Były Premier Donald Tusk, a obecnie szef RE został wezwany jako świadek do prokuratury okręgowej w Warszawie. „Cesarz” Europy ma zeznawać ws tajnej współpracy SKW z FSB, która nie mogła być zawarta bez zgody szefa Rady Ministrów. Przypomnieć należy, że SKW podlegała pod Donalda Tuska, który miał pełną kontrolę nad służbami, a te zawarły nielegalną umowę z rosyjskimi służbami i miały działać przeciw NATO. – Polacy! Walczmy ze złem, walczmy z D. Tuskiem i jego Platformą Obywatelską. (…) Trzeba postawić ich przed sądem karnym. Trzeba przywrócić Berezę. Błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko głosił: zło dobrem zwyciężaj. Ja mówię: zło prawem zwyciężaj. Na nich dobro nie działa. Tyle jest dobra w Narodzie Polskim, ale dobro na nich nie działa. Prawo ma różne kwalifikacje czynów. Ja znam kwalifikacje prawno-karne do ścigania ich czynów. To ja doprowadziłem do oskarżenia za zbrodnię z grudnia 1970 r. generała W. Jaruzelskiego, wicepremiera S. Kociołka oraz ministra K. Świtałę, mimo sprzeciwu departamentu prokuratury na czele ze Stanisławem Iwanickim – pisze Jan Piątkowski były Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny RP.

TO JEST AKCJA POLSKA

Ja, Jan Piątkowski Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Rzeczypospolitej Polskiej w 1993 r.

oskarżam

Donalda Tuska – pierwszego ministra w obecnym rządzie Rzeczypospolitej Polskiej, przewodniczącego Platformy Obywatelskiej

o to, że:

1. W 1997 r. w numerze 11–12 miesięcznika „Znak” ubliżał i obrażał Polskę pisząc … husarie i ułani, powstańcy i marszałkowie, majaczą Dzikie Pola i Jasna Góra, dziejowe misje, polskie miesiące, zwycięstwa i klęski. Zwycięstwa? Polskość wywołuje u mnie niezmiennie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg co jeszcze wie, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnej ochoty dźwigać… Jak wyzwolić się z tych stereotypów, które towarzyszą nam niemal od urodzenia, wzmacniane literaturą, historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy odejmiemy od niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i nieuzasadnionych rojeń? Polskość to nienormalność – takie skojarzenie narzuca mi się z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu. Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski tej na ziemi, konkretnej, przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia i prowadzi w krainę mitu. Sama jest mitem. Czy taki człowiek ma kwalifikacje – zawodowe i moralne – na pierwszego ministra polskiego rządu, premiera? Czy człowiek, który wypowiadał się tak obraźliwie o Polsce, dla którego polskość to „nienormalne brzemię”, którego nie ma ochoty dźwigać, ma teraz ochotę, aby się szczerze i z sercem angażować w odbudowę Państwa Polskiego? Do czego uprawniają D. Tuska takie kwalifikacje, a zwłaszcza morale? O tym – w następnych wypowiedziach. Upłynęło już 25 lat od tej haniebnej wypowiedzi i opinii o Polsce. Może D. Tusk zmienił swoje poglądy i teraz szczerze, z oddaniem wziął na swoje barki i dźwiga sprawy polskie? Nie! D. Tusk teraz na barkach Polski chce uciec z Polski na wysokie stanowisko w Unii Europejskiej. 12 października 2012 r. w tak zwanym drugim expose w Sejmie powiedział: Nie będę mówił o tych wielkich wojnach, które najczęściej kończyły się klęskami, nie będę mówił o mesjanizmie. Jak widać z uporem trwa przy swoim wrogim i obraźliwym stosunku do Polski, poniżając jej wielkość i zasługi.

2. Sprawa ACTA.

Zwracam się do Was, Internautów, którzy walczyliście i wygraliście w tej sprawie wojnę z Donaldem Tuskiem. Był on przekonany, że Unia Europejska poprze ACTA. Jak wrogi był stosunek D. Tuska do Internautów, kiedy nazywał Was szantażystami mówiąc: nie będzie ustępstw przed brutalnym szantażem. Polak nie nazywałby tak milionów Polaków-Internautów. Tusk nie liczył się z Wami i nie liczy się z Narodem Polskim. Kiedy zorientował się, że Unia nie poprze sprawy ACTA, on także zmienił zdanie, aby nie narazić się przywódcom państw unijnych. 13 lutego 2013 r. mówiąc do internautów o sprawie ACTA powiedział: To było ustępstwo z mojej strony. Przegraną przez niego walkę nazywa ustępstwem. A gdzie proste i uczciwe słowa – przepraszam was za obelgi. Co więcej, na jednej z ostatnich konferencji prasowych powiedział: Polska na konferencji w Dubaju wykazała, że była jednym z krajów, które najbardziej broniły wolności internautów. Najpierw chciał sprzedać wolność internautów wielkiemu międzynarodowemu biznesowi, a teraz oświadcza, że Polska najbardziej broniła wolności internautów przed tym biznesem.

