𝘋𝘰𝘮𝘯𝘶𝘴 𝘢𝘶𝘵𝘦𝘮 𝘱𝘢𝘱𝘢 𝘪𝘯 𝘨𝘳𝘢𝘥𝘪𝘣𝘶𝘴 𝘣𝘦𝘢𝘵𝘪 𝘗𝘦𝘵𝘳𝘪 𝘳𝘦𝘴𝘪𝘥𝘦𝘯𝘴 𝘦𝘰𝘴 𝘩𝘰𝘯𝘰𝘳𝘪𝘧𝘪𝘤𝘦 𝘴𝘶𝘴𝘤𝘦𝘱𝘪𝘵 𝘦𝘵 𝘴𝘦𝘲𝘶𝘦𝘯𝘵𝘪 𝘥𝘪𝘦 𝘖𝘵𝘵𝘰𝘯𝘦𝘮 𝘳𝘦𝘨𝘦𝘮 𝘢𝘤𝘤𝘭𝘢𝘮𝘢𝘵𝘪𝘰𝘯𝘦 𝘵𝘰𝘵𝘪𝘶𝘴 𝘙𝘰𝘮𝘢𝘯𝘦 𝘱𝘭𝘦𝘣𝘪𝘴 𝘢𝘯𝘵𝘦 𝘤𝘰𝘯𝘧𝘦𝘴𝘴𝘪𝘰𝘯𝘦𝘮 𝘣𝘦𝘢𝘵𝘪 𝘗𝘦𝘵𝘳𝘪 𝘤𝘦𝘴𝘢𝘳𝘦𝘮 𝘦𝘵 𝘢𝘶𝘨𝘶𝘴𝘵𝘶𝘮 𝘰𝘳𝘥𝘪𝘯𝘢𝘷𝘪𝘵; 𝘧𝘢𝘤𝘵𝘢𝘲𝘶𝘦 𝘦𝘴𝘵 𝘯𝘰𝘯 𝘮𝘰𝘥𝘪𝘤𝘢 𝘯𝘰𝘴𝘵𝘳𝘢𝘵𝘪𝘶𝘮 𝘦𝘵 𝘙𝘰𝘮𝘢𝘯𝘰𝘳𝘶𝘮 𝘭𝘦𝘵𝘪𝘤𝘪𝘢 𝘥𝘦 𝘪𝘰𝘤𝘶𝘯𝘥𝘪𝘴𝘴𝘪𝘮𝘢 𝘥𝘶𝘰𝘳𝘶𝘮 𝘢𝘶𝘨𝘶𝘴𝘵𝘰𝘳𝘶𝘮 𝘤𝘶𝘮 𝘥𝘰𝘮𝘯𝘰 𝘱𝘢𝘱𝘢 𝘤𝘰𝘯𝘷𝘦𝘯𝘵𝘪𝘰𝘯𝘦 [1] – brzmi ostatnie zdanie i zarazem kulminacja Kontynuacji kroniki Reginona z Prümu, którą w 968 roku spisał święty Adalbert z Magdeburga [2], intelektualny wzór świętego Wojciecha, który temuż w hołdzie sam zaczął zwać się Adalbertem.

Czyli: „Nadto papież w progach świętego Piotra rezydujący przyjął ich [Ottona I i jego syna] z honorami, zaś następnego dnia [25 grudnia 967 roku] przed konfesją świętego Piotra ordynował króla Ottona [II] na cesarza i augusta przy aklamacji całego ludu rzymskiego; i nie znali umiaru w radości tak nasi [ziomkowie] jak i Rzymianie z tego udanego zejścia się dwu cesarzy z papieżem”.

Dwu μεγάλους βασιλεῖς, ino zachodnich. No, proszę.

Nie znaliście?

Nic dziwnego. Nikt prawie nie zagląda do Kontynuacji Reginona z prostych przyczyn. Raz, że kontynuacje nie cieszą się dobrą sławą, uznawane za wtórne dopiski, a ta tym bardziej, bo Adalbert myli w niej daty, co oburza tych, co fakty historyczne integrują. Dwa, że wykład Adalberta nie pokrywa się z naświetleniami przez inne źródła. Nie, żeby pozostałe były bardziej miarodajne—mam na myśli Hrotswitę z Gandersheimu, Liutpranda z Cremony, zachodniofrankijskiego Richera, no i Widukinda—tylko w ogóle o podejście do prawdy i do faktów.

