Jaka część polskiej populacji jest gotowa skrzywdzić kogoś, jeśli uzna, że jest to w jej interesie? Złożyć donos, zdradzić, oszukać, rozpowszechniać szkalujące informacje. I dlaczego uważa, że takie działanie jest usprawiedliwone/uzasadnione (innymi względami)?
Pytam, bo nie potrafię pojąć skali zła, jakie w międzyludzkich relacjch, panuje w Polsce. Może gdzie indziej również, ale mnie interesuje mój kraj. To pytanie o dwulicowość. O to, że oficjalnie jestem za, a nieoficjalnie przeciw (lub odwrotnie).
Nie wiem dlaczego, bo wbrew doświadczeniom, wciąż ufam ludziom, bo uważam, że jako ludzie nie mogą być źli. I wciąż się na tym przejeżdżam. Przegywam po ludzku.
Ale to mam akurat po Mamie, i po Tacie również.
Fatalnie mnie wyposażyli na te ciężkie czasy, choć czasem mam poczucie, że lepiej być frajerem niż skurwysynem. A to co pomiędzy, jest do negocjacji. Szkoda, żeż yjemy w czasie takich wyborów.
Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.
Człowiek z zasady uczciwy i rzetelny, i innym życzliwy a nie doświadczony od nich złem nigdy nie podejrzewa kogoś drugiego o to czego sam nigdy by nie zrobił. Nie przypisze mu z góry złych zamiarów, kłamstwa, oszustwa, rozboju, perfidii czy podłości. Dopiero trudne doświadczenia wykształcają takie instrumentalne odruchy. Łajdacy zaś z natury przypisują innym bez zastanowienia wszystkie swoje łajdactwa i słabości, zgodnie z porzekadłem: „Złodziej krzyczy łap złodzieja”. Zadziwiająco chętnie wierzą też bez żadnych zastrzeżeń we wszelkie teorie spiskowe itp. i wydają na ich podstawie wyroki na innych, najczęściej krzywdzące i niesprawiedliwe. Jak mówią chemicy: gdzie nie ma zasad – tam są kwasy. Tak wiec drogi autorze – wrodzona uczciwość to powód do dumy i dobrego samopoczucia, ale i niestety – przyczyna częstego bólu. To nie jest żadna przegrana, jeśli w rezultacie wygrywają dobre wartości i uczciwość. Ale to niestety – samo życie. Trzeba czasami po prostu mieć grubą skórę i zachować dystans. Chociaż i jak mówił poeta – „Miej serce i patrzaj w serce”.