Wciąż miliony danych zarówno Polaków jak i z Polski do obcych państw wycieka z powodu słabych haseł. To jak się logujemy na Allegro, OLX, na swoją pocztę czy do Facebook ma znaczenie! Piszą o tym m.in. eksperci z IT Flowberg, zajmujący się na co dzień zagadnieniami z zakresu cyberbezpieczeństwa.
Zbyt słabe hasła. Flowberg IT: „Ludzie mają tendencję…”
Z badań Mediacom wynika, że ponad połowa Polaków (54%) ufa przynajmniej jednej instytucji (np. rząd, Unia Europejska, prywatne firmy czy dostawcy internetu). Ufamy m.in. dostawcom internetu, co nie wydawałoby się oczywiste. Ufa im 36% Polaków, czyli nieco więcej niż w większości innych krajów UE. Jednocześnie każdego roku potrzebujemy coraz większej ilości haseł do coraz liczniejszych witryn internetowych, które są naszym życiowym „must have”. I tu zaczyna się problem.
– Ludzie mają tendencję do tworzenia haseł, które są zdecydowanie za słabe. Żeby łatwiej je zapamiętać, korzysta się z pełnych polskich słów, co najwyżej połączonych z cyfrą. Jest to zdecydowanie złe zachowanie, które prowadzi do bardzo dużego zagrożenia dla sprzętu
– czytamy na stronie Flowberg IT, wiodącej w Polsce firmy zajmującej się usługami IT w obszarach infrastruktury IT, integracji systemów, bezpieczeństwa i oprogramowania.
Jakich haseł używają Polacy najczęściej? Oto one:
- 123456
- 123456789
- qwerty
- 12345
- Groupad2013
- 1234
- hasło
- Bajaonel12
- 111111
- 12345678
Wszystkie z popularnych haseł to hasła słabe lub bardzo słabe.
Jakie hasła nam służą? Flowberg IT: „A może menadżery haseł?”
Jeśli chodzi o nas samych, nasze cyberbezpieczeństwo, wystarczy, że będą to hasła wymyślne, o 10 czy 12 znakach, ze znakami specjalnymi, cyframi itd. W firmie jest to zadanie wyższego rzędu.
– Kreowanie haseł powinno w tym przypadku stać się zadaniem osób wyższych hierarchią, a same hasła mogą być zapisane w formie fizycznej i być w posiadaniu pracownika oraz jego przełożonego. Rozwiązaniem, które pozwala na zarządzanie silnymi hasłami tylko przez pracownika, są tzw. menedżery haseł. Tego typu programy (np. LastPass, 1Password) pozwalają na generowanie bardzo złożonych haseł, które różnią się dla każdego zakładanego konta. Dzięki takiemu rozwiązaniu użytkownik musi zapamiętać tylko jedno, silne hasło, które otwiera „sejf” zawierający wszystkie pozostałe
– czytamy na Flowberg IT.

Warto do tego wracać i edukować, zwłaszcza, że aż jedna na 20 osób w sieci w Polsce w ogóle nie ma zwyczaju używać haseł, a to abecadło cyberbezpieczeństwa.
RW/fot.
Zostaw komentarz