Jeden z koronnych argumentów, których używa liberalna lewica po to, by skłonić społeczeństwo polskie do przyzwolenia na niekontrolowany zalew ludźmi pochodzącymi z Bliskiego Wschodu: Iran, państwo islamskie, przyjęło w czasie II wojny światowej polskich „uchodźców”.

Tymczasem nikt, a raczej prawie nikt nie pamięta, że w chwili, gdy do Iranu zaczęły przybywać rodziny polskich żołnierzy cudem ocalone przed śmiercią głodową w rzekomo sprzymierzonym Imperium Stalina, państwo to znajdowało się… pod okupacją.

Jak do tego doszło?

 

 

Cofnijmy się w czasie. Wiek XVII jest dla Iranu nie tylko wiekiem klęski, ale i odrodzenia militarnego. Ożywione kontakty z Polską zaowocowały nawet próbą wciągnięcia Iranu do sojuszu zwanego Świętą Ligą, a wymierzonego militarnie przeciw Turcji. Znany jest historykom list, który irański władca Abbas II wysłał do kanclerza wielkiego koronnego Jerzego Ossolińskiego w 1647 roku. Bo przecież osmańska Turcja była wrogiem obydwu państw. W kolejnym stuleciu, po najeździe afgańskim (1722) Iran prawie zniknął z powierzchni ziemi.

 

 

Kolejne stulecie zaczęło się dla Iranu utratą posiadanych od wieków ziem. Dwie wojny, toczone z carską Rosja w latach  w latach 1804–1813 i 1826–1828 zakończyły się klęską. Iran utracił Zakaukazie i musiał przyznać Rosjanom przywileje konsularne i handlowe. Kolejnym niepowodzeniem była przegrana wojna z Wielką Brytanią w latach 1856–1857, w wyniku której Iran ostatecznie musiał wyrzec się swoich pretensji do Heratu, obecnie należącego do Afganistanu. Do tej pory można usłyszeć od Irańczyka o polsko-irańskim braterstwie broni, kiedy razem występowaliśmy przeciw armii rosyjskiej.

To, że Iran nie stał się kolonią zawdzięcza w głównej mierze rywalizacji rosyjsko – brytyjskiej na swoim terytorium.

W XX wiek Iran wkroczył z siecią łączności, bankiem emisyjnym i kompanią naftową przynoszącą państwu większość dochodów należącymi do Wielkiej Brytanii, natomiast militarnie jedyną wartościową jednostką (utworzoną w 1879 r.) była Perska Brygada Kozacka dowodzona przez rosyjskich oficerów.

Pierwsza wojna światowa złamała potęgę Turcji, a Rosja na wiele dziesięcioleci stała się zakałą całego świata. Oznaczało to jedynie umocnienie się Brytyjczyków w tamtym rejonie.

Jeszcze w 1940 roku opracowywany był plan zaatakowania pól naftowych Baku z baz lotniczych położonych w Iranie. Transporty ropy naftowej, jakie z Rosji trafiały do Niemiec, zapewniły m.in. rajdy jednostek nawodnych Kriegsmarine (Admiral Graf von Spee, Bismarck).

Nic dziwnego, że w sytuacji coraz większego uzależniania Persji od Wielkiej Brytanii jej szach szukał oparcia w III Rzeszy niemieckiej. Okrojony z dużej części swojego terytorium (Azerbejdżan, który przez chwilę funkcjonował pod nazwą Sowiecka Republika Iranu) pozbawiony swobody na arenie politycznej, drenowany gospodarczo kraj stał się wymarzonym terenem działania nienieckich agentów.

Po 22 czerwca 1941 roku sytuacja uległa zmianie. Brytyjczycy zażądali od szacha przepuszczania transportów z zaopatrzeniem dla sowieckiej armii. Ten zwlekał. 5 sierpnia 1941 roku wojska brytyjskie najechały Iran. Szach został zdetronizowany.

