Z racji moich kontaktów, doświadczeń w kontrwywiadzie i w aparacie wojny psychologicznej mam też pewne doświadczenie w zdobywaniu informacji. Ponieważ w 100 % jestem pewny, że minister Macierewicz nie był i nie jest w stanie wymienić komunistycznej kadry, która zastał po Siemoniaku!. Ich układy, przyjaźnie i różne związki prywatne, byłe służbowe, jakie ich wiążą z „Tawariszczami” są często b. mocne!

Wiedząc o tym nie ufam im i ich wierności komunie, zresztą ich sympatie z naszymi komunistami w RP to też wiele znaczą i nie wyślę, żadnej informacji, którą by zatrzymali świadomie. Wg moich nawet korespondencji to jestem przekonany, że taki płk Dariusz Wiśniewski z MON jest czerwieńszy niż płachta na byka i wierzę, że potrafi napisać „z upoważnienia ministra ON informuję…”, a na pewno takiego upoważnienia nie ma, ale niestety petent nie ma możliwości tego sprawdzić, a szkoda….

Próbowałem przekazać prośbę o kontakt telefoniczny lub osobisty z ministrem Macierewiczem, przez kancelarię prezesa rady ministrów, ale sztama starych wyjadaczy obowiązuje i nic z tego nie wyszło!

Dlatego nie jestem w stanie poinformować Macierewicza jak zdobyć te ważne informacje, bo jakbym o tym napisał to tacy ”Wiśniewscy” by je zlikwidowali, ponieważ do zdobycia ich potrzeba inteligentnych oficerów z wywiadu, choć materiały do zdobycia są pozornie legalne.

Chyba jeszcze dużo wody upłynie zanim powiemy, że w RP nie ma wpływowych komunistów, bo sitwy ich były połączone kobaltową stalą!