Był może ciut starszy ode mnie, ale zażywny. O miłej aparycji. Z jego zachowania wywnioskowałem, że ma ochotę pogadać. W tym wieku potrzeba socjalizacji jest bardzo silna.

Intuicja mnie nie myliła. Po chwili zagadnął – wie pan, boję się tych emigrantów, są tacy brudni, no i islamiści.
– Chyba muzułmanie – sprostowałem.
– No tak, muzułmanie. Ale to jeden czort. Niech pan patrzy co teraz robią w Afganistanie. Strach pomyśleć co by było gdyby ich w Polsce było więcej. Nie można byłoby wyjść na ulicę bo by jeszcze człowieka zaciukali. A nasze kobiety….. urwał zdanie znacząco machając ręką w geście rezygnacji.
– A spotkał pan jakiegoś kiedyś? Rozmawiał z nim? – zapytałem z głupia frant.
– No nie, nigdy. Teraz wie pan siedzę w domu i nigdzie się nie ruszam, ale w telewizji pokazywali i mówili – wyjaśnił.

Już nie dopytywałem, w której bo odpowiedź sama się nasuwała. Pomyślałem sobie tylko, z migrantami jak z etopiryną. Niewielu ich widziało, ale Gożdzikowa mówiła. Przepraszam, w telewizji pokazywali.

#migranici #muzułmanie #uchodźcy

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji.