Zgodnie z art. 3 Statutu Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej jego sędziowie objęci są immunitetem jurysdykcyjnym, który trwa również po zaprzestaniu sprawowania funkcji. Na szczęście ustawodawca przewidział, że mogą zdarzyć się sytuacje wymagające postawienia sędziego przed sądem i dlatego Trybunał Sprawiedliwości obradując w pełnym składzie może uchylić immunitet.

Pani de Lapuerta, wiceprzewodnicząca TSUE, jest autorką kontrowersyjnego zarządzenia mającego w efekcie wygasić kopalnię węgla brunatnego Turów (pamiętającą jeszcze czasy Cesarstwa Niemieckiego) oraz w efekcie jedną z większych polskich elektrowni. Poza tym zarządzenie tymczasowe 67-letniej hiszpańskiej socjalistki w najbliższej perspektywie powoduje bezrobocie na terenie Bogatyni oraz pozbawia ciepła mieszkańców. Ba, pozbawia energii także miejscowy szpital, co już stanowi poważne zagrożenie dla życia i zdrowia.

Generalnie jej zarządzenie generuje dla społeczeństwa negatywne skutki o wiele większe, niż domniemany brak wody w studniach po czeskiej stronie.

Na dodatek brak elektrowni odpowiedzialnej za dostawy ok. 7% całkowitej energii produkowanej w Polsce godzi w bezpieczeństwo energetyczne Polski.

Wszystko to pod pozorem prawa i troski o obywateli Unii, jakimi niewątpliwie są mieszkańcy Republiki Czeskiej.

Co prawda sędzia Lapuerta swoim postanowieniem dowodzi, że jednocześnie skazuje na drastyczne pogorszenie warunków życia innych obywateli Unii, ale w ogólnym zacietrzewieniu panującym w Brukseli ten aspekt został pominięty. Najwyraźniej Polska i Polacy są tymi gorszymi w brukselskich rankingach.

Czy jednak powinniśmy tylko narzekać i myśleć o polexicie, by jak najprędzej opuścić kolejną lewacką strukturę?

Przede wszystkim należy skorzystać z prawa, nb. uchwalonego jeszcze za rządów SLD-PSL.

Jako żywo działalność pani Lapuerty wypełnia bowiem hipotezę normy art. 165 § 1 pkt 3 Kodeksu karnego:

Kto sprowadza niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia wielu osób albo dla mienia w wielkich rozmiarach:

1) …

2) …

3) powodując uszkodzenie lub unieruchomienie urządzenia użyteczności publicznej, w szczególności urządzenia dostarczającego wodę, światło, ciepło, gaz, energię albo urządzenia zabezpieczającego przed nastąpieniem niebezpieczeństwa powszechnego lub służącego do jego uchylenia,

4) …

5) …

podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

„Sprowadzenie zagrożenia powszechnego polegające na uszkodzeniu lub unieruchomieniu urządzeń, w art. 165 § 1 pkt 3 KK ograniczone zostało do dwóch rodzajów urządzeń, tj. do urządzeń użyteczności publicznej oraz urządzeń ochronnych, czyli zabezpieczających przed nastąpieniem niebezpieczeństwa powszechnego lub służących jego uchyleniu. Urządzeniami użyteczności publicznej są urządzenia przeznaczone do użytku większej, bliżej nieokreślonej liczbie osób. Chodzi o takie urządzenia, które służą szerszym grupom ludności, „publiczności”, a nie wąskiemu gronu osób, np. mieszkańcom jednego domu (Andrejew, Świda, Wolter, Kodeks karny, 1973, s. 422). Zostały one wyliczone przykładowo, na co wskazuje użyte słowo „w szczególności” (numerus apertus). Są to urządzenia dostarczające wodę, światło, ciepło, gaz lub energię, koleje, tramwaje, autobusy, urządzenia telegraficzne, telefoniczne, nadawcze, stacje radiowe lub telewizyjne, urządzenia pocztowe, szpitale (J. Bafia, w: Bafia, Mioduski, Siewierski, Kodeks karny, 1987, t. 2, s. 56). Chodzi o tego rodzaju urządzenia niezależnie od tego, w jakim celu dostarczają wodę, ciepło lub gaz (wyr. SN z 12.11.1935 r., II K 1617/35, OSN 1936, Nr 4, poz. 171; wyr. SN z 25.8.1964 r., II K 154/64, OSNPG 1964, Nr 11, poz. 118).

Uszkodzeniem jest zmiana fizycznych właściwości urządzenia, czyniąca je niezdatnymi do użytku zgodnie z jego przeznaczeniem. Jest nim także zupełne zniszczenie danego urządzenia (Peiper, Komentarz KK, 1936, s. 443).

Unieruchomienie polega na pozbawieniu urządzenia możliwości spełniania przez nie funkcji, dla których zostało zainstalowane; może to być wynikiem jego zniszczenia, uszkodzenia lub innych zmian, np. wymontowania części. Może być także stworzenie przeszkody uniemożliwiającej wytworzenie energii (J. Bafia, Polskie prawo karne, s. 383).”

(Kodeks karny. Komentarz, red. prof. dr hab. Ryszard A. Stefański, 2020)

Sankcja grożąca pani Lapuercie jest wysoka, uzasadniająca zastosowanie tymczasowego aresztu.

Zatem powinniśmy wystąpić do TSUE z wnioskiem o uchylenie immunitetu pani Lapuercie i postawić ją przed sądem jak zwykłego przestępcę.

Dalsze pobłażanie ludziom jej pokroju, których ani doświadczenie zawodowe, ani dorobek naukowy w żaden sposób nie uzasadnia zajmowanych w UE pozycji, tylko ich rozzuchwala.

Oczywiście znają swoje miejsce w szeregu i dlatego żaden z nich nigdy nawet nie piśnie przeciw Niemcom czy Francji.

Ale po Polsce czy Węgrach mogą sobie poskakać.

Przynajmniej tak im się wydaje.

Musimy więc pokazać, że ciągle są jeszcze jakieś granice.

I jeśli nawet teraz TSUE odmówi uchylenia immunitetu Lapuerty, to przecież nie znaczy, że tak samo będzie w przyszłości. Wystarczy tylko, że lewica zostanie odsunięta od władzy, do czego już naprawdę niewiele brakuje.

22.09 2021

Ps. W mediach społecznościowych ruszyła akcja Nie kupuję towarów z kodem 859. Ja się przyłączyłem, a TY?