3. Mistrzostwa Europy w piłce nożnej.

Zwracam się do Was, kibiców sportowych, którzy na mistrzostwach i innych meczach okazujecie wielki patriotyzm. Przypominam, jak D. Tusk 7 czerwca 2012 r. w programie I TVP nakłaniał Was, abyście się włączyli w marsz kibiców rosyjskich 12 czerwca na Stadion Narodowy. Prowokował Was do tego, mając niewątpliwie informacje od służb specjalnych, że może to doprowadzić do awantur. Zrobił to celowo, żeby później przed całym światem nazwać was bandytami. Wtórował mu w tym minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski, wzywając sądy do karania bandytów. D. Tusk użył słowa – bandyci. Niemcy w czasie II wojny światowej likwidując Naród Polski, nazywali polskich partyzantów, którzy z nimi walczyli o Polskę – banditen. D. Tusk obraził Was, Polaków – polską patriotyczną młodzież – przed całym światem. Nie było tam bandytyzmu, skoro zatrzymani odpowiadali za popełnienie wykroczeń, a nie za popełnienie zbrodni. To jeszcze jeden przykład potwierdzający wrogi stosunek D. Tuska do Polaków, do Polski.

4. Następny przykład potwierdzający postawiony zarzut.

Kiedy w 2012 r. media podjęły krytykę rządu, D. Tusk za nierealizowanie programu przeciwpowodziowego Odra 2006, uchwalonego po ogromnej powodzi w 1997 r., oświadczył buńczucznie, że nie trzeba nas popędzać. Na drugi dzień po tej wypowiedzi, w Krakowie minister Boni oświadczył, że Program dla Odry – 2006, rząd przesunął na rok 2020. Nie leży w interesie D. Tuska i Platformy Obywatelskiej ratowanie Polski przed powodziami. Tak, miał rację D. Tusk mówiąc: „nie trzeba nas popędzać”. Ich trzeba przepędzać od podejmowania szkodliwych decyzji dla Polski.

5. Zwracam się do Was, pracownicy fizyczni i umysłowi.

Dalszy przykład niszczenia Polski to likwidacja stoczni gdyńskiej i szczecińskiej. Rząd na czele z D. Tuskiem, Sejm na czele z marszałkiem Bronisławem Komorowskim i Senat na czele z Bogdanem Borusewiczem, doprowadzili do uchwalenia korupcyjnej ustawy o likwidacji tych stoczni. Za tym, aby ustawę tę nazwał korupcyjną przemawia m.in. działanie senatora PO Tomasza Misiaka, którego firma miała otrzymać 50 milionów złotych na przekwalifikowanie stoczniowców do innych zawodów. D. Tusk i minister Grad okłamywali Naród Polski, że stocznie kupi katarski inwestor. Tysiące robotników straciło pracę, a Polska poniosła miliardowe straty. Istnieje podejrzenie popełnienia przestępstwa z art. 129 Kodeksu Karnego. Zawiadomiłem o tym ówczesnego prokuratora generalnego Andrzeja Czumę, pismem z dnia 15 kwietnia 2009 r. Prokurator generalny doprowadził do odmowy wszczęcia postępowania karnego. Zadziałał korzystnie na rzecz PO, której jest członkiem, a nie na rzecz interesu publicznego, na rzecz Polski, na rzecz polskich robotników, których rząd D. Tuska pozbawił pracy. Co znaczy dla Polski likwidacja stoczni?