Zajmował się tym Johannes Fried, historyk miewający przebłyski, a w tej jednej sprawie konsekwentny. Otóż całą dekadę spędził na wykazywaniu, że kronikarze czasów ottońskich chcieli swym pisarstwem różnych rzeczy dowieść, ale akurat prawda i fakty ich nie interesowały nadmiernie. Dlatego, choć towarzysko i politycznie sobie bliscy, to na te same tematy wypowiadali sprzeczne opinie. Nie, oni mieli w głowie—twierdzi Fried—światopoglądy, ideologie, przeczucia apokaliptyczne czy finansowe interesy, i choć prawdę nierzadko szanowali, to jednak znajdowali ją w obrządkach świętych, a nie w snutych przez się narracjach kronikarskich [3].

Czytanie X-wiecznych źródeł doprowadziło w końcu Frieda do rozczarowania podobnego Banaszkiewiczowi – że nie da się z tych źródeł wycisnąć żadnych faktów [4].

Na przykład taka zagwozdka. Pięć lat przed przywołanym zejściem się dwu cesarzy z papieżem namaszczono rzekomo w Watykanie na cesarzową żonę Ottona I – Adelajdę. Rzekomo, gdyż po badaniach Simona MacLeana i Henry’ego Parkesa ów fakt historyczny spadł do kategorii faktów źródłowych, jeśli się już upierać przy labudowo-topolskiej nomenklaturze.

Mnie fakty, jak już tłumaczyłem, nie są potrzebne do wywodu. Ale jeśli przesuniemy kroniki z działu „historiografia X-wieczna” do działu „bajki”, to wciąż zaludniają je rycerze, królowie, zwołują oni sejmy i objeżdżają swe królestwa. Instytucja królewny z bajki jest dla politologa tak samo instytucją jak współcesarza w tetrarchii, choć politolog nie wierzy w bajki, a Jacek Banaszkiewicz nie wierzy w tetrarchię. Nie inaczej z ideologiami – możemy nie dowierzać w istnienie smoka wawelskiego, ale wyrażana przez Kadłubka ideologia, że smoka da się pokonać przez podanie mu placka/komunikantu z baranka, gdyż czynność tę obsługuje czasownik 𝘨𝘭𝘶𝘵𝘵𝘪𝘳𝘦, używany do opisu przyjęcia Komunii świętej, nadal zachowuje swoje cechy oraz strukturę jak każda inna ideologia. Ideologia zawarta w fakcie źródłowym jakim był posiłek smoka [5].

Argument MacLeana jest taki: tytulatura Adelajdy w wystawianych na bieżąco dokumentach w ogóle nie odzwierciedla ideologii, którą kilkanaście lat później zawarły klasyczne źródła narracyjne, będące podstawą wykładu historyków [6].

Z kolei argument Parkesa streścił Paweł Figurski: „[Parkes] podważył większość ustaleń na temat genezy PRG [Pontyfikału Rzymsko-Germańskiego, w którym był wzór rytu koronacyjnego] i wskazał, że wspomniana kolekcja liturgiczna nie powstała ani w Moguncji, ani w połowie X wieku i że ustalenie elementów tradycji liturgicznej składających się na tekst wydany przez Reinharda Elzego i Cyrille’a Vogela [w 1963 roku] jako PRG jest bardziej skomplikowane niż sądzili wydawcy źródła. Po zbadaniu tradycji liturgicznej praktykowanej w dziesiątowiecznej Moguncji Henry Parkes nie znalazł bowiem zbyt wielu punktów wspólnych, odkrył natomiast zbyt wiele odmienności (…) Parkes nie dokonuje jednak wyłącznie dekonstrukcji wcześniejszych ustaleń uczonych, ale proponuje inną tezę na temat genezy PRG. To Henryk II miał być osobiście odpowiedzialny za zgromadzenie różnych tradycji liturgicznych praktykowanych w jego władztwie i zebranie ich w formie jednego kodeksu. Według Parkesa u początków PRG stoi przechowywany w Bambergu Pontyfikał z Seeon. Oznacza to, że sam Henryk II był koronowany nie przy użyciu 𝘰𝘳𝘥𝘰 𝘤𝘰𝘳𝘰𝘯𝘢𝘯𝘥𝘪 z PRG, ale innego tekstu” [7].

