GW jak zwykle manipuluje faktami. To świadome kluczenie lub działanie na zlecenie? Rynsztok dziennikarstwa, który jest dowodem na upadek dziennikarzy piszących w tym szmatławcu z Czerskiej? Gdzie podziały się etyka i zasady? Medialne kreowanie rzeczywistości…

Media na niemieckim pasku pisały mocniej…

„Ten ostatni w kwietniu 2010 roku, będąc ambasadorem w Belgradzie, spowodował wypadek. Według „Faktu” – powołującego się na serbskie media – świadkowie twierdzili, że był nietrzeźwy. Na prośbę rządu Serbii Jasionowski został wtedy odwołany.” (Źródło)

Powyższe słowa napisała dzisiaj Wyborcza. Fakty są zgoła inne, a prawda jest taka, że Jasionowski był ambasadorem w Serbii do 2014 roku (czyli trochę długo go odwoływano po wypadku, który miał miejsce w kwietniu 2010), a po wypadku znalazł się w stanie ciężkim na intensywnej terapii. Ciekawe dlaczego wtedy nie odkryto u niego alkoholu ani dlaczego minister Sikorski, go nie odwołał.

To jeden z wielu przykładów jak jest kondycja dziennikarstwa w Polsce, które pracę dyplomatów mierzy plotką-kalumnią na poziomie rynsztoka i wystarcza im jakości źródeł na poziomie pudelka.