Każda branża ma swoje know – how. W każdej poważnej walce warto mieć w zanadrzu tajną broń. Pewnie nie zdajesz sobie sprawy, jakim orężem w działaniach antywindykacyjnych są alimenty, które na ogół kojarzą się źle.
Zdarzają się w życiu sytuacje, kiedy stałym „towarzyszem” w twoim życiu będzie komornik. Jeśli prowadzisz własny biznes i korzystasz z rad, które zamieściłem w poprzednich odcinkach niniejszego Poradnika – komor może ci nakukać. Gorzej jeśli jesteś zatrudniony na etacie, posiadasz przyzwoite dochody, bowiem wtedy możesz stracić nawet 50 proc. swoich zarobków, te środki zamiast wpłynąć na twoje konto, zasilą rachunek bankowy kancelarii komorniczej. Kiepska perspektywa, nieprawdaż?
„System” litości nie zna…
Podobnie jest z emeryturą: tu też nie uchronisz się przed skutkami prowadzonej egzekucji. Komornik zabierze ci – prosto z ZUS-u – 25 proc. brutto świadczenia. I nie ma tu zmiłuj. Nawet jeśli miałbyś z tego powodu umrzeć, np. z powodu niemożności zakupu leków, od których zależy twoje życie. „System” nie zna czegoś takiego jak litość, czy względy humanitarne.
Sytuacja zupełnie beznadziejna? Tylko z pozoru! Przełącz się na „odbiór”, zaraz ci wytłumaczę, jak możesz chronić swoje dochody/świadczenia przez opresyjnym systemem. Oto ważna wskazówka, do czego zmierzamy: jeśli jest prowadzona wobec ciebie aktywna egzekucja (co najmniej jedna), a ty nie możesz uposażenia przed komorem ochronić, to załatw sobie … inną, „fajniejszą” egzekucję. Jak zatem można taki cel osiągnąć? Jest to możliwe wtedy, gdy środki z tej „twojej” egzekucji wrócą do rodziny. A to wcale nie jest takie trudne.
I ty zostaniesz alimenciarzem?
Sądzę, że zaczynasz już rozumieć, skąd tak dziwny tytuł tego odcinka. Otóż jeśli załatwisz sobie status alimenciarza (np. będą to alimenty na twoja małoletnie dzieci, współmałżonka, lub na jednego z rodziców w mocno zaawansowanym wieku), wtedy udając się do komornika z takim właśnie tytułem egzekucyjnym (dotyczącym alimentów), z osiąganych przez ciebie dochodów/świadczeń w pierwszej kolejności będą ściągane właśnie alimenty! Jak nie starczy na inne tytuły egzekucyjne – nawet jeśli jest ich ponad sto – pozostali komornicy nie dostaną ani grosza!
Co ciekawe: to wszystko jest zgodne z prawem! Czyli w ten sposób chronisz należne ci, uczciwie zarobione pieniądze, a co najważniejsze bronisz dzieci i najbliższych przed wpadnięciem w niedostatek. I nikt nie może ci niczego zarzucić.
Jak ominąć sąd?
Jeśli alimenty kojarzą ci się z koszmarną, ciągnącą się w nieskończoność procedurą sądową, mam dla ciebie kolejną dobrą wiadomość: wcale nie musisz się w tej sprawie udawać do sądu! Wystarczy bowiem zawarcie stosownej ugody alimentacyjnej z udziałem mediatora sądowego. Wtedy wszystko dzieje się poza sądem, wystarczy jedna krótka umowa między stronami, w której ty się zobowiążesz do wypłacania co miesiąc określonej kwoty (świadczenie alimentacyjne) na rzecz konkretnego członka rodziny. Do tego zwykle potrzeba kilka prostych załączników.
Nad tym wszystkim czuwa mediator – czyli osoba z odpowiednimi uprawnieniami – tenże przygotuje treść umowy oraz powie co jeszcze trzeba będzie do ugody alimentacyjnej dołączyć. Potem pozostaje tylko wysyłka całości dokumentacji do sądu, bowiem każda umowa zawarta za pośrednictwem mediatora wymaga akceptacji przez nasz wymiar „sprawiedliwości”.
