Iście proroczą wizję nakreślił Mirosław Dzielski w tekście „Wiara Sokratesa”, gdzie pisał: „Podczas procesu Sokrates wypomniał Ateńczykom, że skazali go, by pozbyć się wyrzutów sumienia. On bowiem był sumieniem miasta. Aktywnym i nieznośnym. Każdy musiał się do niego ustosunkować. Miał dwa rodzaje przeciwników: świadomych ateistów i fanatyków. Jedni i drudzy wystąpili w togach obrońców religii, a łączył ich właśnie brak religijności. Jedni i drudzy byli uosobieniem ciemnoty. Fanatycy – ciemnoty niewykształconej, ateiści – ciemnoty wykształconej. […]
Ileż to razy toczył Sokrates takie np. rozmowy:
Sokrates: Czy nie zamierzasz zwrócić Kefalosowi jego własności Trazybulu?
Trazybul: Przecież Kefalos to Spartanin.
Sokrates: Ale ten dom, to jego dom. Mieszkali w nim jego dziadkowie i rodzice, i siostra z synem, i w końcu on sam. Wiesz jak bardzo cierpi z powodu tej straty, a na dodatek nie ma obecnie dachu nad głową.
Trazybul: Jak możesz Sokratesie bronić Spartanina?
Sokrates: Ten Spartanin ma rację.
Trazybul: Jesteś Sokratesie zły i nikczemny. Nigdy nie kochałeś naszego miasta, a teraz występujesz w imieniu jego wrogów.
Albo:
Ksantypa: Dlaczego nie broniłeś Sofroniska, gdy ten stary cap Kriton źle o nim mówił?
Sokrates: Kriton miał rację.
Ksantypa: Ależ Sokratesie, Sofronisk jest twoim synem. Bogowie! Czemuż jestem żoną człowieka tak nędznego.”

Mam wrażenie, że w naszych czasach Sokrates zostałby oskarżony o symetryzm. I jako naczelny symetrysta, wręcz model symetryzmu, skazany i potępiony na wieki, jako człowiek niemoralny, hipokryta, czerpiący (zapewne) ze swych wypowiedzi jakieś lewe korzyści.

Autor: Liliana Sonik
Urodzona 30 sierpnia 1954 r. w Krakowie – polska filolog, wychowanka DA Beczka, po śmierci Stanisława Pyjasa założycielka Studenckiego Komitetu Solidarności, publicystka, dziennikarka, publikowała w „Tygodniku Powszechnym”, „Rzeczpospolitej”, „Dzienniku Polskim”, „Głosie Wielkopolskim”, „Gazecie Wyborczej”, „Znaku”. Pracowała w Radio France Internationale i TVP.