Bardzo ciekawy materiał. Pokazuje kompletnie inne podejście, moim zdaniem bardzo racjonalne i sensowne do problemu demograficznego na Węgrzech.
Nie wiedziałem ale Orban wprowadził zwolnienie z podatków KAŻDEJ KOBIETY KTÓRA URODZIŁA DWÓJKĘ DZIECI. Założenie jest proste, ta kobieta dała państwu i społeczeństwu tyle, że nie ma sensu jej opodatkowywać.
Podobnie z podatkiem od wdów i sierot, który zlikwidowano na Węgrzech.
Najbliższa rodzina, dzieci, nie płacą podatku od spadków. To też ma sens, bo rodzic wie że to co wypracował trafi do dzieci, a jeśli ma to trafić do państwa, to po co oszczędzać? Po co się starać jeśli dzieci i tak tego nie dostaną. Może wtedy warto żyć dla siebie i wogóle nie mieć dzieci. Polecam ten materiał.
W Polsce rzadko spotyka się ten rodzaj argumentacji, moim zdaniem racjonalny i sensowny. Na pytanie że to wszystko przecież kosztuje, Orban mówi że oczywiście że kosztuje, ale jaka jest alternatywa, sprowadzić do kraju setki tysięcy imigrantów którzy będą kosztować jeszcze więcej (polecam dane duńskiego ministerstwa finansów) i nie ma żadnej pewności, że będą dbać o kraj w którym mieszkają, co więcej jeśli chodzi o imigrantów z innych kulturowo i religijnie krajów, jest przekonanie graniczące z pewnością że nie bedą, bo oni tu przyjechali brać, a nie dawać więc koszty będą ZNACZNIE WYŻSZE na każdej płaszczyźnie.
Zostaw komentarz