Stefan Żeromski w II części Trylogii nadmorskiej – „Wiatr od morza” pisał o porcie w Gdyni: Port w Gdyni jest jednym z najżywotniejszych przedsięwzięć nowoczesnej Polski, a jego budowa pierwszorzędną jej potrzebą. Są to drzwi do świata, a zarazem ostatnia twierdza obronna od zagłady dla Kaszubów, Mazurów Pruskich, Kabatków, Kociewiaków, Warmiaków. Jeżeli to dzieło nie będzie szybko, pilnie i doskonale wykonane, zatrzasną się przed naszą całością i przed naszą przyszłą potęgą te drzwi przednie, a zakraińcom naszym wydarty zostanie główny i ostatni zamek obronny. Port ten został wybudowany, jak życzył sobie nasz wielki pisarz, jako jeden z najnowocześniejszych w Europie. A teraz D. Tusk niszcząc port zatrzasnął Polsce drzwi na świat, aby mogły bez konkurencji funkcjonować niemieckie porty w Hamburgu i Rostoku. Port w Gdyni sprzedano za nasze pieniądze, udzielając nabywcy kredytu. Między innymi za takie, wrogie działania dla Polski D. Tusk został nagrodzony przez Niemcy, w dniu 31 maja 2012 r., nagrodą im. Waltera Rathenaua (wroga Polski, który w 1922 r. po wygranej bitwie warszawskiej podpisał w Rapallo wrogi dla Polski układ między Niemcami a Związkiem Radzieckim). Co więcej, żegluga polska nie rejestruje się w Polsce, lecz w innych, dalekich krajach, gdyż rząd D. Tuska nie stworzył jej odpowiednich, korzystnych warunków finansowych. To jest kolejne działanie na szkodę Polski – rząd D. Tuska nie wyraził sprzeciwu wobec budowy przez Rosję i Niemcy po dnie Bałtyku, Gazociągu Północnego, który zagraża rozwojowi portu w Świnoujściu, gdyż blokuje dostęp statkom o większym zanurzeniu. To jest zatrzaśnięcie następnych drzwi na świat. Nie powołano się w tym przypadku na prawo morskie. Nic dziwnego, skoro minister spraw zagranicznych nie ma wykształcenia dyplomatycznego.

6. Inna szkodliwa działalność dla państwa polskiego to – deregulacja.

Dziwne, że żadna z partii opozycyjnych nie krytykuje tego problemu. Mają podobne poglądy. Jaskrawym przykładem deregulacji jest to, że prywatne żłobki powstają bez żadnego zezwolenia i nadzoru, a później – jak to było we Wrocławiu – są przykłady znęcania się nad dziećmi. Prowadzenie tego typu placówki jest regulowane ustawą o działalności gospodarczej i wymaga jedynie wpisu do rejestru. Nie są to placówki opiekuńczo-wychowawcze. Taki stan ma trwać do 2004 r., tak jakby nie można było znowelizować złego prawa. Widocznie chodzi rządowi wyłącznie o ułatwienie prowadzenia działalności gospodarczej. To jest ważniejsze niż troska o dzieci, o rodzinę. Niszcząc rodzinę D. Tusk ma czelność głosić rok 2015 – Rokiem Rodziny. Innym przykładem deregulacji jest likwidacja przez ministra J. Gowina 79 sądów rejonowych. Utrudni to mieszkańcom powiatów dostęp do sądów. Niech nikogo nie wprowadza w błąd, korzystny w tej sprawie dla ministra wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Jest to organ polityczny składający się z polityków, w którym widocznie przewagę mają sędziowie wytypowani przez PO. Podobną deregulację przechodzi służba zdrowia. Prywatyzacja szpitali i tworzenie z nich spółek to przede wszystkim pogoń za zyskiem. W zakładach opieki zdrowotnej lekarz rodzinny zajmuje się wypisywaniem recept, a nie leczeniem. Wykorzystywanie chorych do osiągania zysków jest działaniem na szkodę Narodu i Państwa Polskiego. Narodowy Fundusz Zdrowia kosztem chorych ludzi, dla których często nie ma miejsca w szpitalach, dla których nie ma pieniędzy na leczenie nowoczesnymi lekami, osiągnął ponad dwa miliardy złotych oszczędności w 2012 r. Ilu chorych zmarło w wyniku tych oszczędności? Ile chorych dzieci zmarło z powodu odmowy przyjęcia do szpitala? Tego rządzący nam nie powiedzą. Ja mam na to rozwiązanie, które nie narazi chorych na koszta, a zapewni im leczenie szpitalne i drogie leki. Dość oszczędzania na chorych. Inny przykład deregulacji to parabanki Amber Gold i spółka Remedium. Ich przestępcza działalność – wyłudzanie od ludzi, od Polaków pieniędzy – prowadzona była pod nadzorem rządu D. Tuska. Komisja Nadzoru Finansowego (organ rządowy) wykazywała, że firmy te działają niezgodnie z prawem. Jednak ani rząd (premier) ani organy powołane do tego – prokuratura i sądy – nie prowadziły, zgodnie z prawem, postępowań karnych. De facto takim działaniem chroniono te firmy. Nie kwalifikowano też tych czynów, tej działalności jako wyłudzanie pieniędzy, a sądy wielokrotnie wydawały wyroki z warunkowym zawieszeniem wykonania kary. Skazując ponownie za to samo przestępstwo, miały obowiązek skazać na bezwzględną karę pozbawienia wolności, a poprzednią karę odwiesić. Te wszystkie przykłady D. Tusk i jego ministrowie nazywają deregulacją, a jest to rozregulowanie Państwa, niszczenie Państwa Polskiego.

