Od lutego 2018 roku dziennikarze gazety internetowej Pressmania.pl twierdzą z uporem, że afera śmieciowa w Gorlicach jest powiązana z tzw. mafią paliwową. Osobą spinającą oba człony jest niejaki Wiesław S., niegdysiejszy oficer WSW (następca niechlubnej Informacji Wojskowej), a w latach 1980-tych rezydent SB w Gliwicach o pseudonimie Maj.

23 lutego 2018 r. pisałem:

Tymczasem ISAD sp. z o.o. wg lokalnych mediów będąca właścicielką terenu byłej rafinerii funkcjonuje bez zarządu.

Ostatnie dokumenty, złożone w KRS, pochodzą z 30 czerwca 2015 roku.

Pod podawanym w KRS adresem jest nieznana.

Na zdjęciu zamieszczonym niżej po prawej stronie widać byłego prezesa ISAD sp. z o.o., ongiś oficera WSW, potem rezydenta SB w Gliwicach, Wiesława S..

Wg powszechnie dostępnych materiałów (w tym i na naszym portalu) zajmuje on dość wysokie miejsce w strukturach tzw, mafii paliwowej.

http://pressmania.pl/gorlice-mafijne-skladowisko-smieci/

26 maja 2018 r.:

Mafia opanowała już dawno tzw. rynek śmieciowy w USA. Czy podobnie dzieje się w Polsce?

Latem 2017 roku mleko się wreszcie rozlało. 17 czerwca Polskę obiegła informacja, że na terenach byłej rafinerii ropy w Gorlicach składowane są nielegalnie niebezpieczne odpady.

Kroplą, która przepełniła czarę, było 1600 ton niebezpiecznych odpadów (nawet szpitalnych!) przywleczonych przez gliwicką firmę MULTIBEST s.j. ostatnio ulokowanej w opuszczonym domku na obrzeżach Dąbrowy Górniczej.

Wcześniej nieznanej z miejsca pobytu.

Właściciel, Józef G., od lat prowadzi swój przestępczy interes. Wyłudzenia kredytów, handel nieistniejącymi długami służby zdrowia, takimi samymi PKP, innych firm, operacje wekslowe, handel żywym towarem – to główne zajęcie MULTIBEST s.j. (wtedy znanej pod inną nazwą) na przełomie wieków.

W końcu kradzież doskonała gliwickiej firmy SILESIA przy pomocy pary słupów.

Drugi, ujawniony mimochodem, to Wiesław S.. Były esbek, potem powiązany z wierchuszką tzw. mafii paliwowej.

I kolejna, również gliwicka, firma-krzak – ISAD sp. z o.o.

Firma nominalnie rości sobie prawo do całego terenu. Prócz śmieci, nielegalnych w 100% jak się wydaje, nie posiada innego majątku.

Za nielegalnym wysypiskiem śmieci w Gorlicach kryje się zatem grupa zwana ongiś mafią paliwową.

http://pressmania.pl/utylizacja-po-polsku-z-mafia-w-tle/

I kolejny tekst, tym razem z 4 listopada 2019 r.:

Należąca do Sylwii Witalińskiej-Gąsior i jej męża Józefa G. firma Multibest s.j. pierwsze odpady do Gorlic zwoziła już pod koniec 2016 r. Sprawa została ujawniona zaś w czerwcu 2017 r.

Tymczasem w sprawie jeszcze w 2017 roku pojawił się Wiesław S., były rezydent Służby Bezpieczeństwa ps. Maj (nr ewidencyjny 59861). Osoba od lat uważana za jedną z bardziej prominentnych i niebezpiecznych działających w ścisłym kierownictwie tzw. mafii paliwowej.

http://pressmania.pl/afera-smieciowa-w-gorlicach-kim-jest-grzegorz-p/

 

 

I stało się.

 

Jak dzień później doniósł portal Gorlice24:

 

Według zebranych przez nas informacji dziś na terenie po byłej rafinerii pracownicy Urzędu Miejskiego w Gorlicach prowadzili swoje czynności wyjaśniające w sprawie ekośmieci. Jednym z obecnych i obserwujących pracę urzędników był właśnie Wiesław S.. Kilkanaście minut temu,tuż po zakończeniu pracy przez miejskich urzędników do pomieszczeń administracyjnych spółki ISAD znajdujących się na terenach po byłej rafinerii wkroczyli policjanci, którzy zatrzymali Wiesława S. i odtransportowali go do aresztu w Komendzie Powiatowej Policji w Gorlicach, gdzie będzie on oczekiwał na doprowadzenie go do gorlickiej prokuratury.

https://gorlice24.pl/pl/11_wiadomosci/7470_wieslaw_s_w_rekach_policji_kolejne_zatrzymanie_w_sprawie_niebezpiecznych_odpadow.html

6 listopada 2019 roku Wiesław W. został dowieziony do gorlickiej prokuratury z aresztu.

Usłyszał zarzuty z art. 258 (udział w zorganizowanej grupie przestępczej), art. 163 (sprowadzenie zdarzenia, które zagraża życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach), art. 164 (sprowadzenie katastrofy) i art. 183 (nieodpowiednie postępowanie z odpadami) Kodeksu karnego.

Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.

Cierpliwie czekamy na dalszy rozwój wypadków.

Sprawa jest rozwojowa i związana z tzw. śląską mafią śmieciową, w ramach której zatrzymano wiosną 15 osób.