Już do końca wojny północ kraju kontrolowali Sowieci, centrum i południe Brytyjczycy.

Iran przestał być suwerenny.

30 lipca 1941 r. w Londynie został zawarty polsko-sowiecki pakt.

12 sierpnia 1941 roku Sowieci ogłaszają amnestię. Do tej pory bowiem bycie Polakiem w ZSRS było zbrodnią, karaną śmiercią lub zesłaniem.

Związek Sowiecki zwolnił z więzień oraz GUŁAG-u 340 tys. Polaków. Dowódcą wojsk polskich na Bliskim Wschodzie został gen. bryg. Józef Zając, który spotkał się z Sikorskim w Teheranie 26 listopada. Początkowo polska armia miała liczyć 25 tys. żołnierzy, jednak już we wrześniu liczba ochotników przekroczyła limit.. Żołnierze często przybywali chorzy i wyczerpani nieludzkimi warunkami. W 1942 roku rozpoczęło się przemieszczanie jednostek polskich do republik azjatyckich. Nadwyżka żołnierzy powyżej 44 tys. miała być ewakuowana do Iranu, do Persji przewieziono 33 tys. żołnierzy, 10 tys. cywili.

Iran szybko stał się namiastką ojczyzny. Do tej pory żyją ci, którzy swoje dzieciństwo spędzili w irańskim Isfahanie.

Isfahańskie drzewa, isfahańskie klony,
Isfahańskich liści muzułmański śpiew –
I przedświt poranka smutkiem rozmodlony
Isfahańskich klonów, muzułmańskich drzew.

Dzisiaj Iran stawia nam się jako powód, dla którego musimy przyjąć uchodźców.

Taki rewanż historyczny.

Pamiętajmy zatem, że

 

  1. Polacy w Iranie znaleźli się nie z własnej woli, ale wywiezieni z dala od własnych domów wskutek ludobójczej polityki największego (do 1941 roku) sojusznika Hitlera, który ramię w ramię z nim napadł na Polskę we wrześniu 1939 roku;
  2. legalny polski rząd zapłacił za koszty pobytu uciekinierów z sowieckiego piekła;
  3. Iran podczas II wojny światowej był okupowany przez aliantów i o dyslokacji w nim  Polaków decydowali Brytyjczycy wespół z Rosjanami;
  4. islam irański nie jest tym samym, który wyznają rzesze cisnące się do Europy.

 

Pamiętajmy też, że podążając tym samym tokiem myślenia, co szanowna lewica, powinniśmy być tak samo wdzięczni Syryjczykom i Irakijczykom, wszak tamtędy wędrowali nasi z Iranu do Europy.

Za chwilę, o ile rzecz jasna kolejny cud nad urną pozwoli na powrót do władzy Schetyny i jego kolesi, będziemy dziękować Francuzom za to, że przygarnęli naszych uchodźców w 1944 roku, pozwalając im przy okazji troszkę postrzelać sobie na normandzkich polach, szczególnie pod Falaise i Ypr. Holendrom za przygarnięcie nas w Gandawie i Bremie, Niemcom w Wilhelmshaven. Ba, Norwegom za namiastkę dachu nad głową w Narwiku oraz Libijczykom za Tobruk.

Może nawet powinniśmy co nieco zapłacić Niemcom, bo w 1945 roku dość mocno rozrabialiśmy w Berlinie.

Dość żartów.

ELL (europejskie liberalne lewactwo) nie rozumie jeszcze jednego.

Dokonane przez nich zrównanie polskich ofiar II wojny światowej, które cudem uratowały życie znajdując wytchnienie w Iranie z młodymi i zdrowymi „uchodźcami” nachodzącymi Europę budzi pytanie, na które nigdy nie odważą się odpowiedzieć.

Za deportacją Polaków stali Stalin Churchill.

 

Kto zatem jest odpowiedzialny za najazd uchodźców z Syrii?

 

Retoryczne pytanie, prawda?

 

 

 

27.05 2017