7. Zwracam się do Was, polscy rolnicy.

Kolejne rządy, poczynając od rządu Jerzego Buzka, wywłaszczają was, zamiast przekazywać ziemię orną rolnikom. Ja jedynie, będąc posłem III kadencji Sejmu w 1999 r. przygotowałem ustawę o reformie rolnej i gospodarstwie rodzinnym. Wtedy było do przekazania rolnikom cztery miliony sześćset tysięcy hektarów ziemi ornej, to jest 1/3 całego areału w Polsce. Ziemia, wg tej ustawy, miała być przekazana rolnikom, aby budowali silne gospodarstwa rodzinne. Spłata byłaby rozłożona na raty i wyliczona w zbożu lub pieniądzach. Rząd J. Buzka i ówczesny minister rolnictwa Artur Balazs, a także rządzący z AWS nie dopuścili do uchwalenia tej ustawy, odrzucając ją w pierwszym czytaniu. Marszałek Sejmu w ogóle nie chciał dopuścić do czytania, w końcu wyznaczył na jej czytanie godziny nocne, żeby nie było transmisji telewizyjnej. Sprawozdawcy telewizyjni z Sejmu, w tym TVP 1 (Katarzyna Kolenda-Zaleska) też nic nie wspomnieli, że odbyło się czytanie ustawy o reformie rolnej i gospodarstwie rodzinnym. Tymczasem ziemia jest sprzedawana lub wydzierżawiana na tworzenie wielkich, farmerskich gospodarstw. Np, były senator Stokłosa ma przez swoje spółki 40 tys. hektarów. Kolejne rządy łamią Konstytucję! Artykuł 23 Konstytucji mówi, że podstawą gospodarki rolnej w Polsce ma być gospodarstwo rodzinne, a nie farmerskie. Łamanie konstytucji to niszczenie demokracji. Łamią ją kolejni premierzy i ministrowie rolnictwa, łamie ją D. Tusk, który tak często powołuje się na Konstytucję. Wszyscy oni powinni stanąć przed Trybunałem Stanu. Jeżeli poprzecie Akcję Polską, doprowadzimy do postawienia ich – w tym D. Tuska – przed Trybunałem Stanu, a wiele aktów ziemskich (jako sprzecznych z Konstytucją), oddających ziemię farmerom zostanie unieważnionych, a ziemia ta będzie przekazana Wam, prawdziwym polskim rolnikom.

8. Naród polski i jego wspaniali przywódcy po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. wybudowali z wielkim sukcesem Centralny Okręg Przemysłowy. Tak jak port gdyński, także COP został zniszczony, wyprzedany przez rządy Buzka i Tuska. Niszczą to wszystko, co jest osiągnięciem Narodu Polskiego. Teraz rząd D. Tuska wraz z dawnymi ZSL-owcami, przygotowuje się do sprzedaży następnego sztandaru polskiego – PLL Lot. Przyjęto taki sposób na sprzedaż – za długi. Najpierw na prezesa LOT-u został mianowany Marcin Piróg, który kierując spółką pod nadzorem rządu D. Tuska w ciągu trzech miesięcy doprowadził do zadłużenia po to, aby rząd miał argument, by polskie przedsiębiorstwo sprzedać w obce ręce. Drugim przykładem doprowadzenia do zadłużenia jest zarządzanie Centrum Zdrowia Dziecka. Dyrektorem tej placówki był drugi Piróg – Maciej, społeczny doradca prezydenta Komorowskiego do spraw służby zdrowia i brat Marcina. Specjalistą od zadłużania i niszczenia polskiego przemysłu w rządzie Tadeusza Mazowieckiego był minister Tadeusz Syryjczyk. Doprowadził on do zniszczenia i likwidacji m.in łódzką fabrykę Bifama. Pracowników „wyrzucono na bruk”, a następnie przedsiębiorstwo sprzedano za grosze w „obce ręce”. Jako prokurator generalny doprowadziłem do oskarżenia wiceministra przemysłu, zastępcę T. Syryjczyka. Mój następca, Włodzimierz Cimoszewicz doprowadził do cofnięcia z sądu aktu oskarżenia. Ciekawostką jest to, że minister Syryjczyk doprowadził do likwidacji ministerstwa przemysłu mówiąc: po co ministerstwo przemysłu, skoro rozwój przemysłu będzie regulował wolny rynek. Jak widać, wolny rynek tak uregulował przemysł, że praktycznie już nie mamy polskiego przemysłu. Tak rządzą liberałowie. Jest to wolność bez odpowiedzialności.

