Jeszcze niedawno mało kto wierzył, że walka o respektowanie konstytucyjnych praw właścicieli gruntów do ich własności przyniesie jakieś efekty i prawo zostanie zmienione na korzyść obywateli, a nie myśliwych. Od 1 kwietnia 2018 r. obowiązuje znowelizowana ustawa Prawo łowieckie. Dziś każdy może pobyć się myśliwych ze swojego prywatnego terenu w prosty sposób.

Oświadczenie o zakazie polowania

Jednym z najprostszych sposobów jest złożenie w starostwie oświadczenie o zakazie polowania, które działa już na drugi dzień. Wzór takiego oświadczenia jest dostępny na stronie www.zakazpolowania.pl.
Zgodnie bowiem z art. 27b znowelizowanej ustawy Prawo łowieckie właściciel lub użytkownik wieczysty nieruchomości wchodzącej w skład obwodu łowieckiego może zakazać wykonywania polowania na swojej nieruchomości poprzez złożenie, w dowolnym momencie, staroście oświadczenia. Nie ma potrzeby uzasadniania takiej decyzji.
Jedynym utrudnieniem jest to, że w starostwie musimy zjawić się osobiście z dowodem osobistym,  bo przy składaniu oświadczenia musi zostać potwierdzona autentyczność naszego podpisu. Jeśli chcemy uniknąć wizyty w starostwie to oświadczenie za około 25 zł możemy podpisać przy notariuszu i wysłać do starostwa listem poleconym wraz z notarialnym poświadczeniem naszego podpisu.
Należy pamiętać, że oświadczenie takie mogą składać wyłącznie osoby fizyczne i jego złożenie oznacza, że myśliwi nie mogą  na naszym prywatnym terenie wykonywać polowania, ale nasza nieruchomość nie jest wyłączona z obwodu łowieckiego. Myśliwi nadal mogą więc tam wchodzić i np. dokarmiać zwierzynę łowną. Tracimy także prawo do otrzymania odszkodowań za szkody wyrządzone przez dziki, łosie, jelenie, daniele, sarny i samych myśliwych. Oświadczenia takiego nie będziemy mogli wycofać w trakcie trwania łowieckiego roku gospodarczego, który trwa od dnia 1 kwietnia do dnia 31 marca roku następnego.

Całkowite wyłączenie terenu z obwodu łowieckiego

Kolejnym skutecznym, ale nieco bardziej skomplikowanym sposobem na pozbycie się myśliwych z naszej prywatnej nieruchomości jest jej całkowite wyłączenie z obwodu łowieckiego.
Zgodnie bowiem z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 10 lipca 2014 roku, przepisy umożliwiające obejmowanie prywatnych nieruchomości reżimem obwodu łowieckiego bez zapewnienia ich właścicielom możliwości wyrażenia sprzeciwu wobec dysponowania przedmiotem swojej własności i ochrony konstytucyjnie chronionych praw własności – są niezgodne z Konstytucją.  Ze względu na fakt, iż obwody łowieckie zostały wyznaczone na podstawie niekonstytucyjnych przepisów mamy prawo dochodzić przed sądami administracyjnymi prawa do wyłączenie naszego prywatnego terenu z obwodu łowieckiego.
Od 2016 zapadło już ponad 100 wyroków w takich sprawach i wszystkie skargi, jeśli tylko spełniały kryteria formalne, zostały rozstrzygnięte na korzyść właścicieli nieruchomości. Skargi do sądu można składać do czasu, gdy Sejmik na nowo wyznaczy obwody łowieckie w danym województwie. Sejmiki mają na to czas do marca 2020 roku. Skargi należy oczywiście poprzedzić wezwaniem do usunięcia naruszenia prawa, bo zdarza się, że sejmiki mogą je uwzględnić i wtedy procedura sądowa jest niepotrzebna. Ten sposób na wyłączenie terenu z obwodu łowieckiego może wydawać się trudniejszy, ale w odróżnieniu od poprzedniego umożliwia uzyskanie odszkodowań za uprawy zniszczone przez zwierzynę łowną od Skarbu Państwa.
Jak całkowicie wyłączyć działkę z obwodu łowieckiego w 3 prostych krokach można przeczytać na stronie Ośrodka Działań Ekologicznych „Źródła”- www.zakazpolowania.pl, gdzie można też otrzymać profesjonalną pomoc prawną w tym zakresie.