dowodach przeprowadzonych na wniosek oskarżycielki. Sprawcy zrzutu na grunt rolny milionów litrów nieoczyszczonych toksycznych ścieków spod śmieciowisk gminy Szczecin bez ich oczyszczenia w gminnej oczyszczalni, czerpiący z tego procederu ogromne zyski pozostają bezkarni. Wielotysięczne koszty procesu w obu instancjach, poniosła oskarżycielka.

Tkwiące na zanieczyszczonym gruncie szkielety wymarłych drzew dają świadectwo ludzkiej bezwzględnej pazerności a społeczność lokalna po raz kolejny została pouczona, że „na układy nie ma rady” bo tam gdzie układ jest skuteczny – przestępcy są bezkarni a konsekwencje ponosi ten kto uwierzył w sprawiedliwość bo jak wiadomo sprawiedliwość to jest to co silniejszy czyni słabszemu.

Czy kasacja wniesiona do Sądu Najwyższego zmieni ten stan – czy przestępcy zostaną ukarani, czy wyłącznie spowoduje tylko to, że oskarżycielka poniesie dalsze konsekwencje finansowe w naiwnej wierze w wymiar sprawiedliwości – zobaczymy.

Oto stan zastany na gruncie rolnym po wieloletnim zlewaniu toksycznych ścieków. Pozytywny efekt – zrzut toksycznych ścieków zatruwających glebę a przede wszystkim wody prowadzące do ptasiego rezerwatu przyrody jeziora Świdwie z dniem zawiadomienia organów ścigania został skutecznie powstrzymany.

 

 

O tej wyjątkowo bulwersującej sprawie pisaliśmy i alarmowaliśmy w artykułach: