„MIŁOSNE” WYZNANIE SASINA BRAUNOWI

Sasin wyznał „miłość” Braunowi stwierdzając, że woli go od Tuska i nie wyklucza „małżeństwa” z jego partią, która być może także Walusia, rasistę i mordercę wprowadzi do sejmu.

Pasjami „kocham” Sasina.

Jak coś walnie, to albo zrywać boki ze śmiechu albo popłakać się.

Myślę, że po tej wypowiedzi o „romansie” PiS z partią Brauna ma Jarosław Kaczyński bo notowania PiS spadają na łeb na szyję.
Głównie z powodu ucieczki Ziobry na zupę gulaszową w Budapeszcie.
Teraz dojdzie ewentualna koalicja PiS z Konfederacją Korony Polskiej, która jeśli utworzy rząd, Walusia obsadzi w roli ministra sprawiedliwości.

Sasinowi widać nie przeszkadza, że Braun jest rasistą, antysemitą, ksenofobem i mizoginem, judzącym swoich „wiernych” do krucjaty przeciwko wszystkiemu co on uważa, za złe.
Imigrantom, Żydom, liberałom, Niemcom, LGTB, kobietom , Unii Europejskiej itd.

I głosi takie „mądrości” z różańcem w ręku i krzyżem na sztandarach partyjnych chorągwi bo nawet religię wykorzystuje instrumentalnie.
Jak swoje „heppeningi” z gaśnicą.

I w sumie – Sasin ma rację – tu Braunowi blisko do PiS i jego Kościoła Rydzykowego.

Być może jesteśmy świadkami rodzenia się „brunatnej koalicji” , która może zagrozić demokracji w Polsce po wyborach za dwa lata.
Jeśli partie skrajnie nacjonalistyczne zdołają stworzyć rząd.

Dlatego trzeba zrobić wszystko, by tę brunatną zarazę powstrzymać.

Wszelkimi, możliwymi sposobami.