W nowym (od 11.11.2019r.) wydaniu Tygodnika „Angora” polecam mój długi artykuł „Wampiry PRL-u” o dalszych losach oprawców księdza Jerzego Popiełuszki. Opisałem tam łaskawość polskiego państwa (najpierw ludowego potem demokratycznego) dla esbeków skazanych za uprowadzenie i zabójstwo „kapelana Solidarności”: liczne przepustki z więzień (Piotrowski ponad w lata), obniżanie wyroków i w końcu sprawy emerytur. Nie wiem czy wiecie, ale w 1988 roku generał Kiszczak wydał tajne zarządzenie, na podstawie którego czterem esbekom (Pietruszce, Piotrowskiemu, Pękali i Chmielewskiemu) zaliczono okres odsiadki do stażu pracy, na podstawie którego wylicza się uprawnienia emerytalne. Dzięki temu Adam Pietruszka w roku 1994 (kiedy wyszedł z kryminału) miał prawo do „generalskiej” emerytury za 31 lat pracy w resorcie, choć 10 lat przesiedział w więzieniu. Adam Pietruszka – z emeryturą ponad 6 tysięcy złotych – żyje sobie jak król.

Trzy lata temu poprosiłem Tomasz Piotr Rzymkowski i Bartosz Józwiak aby wystąpili z interpelacją w sprawie wysokości emerytur wypłacanych tym komunistycznym zbrodniarzom. Ówczesny szef MSW Mariusz Błaszczak udzielił wymijającej odpowiedzi, powołując się na ochronę danych osobowych.

Przygotowując artykuł dla „Angory” zadzwoniłem do trzech znajomych: jednego w MSW, drugiego w CBŚP i trzeciego w służbach specjalnych. Poprosiłem, by sprawdzili o jaki procent czterem zbrodniarzom obniżono emerytury po wprowadzeniu tzw. „ustawy dezubekizacyjnej”. Moi znajomi sprawdzili to i oddzwonili. Każdy z nich, niezależnie, przekazał mi szokującą wiadomość: oprawców księdza Popiełuszki nie objęła ustawa dezubekizacyjna i nie zmniejszono im emerytur!!! Reasumując: ustawa dezubekizacyjna, która miała być formą moralnego potępienia PRL-u objęła wielu oficerów, którzy pracowali dla Polski z pobudek patriotycznych (jak choćby płk Andrzeja Maronde – autora operacji wywiezienia agentów CIA z Iraku) ale nie objęła bandytów, których zbrodnia jest symbolem komunistycznego reżimu.

Poddaję to pod rozwagę wyborcom i sympatykom PiS – partii, która wprowadziła ustawę dezubekizacyjną. Zwłaszcza tym sympatykom, którzy od lat wyzywają mnie od „ruskich agentów” za to, że nie klękam wiernopoddańczo przed ich wodzem, który „jako jedyny” może „zbawić Polskę” i wyzwolić ją od komunizmu.

Za takie wyzwalanie z komunizmu to ja dziękuję.

Autor: Leszek Szymowski