Racjonalni antyczni Rzymianie w drodze zwykłej, pobieżnej empirii ujęli powyższą konkluzję jako uniwersalną i ponadczasową, albowiem nikt dotąd nie był w stanie skutecznie przeprowadzić antytezy tegoż stwierdzenia, że natura nie znosi próżni.
Po prostu po dokonaniu eliminacji z jakiejkolwiek przestrzeni np. odnoszącej się do zakresu stosunków społeczno-politycznych, czy religijnych w miejsce dotychczasowych wartości aksjologicznych natychmiastowo alokują się aksjologie następcze, występuje zatem zjawisko surogacji względnie substytucji.
Dobitnym tego przykładem jest nie tylko komusza walka (rzekomo) o światowy pokój… a nawet przedpokój, ale przede wszystkim z Panem Bogiem. Według swojego mniemania domorośli filozofowie tej miary co Wołodia Uljanow (ksywa LENIN), czy Jóźku Dżugaszwili (ksywa STALIN) jako prymat swego nędznego żywota uznali właśnie walkę z Panem Bogiem.
Zdumiewający paradoks: wymienieni powyżej ludobójcy walczyli niczym don Kichot z wiatrakami, bowiem ustawicznie dowodzili, że Pan Bóg nigdy nie istniał, i rzecz jasna nie istnieje, a zatem jego dostrzeganie przez osobniczki z macicami i osobników bez macic (klasyka tow. S. Szpurek) jest niemożliwością. Don Kichot zwalczając wiatraki kierował jednak swój atak przeciwko realnemu i namacalnemu przeciwnikowi. Komuchy natomiast wywodząc o bożej absencji w istocie rzeczy umiejscowili swoją co najmniej jedną dłoń w nocniku pełnym uryny.
Apriorycznie bowiem wywodzili i „dowodzili”, że istota boża to fantasmagoria, miraż czy człecza ułuda, pustota, a racja w tym względzie leży wyłącznie po stronie takich komuszych „filozofów”.
Nawet osobnikom (- czkom) o fenomenalnych zdolnościach i właściwościach nigdy nie uda się przeprowadzić jakiekolwiek pojedynku z takimże to wyimaginowanym przeciwnikiem. Konsekwencją pojmowania absencji bożej musi być zatem triumfalne oznajmienie urbi et orbi, że komuchy tęże tytaniczną walkę wygrali przed czasem nokautując Pana Boga, alboć wręcz przed pierwszym gongiem i to nie w drodze walkowera. Tę znakomitą wiktorię odniosła bowiem wiekopomna filozofia marksistwa-lenistwa oznajmując iż ona niepodważalnie zatriumfowała i to nawet o dziwo w wymiarze eschatologicznym!!!
Zgodnie z zasadami demokracji każdy ma prawo do głoszenia swoich poglądów; nawet najbardziej nieprawdopodobnych, czy też bezgranicznie zdewiantowanych. Jednak prawo do głoszenia takowych poglądów, a dążenie przy pomocy różnorakich instrumentaliów przymusu ich bezdyskusyjnej percepcji przez osoby nie wyrażającej aprobaty dla dewiacji to po prostu dwa inne światy. Nikt nie odmawia tow. S. Szpurek konsumpcji na śniadanie czy też kolację np. szczawiu względnie mirabelek (jak to propagował sprośny Stefek Niesioł) alboć lebiody czy pokrzywy. To wyłącznie jej sprawa, jej gusta i jej wybór. Zdecydowanie należy jednak wyrażać brak aprobaty, aby nachalnie, a nawet przy pomocy tworzonych unormowań prawnych gusta tejże towarzyszki miałyby się stawać gustami powszechnymi.
NON POSSUMUS.
Dewastatorzy dotychczasowej wielowiekowej aksjologii cywilizacyjnej aktualnie jako swój priorytet uznali konieczność permanentnego ataku m.in. na formułę małżeństwa w jego aktualnym kształcie i bycie prawnym. Przy hojnej finansowej pomocy G. Sorosa podejmują wszelakie działania których finalnym celem ma być udzielanie ślubów lesbom i pedałom, a w konsekwencji możliwość przez takowe „mauszeństfa” dokonywania adopcji dzieci.