9. Inna szkodliwa działalność to – telewizja.

D. Tusk, mówiąc na początku swoich rządów o niepłaceniu abonamentu radiowo-telewizyjnego, przyczynił się do takiego stanu tych mediów, w jakim są teraz, tzn. do ich komercjalizacji, po to, aby mieć wpływ m.in. na telewizję. To już nie jest telewizja publiczna – to jest telewizja komercyjna. Jej program – to program reklam i powtórek. Co więcej, obecny prezes TVP Juliusz Braun pieniądze ze składek Polaków przeznacza na cele antynarodowe, antypolskie, na sianie nieprawdy. Sfinansował m.in. nakręcenie antypolskiego i kłamliwego filmu „Pokłosie” fałszującego prawdę o zbrodni w Jedwabnem i pokazującego, że zbrodni na Żydach w Jedwabnem dopuścili się Polacy. Jest to sprzeczne z ustaleniami i wyrokiem sądu z 1949 r., mocą którego jedenastu Polaków zostało skazanych za udzielenie Niemcom pomocy w dokonaniu tej zbrodni, mimo że Jakub Berman, prawa ręka Stalina zrobił wszystko, aby udowodnić Polakom popełnienie tej zbrodni. Wbrew wyrokowi sądowemu, na podstawie fałszywej książki Tomasza Grossa, J. Braun za polskie pieniądze fałszuje prawdę o Jedwabnem. Jest to przestępstwo. Zawiadomiłem o tym prokuratora generalnego, lecz ten, jak i sąd, do którego pisałem zażalenie, nie stosują prawa karnego, lecz prawo poprawności politycznej odmawiając wszczęcia postępowania w tej sprawie.

Dziennikarze, zatrudniani w telewizji, zakłamują prawdę szkodząc Polsce i Narodowi Polskiemu. 29 lipca 2012 r. w TVP Info Danuta Holecka podała nieprawdziwą informację, że Ojciec Święty Benedykt XVI powiedział do Polaków, aby nie popełnili takiego błędu, jak powstańcy w Powstaniu Warszawskim, a Papież powiedział: Zawierzając wszystko Bogu, jak powstańcy warszawscy, trwając w jedności z Chrystusem, nie zbłądzicie w codziennych wyborach wartości, nawet gdy świat będzie was kusił mirażami szczęścia i rozrywki. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus. Dziennikarka z TVP Info zinterpretowała, że Powstanie było błędem. 22 stycznia 2012 r. w TVP Info Adrian Klarenbach tak powiedział o Powstaniu Styczniowym: niepodległość można zagrać. To jest kpina z Polaków, którzy w Powstaniu przelewali krew. 16 września 2012 r. TVP Info podało nieprawdę, że w Libanie na Mszy Świętej papieża było kilkadziesiąt tysięcy osób. Teleexpress podał, że 350 tysięcy i podobnie podawały stacje komercyjne. Takie kłamstwa i umyślne zakłamywanie prawdy w telewizji można by mnożyć. Czas najwyższy skończyć z telewizją Brauna i Lisów oraz pociągnąć ich do odpowiedzialności karnej, aby nie szkodzili Polsce i Narodowi Polskiemu.

