Ja czegoś jednak nadal nie rozumiem. Minister Mariusz, niejaki Błaszczak uwielbia ogłaszać że kupi z nasze, co uważa za słuszne.
Już drwiłem tutaj z tego, bo po partiach które nie kupowały nic, albo prawie nic bo niby przed kim ma nas ta armia, marynarka, lotnictwo bronić, hehe (tak, tak panie Vincencie Rostowski, pamiętamy) – wstąpiła na ciepły stolec partia hasła „byle-jak_byle-dużo-ciemny-lód-to-lubić”.
I o ile zakupy tych setek HIMARS-ów można jakoś zdzierżyć, bo i tak nasza zbrojeniówka równoważnika nie miała, to dwóch zapowiadanych zakupów nie rozumiem ni w ząb i może mi Marcin Ogdowski albo Piotr Lewandowski wyjaśnią.
Bo tak – mamy produkt uważany za produkt polskiej myśli technicznej, chociaż on jest trochę jak ten 7TP przed wojną 1939 roku. Niby nasz, ale nie do końca nasz. No bo 7 TP to koncepcja brytyjskiego Vickersa, silnik Saurera (nie z powodu wizjonerskich zapędów polskich konstruktorów, ale z braku innych) i wieża wedle zamysłu Boforsa, z armatą Boforsa.
I ten nasz produkt – czyli samobieżna haubica „Krab” – podobnie – koncepcja ogólna brytyjska, wieża i armata na brytyjskiej licencji, podwozie z Korei, ale system kierowania już z Polski.
Ten „Krab” to on teraz jest marką polską, nie ma o czym gadać. Cały świat o nim wie, Ukraińcy go chwalą bardziej niż niemiecką, niby lepszą na papierze Panzerhaubitze 2000 a ruskie zbierają od naszych „Krabów” łomot.
Tysiąc agencji reklamowych siedziałoby nad tematem sto lat, wydało pierdylion dolarów i nie uzyskało takiego efektu marketingowego jak mamy w przypadku „Kraba”.
Ba, nawet Ukraińcy nie chcieli myśleć o zakupach Phz2000, od razu wiedzieli, że „Krab” i kupili na pniu 54 sztuki, czyli 3 dywizjony, obok 3 które dostali w prezencie, by dobrze młócić nazguli.
Słowem nic, tylko produkować i sprzedawać, a po drodze rozwijać u siebie.
Być dostawcą jest znacznie lepiej niż klientem.
Także na wypadek trudnych czasów, lepiej jest mieć u siebie bazę wytwórczą, zaplecze serwisowe, zaplecze intelektualne projektu, bo można wtedy sobie samemu dać radę.
I co robią nasze mastery strategii?
Kupują w Korei Południowej, odległej o kilkanaście tysięcy kilometrów taką samą czy też bardzo podobną rzecz w ilości 672 sztuk.
I popierdują coś o – uwaga – „polonizacji” tego sprzętu.
Oczywiście zakup bez przetargu, badań porównawczych, zachowania zasad równości i konkurencji, zakup bez offsetu, bez niczego. 672 działa z półki.
Zamiast może nawet wolniej, ale rozwijać krajowe zdolności produkcji, rozwoju – kupujemy w Korei 672 sztuki luf na gąsienicach.
I obietnice, że kiedyś te haubice, takie same jak nasze, które już mamy się spolonizuje.
Pomijam pytanie dlaczego akurat 672 sztuki?
Moje ulubione zajęcie. #Do_the_math. Biorę kalkulator i dzielę.
672 na 18, bo tyle liczy średnio dywizjon artylerii, podstawowa jednostka zliczeniowa artylerii, podstawowy klocek w strukturze wojskowej. Wychodzi mi 37 i 1/3.
No to tak, dywizji mamy 3, z trudem formujemy czwartą. W każdej po 3 brygady. Powiedzmy, że każda brygada ma swój dywizjon, a każda dywizja jeszcze swój własny na poziomie wielkiej jednostki do wsparcia ewentualnie na kluczowym kierunku. To są 4 dywizjony na dywizję. 4 razy 4? 16. Jak będziemy mieli 5 dywizji – są takie plany – to będzie ich 20. Jak 6 dywizji – to będzie 24. Do 37 dalej jakby dosyć daleko.
