Wielu moim znajomym nie podoba się hasło White Power czy Biała Rasa prawda? Takie skrajne i radykalne nie? Rasistowskie, dobrze mówię?

A co sądzicie o haśle ,,Black Power”? Podejrzewam, że większość z was o nim nie słyszało. Pozwolę sobie zacytować fragment z wikipedii:

,,Ruch Black Power pojawił się w USA w latach 60., razem z ruchem praw obywatelskich. Wielu członków SNCC przyjęło krytyczne nastawienie do linii politycznej artykułowanej przez Martina Luthera Kinga, który bronił pokojowych form oporu wobec rasizmu.Zwolennicy SNCC uważali, że Afroamerykanie będą zdominowali przez białych tak długo, jak długo będą obywatelami społeczeństwa zmajoryzowanego przez białych. (…) Niektórzy aktywiści Black Power, nazywający siebie „Nowymi Afrykanami”, uważają, że czarni Amerykanie powinni mieć swoje własne, niezależne państwo, utworzone w „czarnym pasie” Stanów Zjednoczonych, ponieważ istnieje tam czarna większość.”

W ramach ruchu Black Power powstało w latach 60-tych ugrupowanie, czy może raczej sekta, nazywająca się Czarnymi Hebrajczykami. Wiodą bardzo specyficzny tryb życia, ale od takich na przykład amiszów oddziela ich to, że… dążą do supremacji czarnej rasy. Chodzą po ulicach, przekonują, że Jezus Chrystus był murzynem i zachęcają białych ludzi do pokutowania za niesprawiedliwość rasową, jaką z ich strony doświadczają.

W ,,Wyborczej” o tym w każdym razie nie przeczytacie. W TVN wam o tym nie powiedzą i na TVP także nie usłyszysz.

Autor: Magda Wrabel