Ta historia nie jest długa. W zapisie cyfrowym zajmuje zaledwie kilka minut — tyle pozostało wspomnień po dwóch kobietach z Leszczawki, które zginęły śmiercią męczeńską. Ich życie zostało brutalnie przerwane, a codzienność, którą znały, zamieniła się w koszmar.
Te dwie niewinne osoby to jednak coś więcej niż jednostkowa tragedia. Ich los wstrząsa i przypomina o setkach tysięcy ofiar UPA, które padły ofiarą przemocy, i nienawiści.

Leszczawka, powiat przemyski. Druga połowa lat czterdziestych. Okolica pozostawała wówczas terenem związanej z działalnością oddziałów UPA. W wielu wsiach panował strach, a drogi prowadzące przez lasy coraz częściej stawały się miejscem napadów. Mimo to codzienne życie musiało toczyć się dalej — mieszkańcy wciąż chodzili do pobliskiej Birczy po żywność i podstawowe towary.

Tego dnia z jednego z domów na skraju Leszczawki wyszły dwie kobiety: matka i jej córka. Zamierzały pieszo dotrzeć do Birczy, aby zrobić zakupy i wrócić jeszcze przed zmrokiem. W gospodarstwie pozostała starsza kobieta z rodziny — matka jednej z nich i babka drugiej.

Droga prowadziła przez las. Była to ścieżka znana mieszkańcom od lat, choć w tamtym czasie coraz częściej starano się jej unikać. Kobiety nie dotarły jednak do Birczy i nie wróciły do wsi.
Po kilku dniach, gdy nie było o nich żadnej wiadomości, mieszkańcy rozpoczęli poszukiwania. W w pewnym oddaleniu od drogi, natrafiono na miejsce zbrodni. Przy jednym z drzew odnaleziono ciała obu kobiet. Były przywiązane do pnia.
Stan zwłok wskazywał na brutalne zabójstwo poprzedzone znęcaniem się nad ofiarami. Mieszkańcy wiedzieli że zbrodni dokonali członkowie jednego z oddziałów banderowskich działających w okolicy.

Pogrzeb odbył się w Leszczawce w niewielkim gronie. W tamtym czasie strach przed kolejnymi napadami był powszechny, dlatego unikano rozgłosu i większych zgromadzeń.
Starsza kobieta, która pozostała w domu i oczekiwała na powrót córki oraz wnuczki, zmarła wkrótce po otrzymaniu wiadomości o ich śmierci.

Wydarzenie przetrwało przede wszystkim w pamięci rodzinnej. Zachowana w rodzinie relacja o losie matki i córki została po latach udostępniona, co umożliwiło jej publikację.

Leśna ścieżka prowadząca z Leszczawki do Birczy, którą przez lata przemierzali mieszkańcy okolicy, dla tych dwóch kobiet stała się ostatnią drogą ich życia.

Autor: Jędruś Ciupaga