Rzecz jasna kolejnym działaniem będzie podejmowanie starań w kierunku usankcjonowania animalnych relacji i związków „partnerskich” np. z kozą, które według zdegenerowanych „filozofów” i teoretyków tychże dewiacji powinny uzyskać tzw. pełnię prawa.
Nigdy, przenigdy…
Nasz znakomity astronom ksiądz (tak, tak duchowny o czym mało kto wie!!) Mikołaj Kopernik, a także matematyk, tzw. człek Renesansu jest autorem niezwykle trafnego powiedzonka, a wręcz prawa: pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy.
Powyższą kopernikańską konstatację należy wręcz dosłownie umiejscowić w każdą dziedzinę współczesnego człeczego bytu.
Dewianci, ich akolici, tzw. pożyteczni idioci usiłują właśnie na naszych oczach dokonać swoistego przewrotu kopernikańskiego a rebours. Dążą do całkowitej eliminacji dotychczasowych dokonań cywilizacyjnych zrealizowanych na fundamentach greckiej kultury, rzymskiego prawa i chrześcijańskiej etyki. Dążą z całą premedytacją do ich „zgruzowania”, aby na takowej podstawie zrealizować swoje nikczemne plany. To niezwykle czytelny , łatwy do rozszyfrowania dewiancki plan, jednak nie całkowicie skazany na porażkę skoro daje się na niego nabrać stado przygłupiastych katoli, ponoć wyznających inny system wartości i ponoć taki odmienny od dewiacji system na co dzień rzekomo go realizujący.
Eliminując Boga, symbole wiary, dewastując i burząc do fundamentów świątynie komusza banda w zamian zgodnie z w/w wywodem odnoszącym się do substytucji i surogacji ustanawiała swoje komusze „credo”: proletary wsieh stran, sojedinajties!; wypowiedzi komuszych „proroków” w postaci ich bełkotu intelektualnego z kolejnych parteitagów i plenumuf, kreacji postaci świętych komuszych jak np. truchło padniętego na syfilis LENINA ….. do dzisiaj dla debili eksponowanego na Kremlu !!!!
(Mt 7,15-23) Jezus podczas kazania na górze mówi:
Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone. A więc: poznacie ich po ich owocach. Nie każdy, który Mi mówi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia, i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości!”
Tak więc dawniejsi wyznawcy Paligłupa, Petrescu, aktualnie ewentualnie Kotłowni, sorry Hołowni, akolici fuhrera DONALDINA PINOKIA czyli tzw. katole zdobądźcie się na odwagę i dokonajcie autentycznego, ostatecznego wyboru… albo rybka, alboć akwarium!!!
Bo albo żona, albo szwagierka. Dwa w jednym tylko w szamponie.
Zidiociała do imentu szczujnia „najprawdziwszej sączonej od rana do wieczora” prawdy, aleć w jej wydaniu czyli tefałen całkowicie obnażyła pustotę, głupotę i debilizm swoich odbiorców i samą siebie informując 25.11.2021r najprawdziwiej jak to ona potrafi, że muslim IBRAHIM pchnięty przez Białorusinów do rzeki płynął w jej lodowatych wodach 6 dni !!!!
No po prostu masakra !!!
W ciągu dnia w tej lodowatej wodzie, w nocy wychodził na brzeg. Mokry i zmarznięty kładł się na gołej ziemi, nie zapalał ogniska, bo bał się, że go ktoś zobaczy. Takie bajki … i to na poważnie!!!, a polactwo połknęło to jak pelikan zdechłą rybę!!!
Czy katolstwu, a takoż i inszym odbiorcom lewackiej szczujni zapaliła się jakaś czerwona lampka z cyklu wypowiedzi filipińczyka OLA odnoszącej się do wyboru drogi (nie idźta tą drogą mówił do trzeciego bliźniaka znaczy się L. Dorna), ktoś doznał jakowegoś objawienia względnie konfuzji odnoszącej się do prafdzifej historii muslima……. no bo on sam ją opowiadał, a zatem to była szczyra (jak Szczerby i Jońskiego) prawda, nieprawdaż???
Debili i naiwniaków nie sieją – sami się wszak rodzą!
