Kiedy idziesz po pożyczkę do „chłopców z miasta”, liczysz się z tym, że ten pożyczkodawca nie należy do tych najbardziej zaufanych. Dlatego też zdecydowanie preferujemy korzystanie z finansowania bankowego. Jak się okazuje – pod kątem moralności biznesowej – banki wcale się nie różnią znacząco od gangsterów. Poza metodami windykacji.
Omawialiśmy już w odcinku nr 11 oszustwo sektora bankowego na kredytach frankowych. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że w przypadku typowego kredytu/pożyczki w naszej walucie, niemal w każdej umowie wpisane są aż 3 przekręty. Mamy więc do czynienia hochsztaplerką przed wielkie H.
Kant nr 1: wskaźnik WIBOR
Do niedawna, oprocentowanie niemal wszystkich kredytów złotówkowych oparte było na wskaźniku WIBOR. Co to takiego ten WIBOR? To skrót od Warsaw Interbank Offered Rate. W uproszczeniu, to wysokość oprocentowania na rynku międzybankowym, czyli na jaki procent banki udzielają sobie wzajemnie pożyczek. Problem w tym, że od dawien dawna, takich pożyczek pomiędzy bankami nie ma: sektor finansowy ma nadpłynność, więc po co pożyczać od innego banku środki, płacić za to odsetki, skoro środków na działalność kredytową mamy aż za dużo?
Jak więc ten WIBOR powstaje? W ustaleniach wysokości stawek WIBOR (a więc także oprocentowania twojego kredytu) biorą udział wyłącznie przedstawiciele banków. Jeśli więc mają apetyt na większe zyski – bez żadnej pracy własnej – podnoszą wartość WIBOR-u, poprzez co rata twojego zobowiązania w kolejnych miesiącach będzie wyższa. Żeby być bardziej precyzyjnym, w/w bankowcy ustalają kilka wariantów wskaźnika WIBOR, zwykle w umowach kredytowych są to WIBOR 3M lub WIBOR 6M. Pierwszy oznacza koszt pożyczek międzybankowych (przypomnę: nie występujących w realu) „udzielanych” na okres 3 miesięcy, WIBOR 6M – to, odpowiednio, koszt takich „pożyczek” na 6 miesięcy. Odnosząc się do stóp procentowych, ogłaszanych (w cyklu miesięcznym) przez Radę Polityki Pieniężnej, wskaźnik WIBOR to wysokość stopy referencyjnej NBP + marża, zależna od chciwości bankowców, która wynosi od 0,3 proc. do 1,5 proc.
Wysokość końcowa oprocentowania twojego kredytu, to suma odpowiedniego wskaźnika WIBOR (3M lub 6M) i marży banku, czyli i tu bankowcy mogą się wykazać się zachłannością, aby bardziej cię oskubać – poprzez wysoką marżę.
Kant nr 2: zmienna stopa procentowa
Z bankowością jestem związany już ponad 30 lat. I przyznaję, że dopiero 2 lata temu zorientowałem się, jakim oszustwem jest stosowanie przez banki – do niedawna niemal w każdej umowie – zmiennej stopy procentowej. Przecież dokładnie zawsze, kiedy nabywasz jakiś towar/usługę, to jej cenę ustalasz najpóźniej w dniu zakupu!
Jakby bowiem wyglądało nasze życie, kiedy niemal co dzień musiałbyś dopłacać za towary, które nabyłeś wczoraj, tydzień temu, czy np. w roku ubiegłym? W przypadku banku „dopłata” do ceny produktu, jakim jest kredyt hipoteczny może nastąpić nawet … po 25 latach od zawarcia umowy!
Dlaczego ma to tak ogromne znaczenie? Sprawa jest oczywista: decydując się na dany kredyt, sprawdzamy wysokość raty, tj. czy damy radę dane zobowiązanie co miesiąc spłacać. Kupując na kredyt skromne mieszkanko w 2021 roku, bank nam wyliczył ratę na 2 tys. zł, ale już pod koniec 2023 roku, po 11-tu kolejnych podwyżkach stóp procentowych, rata nam skoczyła do kwoty ok. 4,5 tys. zł. Kogo zatem winić za fakt, że mogę nie mieć środków na spłatę tego zobowiązania? Przecież decyzję o zakupie mieszkania podjąłem całkiem świadomie, mierząc własne możliwości z zachowaniem zdrowego rozsądku i „chłodnej” oceny posiadanej sytuacji finansowej.
