Elżbieta Michalik, ochrzczona przed laty Xerolizą, jako że namiętnie publikowała cudze teksty jako swoje, znalazła kolejny sposób, by jak najwięcej ludzi dowiedziało się o jej istnieniu.

Tym razem obiektem ataku Xerolizy stał się Prezydent, Premier oraz Minister Obrony Narodowej.

A wszystko dlatego, że ośmielili się złożyć gratulacje Kamilowi Stochowi za drugie z rzędu zwycięstwo odniesione w Turnieju Czterech Skoczni.

.

.

.

.

To najwyraźniej za dużo dla Xerolizy.

.

.

Polska, w której w demokratycznych wyborach zwyciężyła nienawistna jej partia najwyraźniej nie zasługuje na to, by być Polską.

Jej zdaniem.

Reprezentuje bowiem współczesną odmianę kosmopolityzmu i uważa się za obywatelkę Unii.

.

.

Tymczasem przewodniczący największej partii opozycyjnej Grzegorz Schetyna również gratuluje Stochowi.

.

.

Jednemu z naszych, a więc polskich, skoczków.

Tych, którzy pamiętają Xerolizę z czasów, gdy była jeszcze dziennikarką… Gazety Polskiej i aktywnie atakowała środowiska LGBTQ twitt Michalik nie dziwi.

Całe jej życie po osiągnięciu pełnoletności nacechowane było bowiem tym, co określa się jako parcie na szkło.

Tak było w Gazecie Polskiej, którą zmuszona była opuścić w wyniku wykazania jej plagiatu.

Tak było na Salonie 24, skąd wywalono ją również za kserowanie cudzych myśli bez podawania źródła.

W końcu trafiła na tzw. lewicę, gdzie z gorliwością neofity znalazła się pod samą ścianą.

Twitt o Stochu miał zatem jeden cel – o Xerolizie znowu zaczęto mówić w kręgach poza jej macierzystą Superstacją z widownią równą tej, jaki osiąga TVP3 o 4 nad ranem w środku tygodnia.

Jako że w kategorii chamstwo i prostactwo uprzedził ją Kuba Wątły pozostał tylko sport.

I efekt osiągnęła, czego jednym z dowodów jest ten felieton.

.

fot. wikipedia

7.01 2018