Wysłuchałem 17 minutowe nagranie Lexa Fridmana gdzie on opowiada swoje wrażenie z wywiadu z Wołodymirem Zeleński. Fridman krytykuje Zeleńskiego za to że zmarnował taką świetną szansę pokazać jak prezydent Ukrainy jest gotowy do pokoju. Skrytykował ostre wypowiedzi Zełeńskiego o Putinie. Fridman uważa, iż Putin jest poważnym politykiem, trzeźwo myślącym i pokój z nim jest możliwy a Putin jest gotowy do pokoju ( w odróżnieniu od Zełeńskiego jak można zrozumieć z kontekstu tych wypowiedzi. ) Podczas wywiadu Zełeński stwierdził, że nie uważa iż Putin kocha kraj, którym kieruje, co też Lex Fridman skrytykował jako nieprzemyślane słowa nie służące sprawie pokoju.

Pomyślałem – CÓŻ ZA IRONIA! 6 lat temu kandydat na stanowisko prezydenta Ukrainy, Zełeński krytykował swojego rywala dokładnie za to samo i w tym samym stylu, jak obecnie robi to Zełeński. Wtedy on deklarował, że szybko zakończy wojnę na Ukrainie. Mówił, że chce spotkać się z Putinem i spojrzeć mu osobiście w oczy. Mówił, że wojna trzeba zakończyć we własnej głowie i wtedy zakończy się w rzeczywistości. Deklarował iż dowie się czego naprawdę chce Putin i oni zejdą się gdzieś po środku na zasadzie kompromisu. Jeszcze w 2020 roku Zełeński mówił, że spojrzał w te oczy Putina i zobaczył tam chęć zaprowadzenia pokoju. Dwa lata później zaczęła się rosyjska inwazja na Ukrainę. 5 lat później Zełeński jest zupełnie innym prezydentem – liderem kraju toczącego ciężką wojnę. I znowu są rozmowy o pokoju i słyszymy deklaracje bliskie do tamtych tyle że już kierowane one są do Zełeńskiego. Karma jest okrutna.

Teraz Ukraińcy są rozczarowani Zeleńskim. Oni żądają rozliczenia za to, że kraj nie był gotowy do wojny na taką skalę, za to że ich lider źle ocenił sytuację i nie podjął odpowiednich działań. Miał 3 lata. Zeleński prawdopodobnie już nigdy nie wygra wyborów. Z tym, że w rzeczywistości to jest ten rzadki wypadek w historii Ukrainy kiedy polityk z całych sił rzeczywiście próbował wykonać to co deklarował przed wyborami. Robił dokładnie to za co wybrali go 73%. I źródło problemu nie leży w samym Zeleńskim tylko w infantylność tej większości Ukraińców, którzy najpierw właśnie po to go wybrali by budował drogi zamiast inwestować w program rakietowy i szukał pokoju w oczach Putina. A teraz oczywiście zrzucą na niego tą odpowiedzialność i będą szukać nowego lidera, który ich uratuje. Albo nie. Być może wojna jednak to społeczeństwo czegoś nauczyła. Pierwsze wybory w tym kraju to ujawnią.

Problemem Rosji jest to że car zawsze jest dobry, bojarzy źli a narodu w tej koncepcji nie ma. No a problemem Ukrainy jest zasada – Hetman zawsze jest zły a naród jest dobry. Tak jak gdyby tych hetmanów Ukrainie z innej planety obcy tutaj instalowali i oni nic do tych złych liderów nie mają.

______________________________________________________________
Zachecam do wspierania mojej niezależnej  publicystyki:
Patronite.pl: https://patronite.pl/Frontiersman
buycoffee: https://buycoffee.to/frontiersman
Patreon: https://www.patreon.com/frontiersmannews