Z polskich szkół podstawowych znikną prace domowe – w klasach I-III nie będzie ich w ogóle a w klasach IV-VIII nie będą mogły być oceniane.

I to jest świetny pomysł ale trzeba pójść krok dalej i zakazać nauki całkowicie. Owszem, dzieci niech chodzą do szkoły (bo przecież rodzice muszą mieć czas, by zarobić na miskę ryżu) ale na lekcjach historii i geografii nauczyciele, zamiast zajmować uczniom głowy jakimś głupim Grunwaldem czy granicami zaborów, powinni prezentować – oczywiście za pośrednictwem tiktok’a – uroki zbierania szparagów w Holandii czy winogron w przepięknej Szampanii…

Już w 1940 roku jeden z polityków naszych zachodnich sąsiadów – Heinrich Himmler – wydał rozporządzenie, w którym pisał: „celem (polskiej) szkoły ma być wyłącznie proste liczenie najwyżej do 500, napisanie nazwiska, (…) uczciwość, pilność i grzeczność. Czytania nie uważam za koniecznie”.

Dobrego Dnia.

Paweł Kukiz
Poseł na Sejm RP, Lider Kukiz15.