W końcu zrozumiałam o co chodzi z tą walką z żywnością genetycznie modyfikowaną. Ponieważ mam ostatnio chwilę czasu na poważną lekturę, wgłębiam się w świetną książkę Martina Capparosa „Głód”. Tam jest to bardzo przystępnie opisane i wytłumaczone. Chodzi o to, że patenty na „żywność genetycznie modyfikowaną” ma zaledwie ok. 10 firm – koncernów spożywczych na świecie. Firmy te oferują rolnikom na wszystkich szerokościach geograficznych nasiona i obiecują kilka razy większe plony niż zwykle. Ale coś za coś.
Nasiona można nabyć tylko przez firmę posiadającą patent na taką żywność. Nasiona są odpowiednio zmodyfikowane tak, aby po wysianiu – na następny rok – rolnik nie mógł wysiać nasion zebranych z tej rośliny, ponieważ one są zbyt słabe. MUSI je ponownie nabyć od firmy posiadającej patent. Co roku musi nabywać od nowa te nasiona. I tu jest „pies pogrzebany”, a dla koncernów spożywczych ogromny biznes.
Nasiona genetycznie modyfikowane są silniejsze i bardziej odporne na chwasty. owady itp. Ale firmy posiadające patent celowo nie modyfikują ich tak, aby były odporne na WSZYSTKIE chwasty, czy wszystkie owady.
Na pewne nie są, a na pewne są. Dlatego rolnicy, aby otrzymać obiecane – wysokie – plony, muszą oprócz nasion – koniecznie kupić specjalne pestycydy i inną chemię (produkowane przez koncerny spożywcze oczywiście).
Jeżeli po drodze przyjdzie nieurodzaj i rolnik nie zbierze wystarczających plonów – nabywa wtedy nasiona i chemię „na kredyt” od firmy posiadającej patent. Ponieważ nieurodzaje w biednych rejonach świata zdarza się często – rolnicy szybko popadają w spirale długów i tracą ziemię na rzecz potentatów, którzy taką ziemię chętnie skupują. A wyrugowani z ziemi, biedni chłopi, z głodu uciekają do miast zaludniając slamsy.
Sama „genetycznie modyfikowana żywność” może nie jest w tym najgorsza, ale model biznesowy, wokół tego stworzony, jest nieludzki.
Autor: Ewa Marynowska
Obudziła się Pani 10 lat za późno…Polecam działania Koalicji ” POLSKA WOLNA OD GMO” od 2007 roku :)
I pisze Pani jako laik :(
i niestety miją się Pani z prawda naukową :(
Bzdety totalne :(
Pani nie ma zielonego pojęcia o GMO i zagrożeniach :(
Prosze mnie wygooglowac :)
Plus, ze pisze pani o zagrozeniach, ale nie mozemy okłamywac czytelników, jak wyglada ten temat naprawdę
Niestety, GMO-RR-soja z pozostałosciami Roundupu Ready (hormon syntetyczny) jest w każdej wędlinie/itp. i praktycznie w kazdym innym producie żywnosciowym ( np. chlebie) w Europie, nie wspomnę o rzepaku, buraku cukrowym, kukurydzy, bawełnie ( np. podpaski, odzież- także dla dzieci) i 100 innych roślinach:(
Produkty na zdjeciu nie są wszystkie genetycznie zmodyfikowane, a jesli już, to nie są dopuszczone do sprzedaży na rynek EU. NIe oszukujmy czytelnikow :)
Polecam się ekodoradca@o2.pl
Andrzej, taką pianę złapałeś że aż 20 minut nabijałeś komentarze?
GMO jest szkodliwe, ale ze wzgleduow genetycznych a nie biznesowych
https://www.youtube.com/watch?v=8wXqUHhIaO8 eksperyment z rybami