Składam hołd pomordowanym w Katyniu jeszcze przy rosyjskim pomniku>

Za dwa dni minie 35 lat jak mnie wyrzucono z LWP, a dokładniej z Marynarki Wojennej, a jeszcze dokładniej wtedy z Wyższej szkoły Marynarki Wojennej w Gdyni przypisując mnie dwie nieuleczalne choroby psychiczne, bo nie chciałem być politrukiem i podkreślę, że potem nigdzie pracy na etacie nie dostałem – tak mściwa była kadra LWP pod wodzą zdrajcy narodu – zbrodniarza Jaruzelskiego – niektórzy jeszcze są w kadrach MON.
Kpt MW 50$

Wygrałem w styczniu 1979 konkurs na starszego asystenta filozofii Katedrze Nauk Społecznych, ale politruk (dla takich jak ja: kanalia) kmdr dr Stanisław Krzysztofek, że nie było go na konkursie, to jak zobaczył moje papiery, a ja: nauczyciel (czyli średnią szkołę skończyłem 5-letnią, potem byłem rok w Studium Nauczycielskim, ukończyłem Roczne Studium Religioznawcze, 4 lata socjologię na Wyższej Szkole Nauk Społecznych przy KC PZPR – ale odmówiłem im pracy w KW PZPR jak mi proponowali, 2 lata politologię na UW w W-wie i pracowałem już jako nauczyciel dorosłych, skończyłem 2 – letnią szkołę kadry kierowniczej Służby Więziennej i kilka lata pracowałem tam , ale zrezygnowałem jak zobaczyłem jak maltretują człowieka przypalając go papierosem, pracowałem ponad rok w kontrwywiadzie SB ponad rok, ale stamtąd mnie wyrzucili chyba za krytykę i polityczne kawały no i w wojsku 1 rok kursu + zdałem 2 języki obce eksternistycznie parę, lat pracowałem na bardzo poważnym stanowisku – nazwę to analityka – dziennikarza ze znajomością języka niemieckiego). Nie liczę lat pracy jako pedagog, wychowawca tylko podsumowując lata nauki: 1+ 1+1+2+4+2+ 1 = 12 lat czyli 8 lat więcej niż ten, który ukończył Wyższą Szkołę Oficerską Łączności i poszedł pracować jako wykładowca filozofii…
Mój szef proponował mi 500 zł więcej (w 1979 roku to było dużo!) odmówiłem, a on rzekł szczerze: albo ze mną, albo cię wykończę! I dotrzymał słowa!
Wprawdzie wykończył chyba jeszcze żonę, bo nie mogła wytrzymać i się powiesiła, ale na wszelki wypadek jeszcze przedtem gaz odkręciła… Jego szlag trafił i nie doczekał się szlifów admirała, a myślał, że ja mu w tym pomogę – był tylko klika lat starszy ode mnie)!
Rozliczono mnie nie wypłacając nawet nagrody, która była wypisana w karcie i do dzisiaj z WP nikt mi w niczym nie pomógł. Nawet nie przyjęli mnie w Gdyni do Związku Byłych Żołnierzy Zawodowych choć do tego miałem i mam prawo.

Spójrzcie Polacy jak potężni są komuniści, że jeszcze tego zbrodniarza Jaruzelskiego nie tylko nie ukarano za rok 1970 i stan wojenny, ale wybrano prezydentem RP…

Szkoda, że Bolka szkolili po swojemu i nie dali mu sapiencji, tylko z 60 doktoratów.

Franciszek Krzysiak i szkoda, że żaden z tym najmądrzejszych na górze władzy ze mną publicznie pogadać się nie odważył i na pewno nie odważy! A ja tak chciałbym podyskutować…