Kant nr 3: RPP „walczy” z inflacją
„Heroiczna” walka rządu Mateusza Morawieckiego z pandemią o każde ludzkie życie, doprowadziła do ponad 200 tys. nadmiarowych zgonów. Czyli wyszło trochę słabo… Skutkiem tych działań była także bardzo wysoka inflacja, która w niektórych miesiącach zbliżała się do 20 proc. rocznie. Najważniejszą formą walki z inflacją były kolejne podwyżki stóp procentowych (jak nadmieniałem było tychże aż 11), na dodatek te dotyczyły nie tylko nowo udzielanych kredytów (czyli tych nowych, których umowa była zawarta po danej podwyżce), ale również tych z ubiegłych lat – bo tak właśnie działa opisana wcześniej zmienna stopa procentowa.
Można by jednak naiwnie stwierdzić: przecież mamy tu coś za coś. Bo po to Rada Polityki Pieniężnej (RPP) podnosi stopy procentowe, aby zahamować wzrost cen, czyli w dłuższym dystansie takie działania nam wyjdą na dobre.
Czyżby? Przyjrzyjmy się więc podstawowym przyczynom inflacji. Tu wystarczy skorzystać z dowolnego eksperckiego opracowania u „profesora Google`a”. Oto przyczyny najczęściej wymieniane:
- niewłaściwa polityka fiskalna rządu, w tym głównie nadmierna podaż pieniądza generowana przez rząd (np. przez rozbudowane programy socjalne)
- wzrost cen kluczowych surowców (w konsekwencji: wzrost cen energii, gazu, paliw)
- wzrost wynagrodzeń
A teraz bardzo trudne pytanie dla ciebie: jeśli podniesiemy znacząco stopy procentowe, to które z w/w przyczyn inflacji uda nam się zahamować?
No właśnie: ŻADNE! Zostaliśmy więc perfidnie oszukani przez „nasze” władze, kiedy to najpierw rząd pana MM swoimi działaniami w sposób ekstremalny nakręcił inflację, a potem jeszcze dostaliśmy cios w plecy w postaci zwiększanych co miesiąc rat posiadanych kredytów…
Ktoś jednak zyskuje, jeśli traci tak dużo ktoś… Banki, pomimo miliardowych strat na przekręcie frankowym, w okresie ostatnich 2 lat biją rekordy pod kątem osiąganych zysków. Oto dwie publikacje na ten temat:
https://www.rp.pl/banki/art37954391-rekordowe-zyski-bankow-w-2022-roku-to-efekt-podwyzek-stop
Dlatego też, jeśli skutkiem tego bezeceństwa „systemu”, czyli gangsterstwa w białych rękawiczkach (rząd i banki grają zawsze w jednej drużynie) nie dajesz sobie rady z wysokimi ratami kredytów/pożyczek – nie miej żadnych skrupułów, aby zabezpieczyć swój majątek i dochody, a następnie zaprzestać spłaty bankowych zobowiązań.
Jak zrobić to bezpiecznie? To jest właśnie przedmiot działania fachowej antywindykacji, a konkretne porady znajdziesz m.in. w kolejnych odcinkach niniejszego Poradnika.
Poprzednie odcinki Poradnika znajdziesz tu:
Część 1 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-1-czlowiek-kontra-system/
Część 2 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-2-co-to-jest-ta-antywindykacja/
Część 3 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-3-kiedy-mozna-odpuscic-splate-dlugow/
Część 4 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-4-uznales-dlug-za-niemoralny-nie-splacaj/
Część 5 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-5-kogo-boli-niesplacony-kredyt/
Część 6 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-6-odbieraj-zawsze-korespondencje-z-sadu/
Część 7 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-7-komornik-to-mi-moze/
Część 8 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-8-jestes-zadluzony-zrob-sobie-awatara/
Część 9 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-9-strzez-sie-antywindykatorow-czarodziejow/
Część 10 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-10-upadlosc-konsumencka-to-nie-bilet-do-raju/
Część 11 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-11-czego-nie-wiesz-o-sporach-frankowych/
Część 12 poradnika:
https://pressmania.pl/antywindykacja-cz-12-alimenty-sa-dobre-na-wszystko/
Written by Krzysztof Oppenheim
Zostaw komentarz