Jako że jest to zagadnienie ustrojowe i ideologiczne zarazem, a tym samym przekracza zakres kultywowanej sto i więcej lat temu 𝘝𝘦𝘳𝘧𝘢𝘴𝘴𝘶𝘯𝘨𝘴𝘨𝘦𝘴𝘤𝘩𝘪𝘤𝘩𝘵𝘦 [8], więc sprawdźmy MacLeana i przejrzyjmy źródła, depcząc mu po piętach.

Bo to, że Adelajda nie była w 962 roku koronowana zgodnie z rytem, którego datowanie przesunął Parkes na XI wiek, to akurat przełknąć łatwo. Nikt nie będzie rozpaczał.

Ale—postawmy sprawę na ostrzu noża—czy w ogóle Adelajda została wtedy współcesarzową?

[1] ACR 967, czyli Adalberti Continuatio Reginonis w Friedrich Kurze (red.) 1890: Reginonis abbatis Prumiensis Chronicon cum continuatione Treverensi. Monumenta Germaniae historica. Scriptores rerum Germanicarum, t. 50. Hanower: Hahn. 154– 179, tu 179.
[2] Najszerszy wykład o Kontynuacji jako samodzielnym dziele, a także udana próba rekonstrukcji wykładu ideologicznego w Bernhard Zeller 2006: Die Liudolfinger als fränkische Könige? Überlegungen zur sogenannten Continuatio Reginonis w Richard Corradini, Rob Meens, Christina Possel & Philip Shaw (red.) 2006: Texts and Identities in the Early Middle Ages. Wiedeń: Verlag der Österreichischen Akademie der Wissenschaften, 137–151, o datacji na 140.
[3] Johannes Fried 1993: Die Kunst der Aktualisierung in der oralen Gesellschaft. Die Königserhebung Heinrichs I. als Exempel. Geschichte in Wissenschaft und Unterricht, t. 44, 493–503; Johannes Fried 1995: Die Königserhebung Heinrichs I. Erinnerung, Mündlichkeit und Traditionsbildung im 10. Jahrhundert w Michael Borgolte (red.): Mittelalterforschung nach der Wende 1989. Monachium: Oldenbourg Verlag, 267– 318; Johannes Fried 1996: Wissenschaft und Phantasie. Das Beispiel der Geschichte. Historische Zeitschrift, t. 263, 291–316; Johannes Fried 2001: Erinnerung und Vergessen. Die Gegenwart stiftet die Einheit der Vergangenheit. Historische Zeitschrift, t. 273, 561–593; Johannes Fried 2004: Die Schleier der Erinnerung. Grundzüge einer historischen Memorik. Monachium: C.H. Beck.
[4] Fried 1996: 300.
[5] Por. Marian Plezia 1971: Legenda o smoku wawelskim. Rocznik Krakowski, t. 42, 21–35, tu 22.
[6] Simon MacLean 2017: Ottonian Queenship. Oksford: Oxford University Press, 109.
[7] Paweł Figurski 2020: Liturgiczne początki Polonii. Lokalna adaptacja chrześcijań- skiego kultu a tworzenie polskiej tożsamości politycznej w X-XI wieku w Roman Michałowski & Grzegorz Pac (red.): Oryginalność czy wtórność? Studia poświęcone polskiej kulturze politycznej i religijnej (X-XIII wiek). Warszawa: Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 724–795, tu 770–771.
[8] Dział historiografii zajmujący się ramami konstytucyjnymi społeczeństw, powstały w XIX wieku, będący historią praw pisanych oraz rytuałów, czyli zwyczajów niepisa- nych, wychodzący z założenia, że w przypadku państw wschodnio- i zachodniofrankijskiego ich struktury polityczne były narodotwórcze. Nie badano jednak ideologii, na co moda nastaje dopiero, np. postdumezilowski z samego założenia Richard Cole 2020: Æsirism. The Impossibility of Ideological Neutrality in Snorra Edda w Nicolas Meylan & Lukas Rösli (red.): Old Norse Myths as Political Ideologies. Critical Studies in the Appropriation of Medieval Narratives. Turnhout: Brepols, 27–46.

Zapraszam do radiowej Dwójki na audycję o Zaginionym żywocie świętego Wojciecha, którego tematem zdaniem Galla była koronacja – oraz o ciekawostkach koronacji Karola III z ostatniej soboty. Link do rozmowy tutaj.

Autor: Andrzej Kozicki
Rocznik 1982, Warsztaty Analiz Socjologicznych, ostatnio wydał książkę „Smok i korona”, będącą zbiorem esejów o przed-XX-wiecznych ideologiach politycznych.