Także podejrzewam, że minister Błaszczak mógłby równie dobrze ogłosić zakup 1234 haubic, albo 2390. Równie bezsensowne liczby.
Drugi zakup, którego nie kumam, a powinien zastanawiać to zakup bojowych wozów piechoty z Korei typu AS21, gdy niemałym wysiłkiem rozwijany od lat był krajowy BWP Borsuk. Ten koreański AS21 nie jest zdaje się ani lepszy ani gorszy od krajowego, poza tym, że skoro mamy taki krajowy produkt to mieli byśmy go na miejscu, rozwijali polskie fabryki, angażowali polskich kooperantów i polskich inżynierów a perspektywie zamiast do niego dopłacać – być może sprzedawać.
Gdybym był na miejscu Mariusza – to bym docisnął prace konstrukcyjne „Borsuków” i wysłał pierwszą kompanię jako dar dla Ukraińskich Sił Zbrojnych. Po to, żeby mieć taką samą kampanię reklamową jak dla”Kraba”.
Ale rządzą nami specjaliździ, więc nie, oni kupią to samo, co produkuje krajowy przemysł, bo przecież jestemy bogatym państwem zarządzanym przez fachowcuf.
Dlatego mamy kupić AS21. Tak, my – bo to wy mili oraz ja i nasze dzieci i wnuki będą te zakupy spłacać kolejnym pokoleniom Koreańczyków.
Nie pamiętam ile. Może tysiąćpięćsetstodziewięćset a może mniej, a może więcej. Bez znaczenia.
Ważne, że są obietnice „polonizacji” czegoś co możemy produkować sami, na swoje potrzeby.
Genialne? Genialne.
Pachnie mi tu kolejny wałem na odległość. Bakszyszem jak wolicie.
I to poza wszelkimi limitami.
Ale gęby pełne frazesów bogojczyźnianych. A ja zawsze powtarzam -ważne rzeczy to się robi, a nie o nich gada. Zagadywanie, szczególnie wzniosłe, zawsze budzi moje podejrzenia.
A tak przy okazji, żebyśmy nie zapomnieli o ważnych sprawach państwa pis –
– Mariusz,
to była klacz.
Dziękuję też za wspieranie mojego tutaj pisania poprzez wirtualne kawy w serwisie buycofee.to. Dziękuję za wszelkie objawy sympatii – lajki, udostępnienia, komentarze oraz – a jakże – wirtualną kawę postawioną tu i tam na buycoffe.to – link tutaj.
Póki co ciągle zachęcam do wsparcia zbiórki BBożydar Pająk Ważny jest tyleż grosz, co podrzucanie linków do zbiórki gdzie kto może – wykop, tik-tok, twitter, telegram, sam już nie wiem.
Dzisiaj tradycyjnie wrzucam zbiórkę na batalion medyczny (link tutaj) Медичний Добровольчий Батальйон Госпітальєри • Hospitallers Paramedics
– zbiórkę Bożydar Pająka na helikoptery ewakuacji medycznej (link tutaj).
Trzymajcie się!
Trwa nadal zbiórka na batalion medyczny Госпітальєри Госпитальеры Hospitallers. To czysty konkret. 80% rannych przeżywa dzięki dobrej organizacji ewakuacji i opieki medycznej pola walki w armii ukraińskiej. Takich wyników tamta strona nie ma i nie będzie miała. A naszym trzeba pomagać. Link TUTAJ.
Fot. MON
Autor: Radosław Wiśniewski Polski dziennikarz, poeta, ur.1974 – pisze wiersze, publicystykę, prozę, krytykę. Autor kilku książek z wierszami, jednej eseistycznej, jednej prozatorskiej i jednej popularno-historycznej. Tłumaczony na niemiecki, angielski, hiszpański, ukraiński, fiński oraz węgierski. Jest współzałożycielem Stowarzyszenia Żywych Poetów z Brzegu, byłym redaktorem naczelnym ex-kwartalnika „Red.”, wieloletnim współpracownikiem „Odry”.
Więcej na Facebook’u: https://www.facebook.com/autorautor74
Zostaw komentarz