Generał Roman Polko zlekceważył uroczystości ostatniego pożegnania cichociemnego, który stał się autorytetem dla formacji GROM.
W dniu 11 marca 2022 roku odbyły się uroczystości pogrzebowe pułkownika Aleksandra Tarnawskiego, ostatniego już cichociemnego o ps. „Upłaz” i „Wierch”.
Ostatnie pożegnanie bohatera poprzedziła msza św. w rzymskokatolickim kościele im. Najświętszej Marii Panny Królowej Polski w Bielsku-Białej.
W uroczystościach, obok rodziny zmarłego wzięli udział przedstawiciele generalicji wszystkich formacji Wojska Polskiego, komandosi z czerwonych beretów, cała kompania elitarnej jednostki GROM, oficerowie i żołnierze formacji AGAT, a także najwyżsi oficerowie Służb Specjalnych Wojska Polskiego.
Elitarna Formacja GROM nosi dumny patronat „cichociemnych”.
Obecny był aktualny dowódca GROM pułkownik Grzegorz Mikłusiak, który podkreślił w swoim wystąpieniu, że ostatni cichociemny jakim był Aleksander Tarnawski stał się nie tylko wzorcem dla każdego komandosa i każdego żołnierza GROM, ale był również przyjacielem mundurowych i wspaniałym szkoleniowcem.
Z najdalszych stron Polski przybyli kombatanci Armii Krajowej. Była olbrzymia ilość pocztów sztandarowych nie tylko Wojska Polskiego, ale również Światowego Związku Żołnierzy AK i Narodowych Sił Zbrojnych. Nie zabrakło również pocztów sztandarowych harcerzy skautów i młodzieży szkolnej.
Niestety gwiazda telewizyjna i wypowiadający się przed kamerami jako spec nad specami od służb specjalnych genarał Roman Polko, który mieszka ok. 40km od Bielska-Białej nie znalazł czasu aby osobiście uczestniczyć w ostatniej drodze cichociemnego Aleksandra Tarnawskiego, którego przecież jako były dowódca GROM poznał osobiście. Nieobecność gen. Polko była zbieżna z nieobecnością jakiejkolwiek z telewizji typu TVP, TVN, Polsat itd. Zatem skoro nie było kamer telewizyjnych, to pan generał Polko nie miałby okazji do udzielania wywiadów.
Aleksander Tarnawski kiedy żył, to nie zajmował się udzielaniem wywiadów telewizyjnych, ani gwiazdorstwem medialnym, lecz jako prawdziwy cichociemny dzielił się swoją wiedzą z młodymi komandosami i adeptami służb specjalnych bez żadnego rozgłosu, bo żołnierze i oficerowie takich formacji jak GROM, AGAT i Służby Specjalne mają być skuteczni i dyskretni jak cichociemni w czasie II Wojny Światowej.
Gwiazda telewizyjna jaką stał się gen. Polko stanowczo za dużo mówi do kamer o specyfice służb specjalnych, natomiast ani słowa nie powiedział nad mogiłą prawdziwego asa cichociemnych jakim był pułkownik o pseudonimach „Upłaz”i „Wierch”.
Generał Polko okazuje tak wielkie parcie na kamery telewizyjne, że zupełnie zlekceważył uroczystości pogrzebowe ostatniego cichociemnego.
Prezydent Rzeczpospolitej Andrzej Duda znalazł czas oby odznaczyć pośmiertnie „Upłaza” i wystosować wyrazy czci i szacunku. Premier RP. Mateusz Morawiecki znalazł czas aby napisać wyrazy współczucia dla rodziny zmarłego i wyrazy szacunku dla dokonań tego bohatera. Minister Obrony Narodowej Mariusz Błaszczak znalazł czas aby awansować pośmiertnie mjr Tarnawskiego do rangi pułkownika, natomiast mieszkający nieopodal Bielska-Białej generał Roman Polko nie znalazł czasu aby podjechać na cmentarz w Starym Bielsku i wysłuchać salwy honorowej oddanej przez oddział Wojska Polskiego na cześć partyzanta Armii Krajowej, który odszedł na wieczną wartę!
Ze swej strony mogę tylko jeszcze dodać, że jak znowu zobaczę w TVP generała Romana Polko, to przełączę odbiór na inną telewizję, bo ten były dowódca GROM przestał być dla mnie jakimkolwiek autorytetem.
Zostaw komentarz