Szczególnego politowania, chociaż lepiej byłoby zabrzmieć wzgardy, należy skierować wobec osób degenerato – renegackich, czyli dokonujących ustawicznie fałszywych wyborów w swoich sympatiach i opcjach politycznych podobnież jak niedościgły maestro w tejże dyscyplinie Misiek Kamiński. Faktem jednak jest, że w NSDAP nie odnotowano jego członkostwa. Nadal uważacie się za umnych człekuf potrafiących oddzielić plewy od ziarna????
Czy całym swym dotychczasowym postępowaniem w różnym zakresie potwierdzacie swoje uprzednie wybory za fałszywe, a obecne za prawdziwe, tylko do jakiego momentu????? To trudne pytania, szczególnie w przypadkach stwierdzenia autentycznego rozdwojenia jaźni, czyli po prostu schizofrenii….
Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.Kan. 1374.
Kto zapisuje się do stowarzyszenia działającego w jakikolwiek sposób przeciw Kościołowi (quae contra Ecclesiam machinatur), powinien być ukarany sprawiedliwą karą; kto zaś popiera tego rodzaju stowarzyszenie lub nim kieruje, powinien być ukarany interdyktem.
I tegoż się będziemy aktualnie trzymać ustawicznie aż do znudzenia lub też do uleczenia wielu. A w pozbyciu się bielma na oczach koniecznie przypominać ten przykład Katona.
Finansowe coroczne popieranie (szczególnie przez katoli) rzekomo charytatywnego maszkarownego Owsika, który tym samym od 30 lat luksusowo on sam i jego liczna czereda całorocznie luksusowo funkcjonuje jest ewidentnym przykładem i dowodem na przypadek schizofrenii i negliżu umysłowego. Ten żul ustawicznie zwalcza Kościół, a więc także Wasz katolski system wartości!!!
AKCJA WSPIERANIA ZDROWIA jest absolutnie godna nawet w ciągu całego roku jej zdecydowanego popierania, ale nie kosztem całkowicie zbędnego haraczu płaconym w hałaśliwym theatrum zarówno hipokryzji jak i umysłowego negliżu.
Czy do hołyszy i golców dociera, że ten bezczelny ciul robi Was w ciula ogałacając właśnie Wasze dary serca na koszty prowadzenia rzekomo koniecznie aż przez cały rok (np. żonusi pensyjka to li tylko 12 000 zł/miesiąc !!!!) przynoszącej mu profity jakowejś fundacji.
Popierajcie, płaćcie!! ale wyłącznie przelewem, czyli bez kosztownego pośrednictwa kogokolwiek na wybrany jakikolwiek!!! „zdrowotny” cel.
Ponownie: cel takiej akcji jest szlachetny i godny popierania, ale w całkowitym oderwaniu od nadużyć.
KATON NASZYM WZOREM!!!
Tak na wszelki wypadek należy także uważnie; porankiem spoglądnąć, czy lustrzane odbicie nie informuje nas przypadkiem, że zdemaskowało zwykłego faryzeusza, ćwoka ewentualnie do imentu naiwnego ciula.
Najwyższa nastała także pora, aby katole (i nie tylko oni) się ocknęli i wyjęli rękę z nocnika TUSSKA, bowiem gdy ten dokona swojej anihilacji z politycznej scenerii wywody, że swojej ręki w jego nocniku rzekomo nie trzymali pozbawione będzie jakiejkolwiek wiarygodności.
UWAGA:
Redakcja przyjmuje zgodnie z zasadami demokratyzmu zgłoszenia osób, które winny być traktowane jako osoby o najwyższejszym stopniu prawdomufności, a nawet jako najfypitniejsze aktualnie jednostki intelektualne, a zatem posiadające wielość atrybutów pozwalających na kojarzenie ich z pajacami, ćwokami czy błaznami.
Ciekawe, a nawet intrygujące nagrody oczekiwać będą na racjonalnie uargumentowane zgłoszenia P.T. Czytelników.
Infinitywne pytanko: czy słychać już jakowyś dźwięk tłuczonych luster?
I to byłoby na tyle jak onegdaj konkludował śp. prof. J. T. Stanisławski.
5.12 2021
Zostaw komentarz