Mimo ogromnej afery firmy należące do jednego z zatrzymanych, niejakiego Józefa G. nadal funkcjonują w obiegu prawnym.

Mimo fikcyjności ich adresów i składanych „od czapy” sprawozdań brak woli, by odciąć zatrzymanych gangsterów od źródeł zasilania.

Nikt nie czyni także poszukiwań majątku, jakie w ciągu ponad 20 lat przestępczej działalności zgromadził oficjalny nędzarz zatrzymany wcześniej Józef G.

Podobnie jak Wiesław S. okazujący na zewnątrz swoją faktyczną zamożność.

Jak mocny to człowiek i w jakich kręgach się obraca (ł)?

Przypomnijmy sobie jedną z największych afer 2014 roku.

6 maja 2014 roku na nicejskiej ulicy została postrzelona 77-letnia miliarderka z Monaco, Helene Pastor. Wraz z nią postrzelony został jej szofer, Mohamed Derwich.   Oboje zmarli następnie w szpitalu.

Aresztowanie Janowskiego wstrząsnęło niewielkim księstwem nad Morzem Śródziemnym. Polski dyplomata znany był nie tylko z racji pełnienia funkcji konsula, ale też jako biznesmen i bywalec salonów. Przez 28 lat żył w związku z Sylvią Ratkowski – Pastor, 53-letnią córką zamordowanej Helene Pastor. W 1995 r. urodziła im się córka. Teraz okazuje się, że Janowski, z wykształcenia ekonomista, nie odniósł sukcesu w biznesie, a udział w zabójstwie teściowej nie był jego pierwszym konfliktem z prawem. Jego nazwisko przewija się m.in. w aferze CERPO, w którą zamieszani byli oficerowie służb specjalnych, agenci i polscy politycy. Wyszło też na jaw, że od lat żył z „kieszonkowego” – 500 tys. euro – jakie co miesiąc na konto córki, Sylvii, przelewała Helene Pastor. Co więcej, jak donosi francuska gazeta „Le Parisien”, śledczy ustalili, że polski konsul był zadłużony na blisko 9 mln euro, w tym miał milion euro debetu na koncie. Zadłużenie coraz bardziej się powiększało, zwłaszcza od próby wykupienia przez Hudson Oil – spółkę należącą do Janowskiego – rafinerii Glimar w Gorlicach. Sprzedawca twierdzi, że do tej pory nie otrzymał ustalonej zapłaty – francuska policja ustaliła, że polski dyplomata miał przekazać jeszcze 30 mln euro. „Le Parisien” twierdzi, że Janowski miał zapłacić pierwszą transzę do końca tego roku. Nie wiadomo, gdzie rozpłynęły się miliony euro wydane w ostatnim czasie przez Janowskiego – na pewno nie inwestował ich w Glimar. Śledczy podejrzewali, że Janowski zlecił zabójstwo Pastor, bo liczył, że przejmie jej majątek w spadku. Policja oskarżyła go o to, że zapłacił Pascalowi Dauriacowi – osobistemu trenerowi fitness – 200 tys. euro za zorganizowanie zabójstwa. (…)

Dauriac przyznał się do udziału w zabójstwie. Kontrakt mieli wykonać dwaj pochodzący z Komorów mieszkańcy Marsylii: 24-letni Samine Said Hamed oraz 31-letni Alhaire Hamadi, handlarze narkotyków. Domniemani zabójcy zostali zidentyfikowani na podstawie śladów DNA i zatrzymani. Janowski pełnił funkcję konsula honorowego w Monako od 2007 r. 27 czerwca 2014 r. minister spraw zagranicznych RP odwołał go ze stanowiska „ze względu na utratę nieposzlakowanej opinii”, poinformował na Twitterze rzecznik resortu

Jeśli CERPO, to ślady biznesowe Janowskiego powinny prowadzić do Gliwic. Tam, w wydziale KRS miejscowego sądu, odnajdziemy dokumenty zarejestrowanej jeszcze 16 lipca 2001 roku  ISAT p. z o.o. (KRS: 0000026042).

Wojciech Janowski jest jej jedynym udziałowcem, dysponującym 12.000 udziałów o łącznej wartości 6.000.000,- zł.

Niech nas jednak nie zwiedzie ten fakt. Otóż  w rejestrze znajduje się wpis wyraźnie świadczący o złej kondycji podmiotu – otóż prowadzona p-ko ISAT sp. z o.o. egzekucja została umorzona ze względu na to, że  z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów egzekucyjnych (ZASTEPCA KOMORNIKA SADOWEGO PRZY SADZIE REJONOWYM POZNAŃ-STARE MIASTO W POZNANIU – PAWEŁ BOBEK, KM 2270/09, 31.12.2009).

Jednak prawdziwą niespodziankę stanowi osoba prezesa spółki.

Jest nim bowiem …Wiesław S.

http://pressmania.pl/smierc-kulczyka-nad-pieknym-modrym-dunajem/

Koniec kariery 62-letniego Wiesława S. miałby mieć miejsce w Gorlicach?

Wszystko jest możliwe. Człowiek ten wie aż za dużo.

W sam raz, by w areszcie ruszyło go sumienie i targnął się na swoje życie.

Umarli mają bowiem to do siebie, że niezbyt chętnie rozmawiają z żywymi.

Nawet za pomocą talerzyka.

11.11 2019