10. D. Tuskowi przez gardło już nie przechodzi słowo polskość czy Polska.

Polska jest dla niego, jak powiedział, mitem. Dalszym potwierdzeniem tego jest wypowiedź z dnia 17 listopada 2012 r.: Nie dopuścimy, aby obalić naszą republikę. Nie Rzeczpospolitą Polską, której jest niegodnym i wrogim premierem. I dalej: Będę bronić zasad naszej rzeczypospolitej. Nie Rzeczypospolitej Polskiej, lecz ich rzeczypospolitej. Przywłaszczyli sobie III Rzeczpospolitą Polską. Pierwszy minister w rządzie polskim D. Tusk, który studiował historię, fałszuje historię Polski stawiając znak zapytania nad zwycięstwami Polski. Powołam się po raz drugi na słowa Stefana Żeromskiego z pierwszej części jego Trylogii nadmorskiej – „Wisła”: Naród polski ma w swojej przeszłości szarże najbardziej zdumiewające, szalone a owocne: pod Kircholmem, pod Kłuszynem, pod Wiedniem, pod Somo-Sierrą, pod Dębem Wielkim [i uzupełnię tę listę nad Wisłą – Bitwę Warszawską, zaliczaną do 16 największych bitew w historii śwaiata. Wg D. Tuska to nie zwycięstwa, skoro stawia nad nimi znak zapytania.] W swym przyczajonym ogromie dzisiejszym ma on [naród polski – przyp.] najgłębszą ze wszystkich narodów świata tęsknotę do wielkiej szarży swego ducha. Nie pragnie on i nie pożąda niczyjej roli ani domu, ani siły, ani szczęścia, ani sławy. Pragnie on tylko pracy na swojej własnej roli, szczęścia w swym własnym domu, rozwinięcia swej własnej siły i czci swojej sławy – napisał S. Żeromski.

Donald Tusk, pierwszy minister w rządzie polskim jest pierwszym wrogiem Polski. Przedstawione wyżej dowody i zarzuty dają podstawę do takiej oceny. Z wrogiem trzeba walczyć i pokonać go. Ja walczę. Moją bronią dotychczas było pisanie książek (m.in Zaraza szaleje w sądach, w prokuraturach oraz w rządach). Jest to jednak broń małego kalibru. Zmieniam ją na Internet.

Polacy! Walczmy ze złem, walczmy z D. Tuskiem i jego Platformą Obywatelską. Odsuńmy ich od władzy, przepędźmy ich. Trzeba postawić ich przed sądem karnym. Trzeba przywrócić Berezę. Błogosławiony ksiądz Jerzy Popiełuszko głosił: zło dobrem zwyciężaj. Ja mówię: zło prawem zwyciężaj. Na nich dobro nie działa. Tyle jest dobra w Narodzie Polskim, ale dobro na nich nie działa. Prawo ma różne kwalifikacje czynów. Ja znam kwalifikacje prawno-karne do ścigania ich czynów. To ja doprowadziłem do oskarżenia za zbrodnię z grudnia 1970 r. generała W. Jaruzelskiego, wicepremiera S. Kociołka oraz ministra K. Świtałę, mimo sprzeciwu departamentu prokuratury na czele ze Stanisławem Iwanickim (więcej…).

To ja zarządziłem wszczęcie polskiego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej, mimo opozycji premier Hanny Suchockiej (więcej…).

Polacy! Przystąpcie do Akcji Polskiej. Nie pozwólmy Platformie Obywatelskiej i jej przywódcy zniszczyć państwa polskiego. Twórzmy koła Akcji Polskiej. Czekam na odzew w Internecie. Nadszedł czas, aby pokazać „wielką szarżę naszego ducha”!

YT: Jan Piątkowski, O co oskarżam Donalda Tuska!

Do zobaczenia, do usłyszenia
Jan Piątkowski

Jan Piątkowski – urodził się 4 października 1935 roku w Gnieszowicach, powiat Sandomierz. Studia ukończył na Wydziale Prawa Uniwersytetu Wrocławskiego. Z zawodu adwokat. W czasie stanu wojennego był internowany. W pierwszych wolnych wyborach do Sejmu w 1991 roku Jan Piątkowski został wybrany na posła. Podczas I Kadencji Sejmu był przewodniczącym Sejmowej Komisji Mniejszości Narodowych i Etnicznych. W 1993 roku Jana Piątkowskiego mianowano na stanowisko Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego RP. ­Pełniąc tę funkcję, jako jedyny spośród ministrów sprawiedliwości prokuratorów generalnych, zarządził wszczęcie polskiego śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej. W 1997 roku Jan Piątkowski został wybrany na posła Sejmu III Kadencji. Pracował w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, a także był stałym pełnomocnikiem Sejmu w sprawach przed Trybunałem Konstytucyjnym. Opracował i wniósł do laski marszałkowskiej pięć poselskich projektów ustaw ustrojowych, w tym ustawę­ o reformie rolnictwa, reformie rolnej i gospodarstwie rodzinnym.