Wysłuchałem dzisiejszego Mazurka i Staniewskiego i usłyszałem też Tuska. Kolejny raz Tusk kłamie powołując się na służby.
Zaczynam nabierać przekonania, że gdy Tusk na potwierdzenie swojego przekazu podpiera się służbami to ordynarnie łże.
Czy mam na to dowód?
Tak. Poszlakę. W pewnym momencie Tusk używa słowa „bratwa” i twierdzi, że to największa rosyjska mafia. Chłopina się za dużo amerykańskich filmów naoglądał i pieprzy farmazony.
Bratwa to rosyjskie określenie na świat przestępczy, generalnie wszyscy przestępcy to bratwa… to tak jakby ktoś powiedział, że w Polsce „ludzie” (grypsera) albo ferajna, paczka, ekipa to nazwa mafii jak Camorra.
Dlatego jestem pewien, że nie było żadnej notatki ze służb, bo żaden analityk nie użyłby słowa bratwa w kontekście nazwania grupy mafijnej.
Zostaw komentarz