T1Po serii spektakularnych zapowiedzi i imprez, którą jedną z nich opisałem 3 tygodnie temu, światło dzienne, a także nocne ujrzała kolejna, długo wyczekiwana część serii Fallout.

 

T4Wszyscy fani sięgając po tę pozycję spodziewali się post-apo, pustyni, zdewastowanych miast, umierającej ziemi, zmutowanych stworzeń, nastrojowego radia z muzyką z lat 60tych, heroicznej przygody, psiego towarzysza, poruszających przerażających krótkich historii, czyli kolejnych kilkuset godzin miło spędzonych przy Fallout. To wszystko jest Fallout 4. Naprawdę! Twórcy stanęli na wysokości zadania. Stworzyli grę, która nie zawiodła swoich fanów.

T7Poza wymienionymi powyżej cechami otrzymaliśmy kilka nowych elementów wzbogacających i urozmaicających i tak już doskonałą zabawę. Do nowości możemy zaliczyć możliwość zakładania i rozbudowywania osad, dbania o samopoczucie i potrzeby ich mieszkańców oraz obsługi jednego pojazdu. Mimo niewielkich rozmiarów mapy, cała historia oferuje nam mnóstwo przygód oraz miejsc do eksploracji.

T2W opinii wielu osób Fallout 3 nie zachwycał główną linią fabularną. W najnowszej odsłonie, zostało to zdecydowanie poprawione. Fabuła F4 w mojej ocenie to główny atut tej gry. Ponad to, w grze znajdziemy mnóstwo subquestów. Poruszając się po świecie, niejednokrotnie przystawałem, aby popatrzeć na pewne obrazy układające się historie sprzed 200 lat zatrzymane w czasie. Para szkieletów trzymająca się za ręce przed telewizorem, szkielet na krześle z wędką w ręku, robot czytający szkieletowi dziecka w kołysce bajki, automatyczne komunikaty w metrze, szkielety dzieci obok niedokończonych rysunków na ulicy, robot zapraszający na imprezę urodzinową, automatyczne wezwania o pomoc i smutne finały braku odpowiedzi – to wszystko niesamowicie pobudza wyobraźnię i skłania gracza do refleksji.

T8Grafika nie jest zbytnio innowacyjna jak na koniec 2015 roku. Ponad to ma dość duże wymagania i słabą optymalizację pod starsze komputery. Odnoszę takie niemiłe wrażenie, że jedyne dostosowanie do słabszych komputerów polega na wyłączeniu wielu opcji graficznych i pogorszeniu tekstur oraz zmniejszeniu rozdzielczości. Porównując do innych, podobnych graficznie gier, uważam, że Bethesda poszła na łatwiznę. To oczywiście jest moje subiektywne odczucie i tak oczywiście wcale nie musi być.

T3Udźwiękowienie gry jest typowe dla serii Fallout. Polega na położeniu silnego nacisku na muzykę z lat 50tych. Oprócz domyślnej ścieżki dźwiękowej skomponowanej przez muzyka Inon Zur, mamy także do wyboru trzy stacje radiowe – Radio Diamond City, Wolność i Klasyka – z których każda nadaje swój zestaw hitów z początku połowy XX wieku. Jeśli chodzi o dźwięki otoczenia i głosy postaci, to mogę określić jako po prostu poprawne.

T9Mechanika gry w porównaniu do poprzednich części znacząco się nie zmieniła. Nadal mamy system V.A.T.S. polegający na procentowym określeniu trafienia przeciwnika. Z nowości mamy wzbogacony system modyfikacji broni.T6 Dla urozmaicenia możemy budować osady, przypisywać osadników do konkretnych zawodów, budować domy i umeblować je oraz tworzyć linie obrony przed napastnikami. To takie simsowanie, które oburzyło wiele osób. Osobiście, mi to nie przeszkadza. Ci, którzy uważają, że to rujnuje klimat, niech po prostu z tego nie korzystają. Taka modernizacja domu, pancerza wspomaganego itd. to zawsze dodatkowe kilkanaście godzin zabawy.

T5Podsumowując grę, uważam, że gra jest dobra i niesamowicie wciągająca, choć niestety niezbyt równa. Braki będą wypełnione – jak to jest zawsze w przypadku Bethesdy – szeroką gamą modów. Grę polecam zarówno niezaawansowanym graczom jak i wytrawnym weteranom gatunku post-apo.

 

FoxyBoy


 

Pozostałe screeny warte uwagi:

S1 S20 S19 S18 S17 S16 S15 S8 S9 S10 S11 S12 S13 S14 S7 S6 S5 S4 S3 S2