Alimenty z mediatorem: prosto, szybko i niedrogo
W przypadku umów o mediację zyskujesz też mnóstwo czasu. Zdarza się, że sąd „klepnie” taką ugodę w okresie krótszym niż miesiąc! Biorąc więc pod uwagę standardowy czas postępowania sądowego, jest to tempo niemal jak pendolino z napędem atomowym.
Krótko na temat, jak to wygląda w praktyce. Załóżmy, że twój dochód miesięczny netto z umowy o pracę to kwota 6 tys. zł. Kiedyś tam wpakowałeś się w długi, nie byłeś w stanie ich spłacać i twoi wierzyciele mają na ciebie tytuły egzekucyjne np. na łączną kwotę 200 tys. zł. Do tej kwoty co miesiąc dochodzą wysokie odsetki oraz koszty komornicze, też niemałe.
Sam zobacz, jak to się opłaca!
Jeśli nie zadbasz o swoje sprawy, tj. nie postarasz się o alimenty, to komor co miesiąc zabierze ci połowę wypłaty, czyli 3 tys. zł. Gdyby się jednak okazało, że jesteś rodzicem 2-ki dzieci i zawczasu postarasz się o alimenty w kwocie 1,5 tys. zł na jedno dziecko i zgłosisz prowadzenie tej egzekucji (na rzecz alimentów) do komornika, wtedy ten co prawda zabierze stosowną kwotę z pensji (w tym wypadku 3 tys. zł), ale przekaże te środki twoim dzieciom. Prowizja komornika to 10 proc., czyli tą drogą stracisz miesięcznie 300 zł, a nie 3 tys. zł. Na innych komorników już kasy nie starczy. Prawda, jakie to proste?
Oczywiście przygotowanie dobrej ugody alimentacyjnej także wymaga wiedzy. Taką usługę wprowadziłem do działań mojej Kancelarii 4 lata temu, mamy w tym zakresie już spore doświadczenie. Także wiemy co robić, kiedy umowa alimentacyjna w danym sądzie nie przejdzie, lub sąd domaga się niestworzonych dokumentów, aby postępowanie zakończyć. Nawet mamy już kilka sądów w Polsce na „czarnej liście”, mowa o takich, które za bardzo się czepiają i niemal w każdej sprawie robią problemy. I na takie sytuacje trzeba mieć stosowne know-how, inaczej sprawa zakończyć się może porażką.
Jak widzisz, fachowa antywindykacja potrafi znaleźć wyjście nawet z całkiem beznadziejnej sytuacji. Ale pamiętaj: mowa tu tylko o FACHOWEJ antywindykacji! Absolutnie najgorszą wersją takiej „pomocy” jest antywindykacja sieciowa, czyli podmiot z tej branży, który posiada w Polsce wiele placówek. Być może jeden z odcinków Poradnika poświęcę na omówienie tego tematu. Jedna rada na teraz, zapamiętaj ją NA ZAWSZE: takiej „pomocy” wystrzegaj się jak ognia!
A co do alimentów: są jeszcze inne zalety tej formy zrobienia z siebie „alimenciarza”, ale nie o wszystkim mogę pisać otwartym tekstem. Tajna broń musi pozostać tajna: nie możemy jej ujawniać naszym wrogom!
Poprzednie odcinki Poradnika znajdziesz tu:
Część 1 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-1-czlowiek-kontra-system/
Część 2 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-2-co-to-jest-ta-antywindykacja/
Część 3 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-3-kiedy-mozna-odpuscic-splate-dlugow/
Część 4 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-4-uznales-dlug-za-niemoralny-nie-splacaj/
Część 5 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-5-kogo-boli-niesplacony-kredyt/
Część 6 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-6-odbieraj-zawsze-korespondencje-z-sadu/
Część 7 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-7-komornik-to-mi-moze/
Część 8 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-8-jestes-zadluzony-zrob-sobie-awatara/
Część 9 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-9-strzez-sie-antywindykatorow-czarodziejow/
Część 10 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-10-upadlosc-konsumencka-to-nie-bilet-do-raju/
Część 11 poradnika:
http://pressmania.pl/antywindykacja-cz-11-czego-nie-wiesz-o-sporach-frankowych/
Written by Krzysztof Oppenheim
Zostaw komentarz